Projekt o min. płacach w ochronie zdrowia wraca do komisji

21 Maja 2021, 16:02 sejm

Projekt nowelizacji ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia jest już po drugim czytaniu w Sejmie. Ponieważ posłowie opozycji złożyli podczas drugiego czytania poprawki, odrzucone dzień wcześniej przez komisję finansów i zdrowia, projekt i złożone poprawki będą po raz kolejny rozpatrzone przez komisje.

Przypomnijmy, że rząd przyjął projekt w środę Siatka płac: rząd przyjął projekt o min. wynagrodzeniach, a w czwartek w trybie pilnym rozpoczęły się nad nim prace w Sejmie. Siatka płac: projekt noweli - już dziś I czytanie w Sejmie

Posłowie połączonych komisji finansów publicznych i zdrowia dyskutowali nad projektem kilka godzin. Opozycja podczas prac w komisji składała poprawki, jednak wszystkie zostały odrzucone.

Przedstawiciele opozycji złożyli więc te poprawki w piątek podczas II czytania na sali plenarnej, a w związku z tym projekt wraca do komisji. 

Dyskusja podczas II czytania nie była już tak burzliwa jak podczas posiedzenia komisji. Monika Wielichowska (Koalicja Obywatelska) mówiła o problemach kadrowych w ochronie zdrowia i oceniła, że minister zdrowia tylko udaje dialog ze środowiskiem, zaś w nocy wrzucił projekt, z którym posłowie nie mieli czasu się zapoznać. - To skandal i lekceważenie - mówiła. Jak wskazywała, projekt jest do poprawki. Także Krystyna Skowrońska krytykowała projekt i poinformowała o złożeniu poprawek, "które są w interesie wszystkich grup pracujących w ochronie zdrowia". Dodała, że grupy te będą musiały więcej pracować nawet gdy skończy się COVID, ponieważ powstał dług zdrowotny w związku z pandemią.

Marcelina Zawisza (Lewica) mówiła zaś, że ochrona zdrowia nie jest dla rządu priorytetem. - Zamiast dialogu, ministerstwo prowadzi monolog (...)Wynagrodzenia powinny być odpowiednie do kwalifikacji i doświadczenia. Jeżeli pracowników nie będzie się traktować z należytym szacunkiem, to absolwenci studiów medycznych nie będą podejmować pracy w zawodzie lub będą emigrować i pracować w zawodzie za granicą - dodała. Również w imieniu klubu Lewicy złożyła poprawki.

Dariusz Klimczak (Koalicja Polska) przekonywał zaś, że ta ustawa powinna być odpowiedzią - przynajmniej w wymiarze finansowym - na kryzys kadr medycznych. - Poprzez procedowanie tej ustawy rząd potraktował personel medyczny z but - ocenił. Jak poinformował, klub przygotował dwie poprawkę: nowy załącznik współczynników pracy zakładający 30 proc. podwyżki tego, co jest dzisiaj, a od 2022 r. wzrost współczynnika corocznie o 0,2.

Dobromir Sośnierz (Konfederacja) wskazywał, że regulowanie przez rząd tego, ile mają zarabiać poszczególne grupy zawodowe to pójście w stronę komunizmu.

Wojciech Maksymowicz (Polska 2050) pytał zaś, "czy na prawdę rząd nie docenia pracy medyków i prowokuje do gotowości strajkowej". Zgłosił też ponownie poprawkę, która wcześniej została odrzucona przez komisje.

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski podkreślał, że nie zgadza się z opiniami, że ustawa jest niekorzystna dla pracowników ochrony zdrowia. - Podwyższa najniższe wynagrodzenia wszystkim pracownikom. Nie ma żadnej grupy, która zostałaby pominięta - zapewniał. Dodał, że przyspiesza też o pół roku wejście w życie ostatecznych wskaźników.

Jak dodał, stawa o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia jest niezbędna i istotna dla bardzo wielu pracowników.

Komisje zbiorą się zapewne w przyszłym tygodniu, aby zająć się poprawkami zgłoszonymi w II czytaniu.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz