Chaos wokół szczepionek zniechęca wielu do ich przyjęcia

11 Czerwca 2021, 14:20 Szczepienia

Firmy farmaceutyczne sugerują inne odstępy między terminami podania dawek szczepionek przeciwko COVID-19 aniżeli minister zdrowia w komunikatach. 

W komunikacji rządowej na temat szczepionek przeciwko COVID-19 panuje od kilku tygodni chaos. Przeciętny obywatel już czasem nie wie czy korzystnie będzie dla jego, zdrowia i odporności gdy czas podania między jedną a drugą dawką szczepionki będzie skrócony bądź wydłużony, czy nie ma to żadnego znaczenia. Bo minister zdrowia mówi jedno, firmy farmaceutyczne drugie, a prawnicy trzecie. 

Komunikaty inne niż stanowisko firm

Oliwy do ognia dodały ostatnie dwa komunikaty Ministerstwa Zdrowia na temat dawkowania szczepionek. Otóż minister zdrowia zalecił, aby podawać szczepionki przeciw COVID-19 nawet według wydłużonego schematu, czyli:

  • szczepionką Vaxzevria AstraZeneca w schemacie dwudawkowym przy zachowaniu odstępu od 35 dni (nie dłużej jednak niż do 84 dnia) między dawkami,
  • szczepionkami mRNA w schematach dwudawkowych, wynikających z zaleceń producenta:
  • Comirnaty przy zachowaniu odstępu po upływie 21 dni (nie dłużej niż 42 dni) między dawkami
  • COVID-19 Vaccine Moderna przy zachowaniu odstępu po upływie 28 dni (nie dłużej niż 42 dni) między dawkami.

Podał, że powyższe jest zgodne z Charakterystyką Produktów Leczniczych.

Niemniej jednak, firma Pfizer zareagowała wydając oświadczenie, w którym  wskazała, że badanie fazy trzeciej prowadzone przez firmy Pfizer i BioNtech nad szczepionką przeciw COVID-19 zostało zaprojektowane w celu oceny bezpieczeństwa i skuteczności szczepionki po podaniu dwóch dawek w odstępie 21 dni. Czyli wskazuje, że powinien być zachowany okres 21 dni odstępu między jedną a drugą dawką. Koncern dodaje wręcz, że bezpieczeństwo i skuteczność preparatu nie były oceniane w przypadku innych schematów dawkowania.

Odpowiedzialność podmiotu leczniczego

Pojawia się pytanie o to, jaką moc prawną mają komunikaty wydawane przez ministra zdrowia. Nie jest to wszak źródło prawa. Już kiedyś Bartosz Arłukowicz, były minister zdrowia musiał mocą komunikatów wyjaśniać, interpretować, prostować ustawę refundacyjną. Później sądy dochodziły do wniosku, że komunikaty nie mają wartości prawnej. 

Czy mamy teraz powtórkę z rozrywki? 

Komunikaty nie mają żadnej rangi prawnej. Zmiany co do dawkowania powinny mieć zawsze oparcie w wytycznych aktualnej wiedzy medycznej. Przy obecnym ograniczonym stanie wiedzy nt. szczepionek, podstawą wytycznych muszą być zarejestrowane ChPL tych produktów. W przypadku preparatu Comirnaty, ChPL stanowi, że ten okres (między dawkami) ma wynosić 3 tygodnie. Nie dwa, pięć albo sześć, tylko trzy – stwierdza mecenas Luty.

Na portalu społecznościowym Linkedin napisał także, że gdyby powstała szkoda zdrowotna wynikająca z zastosowania błędnego okresu pomiędzy podaniem dawek szczepionki i możliwości udowodnienia związku przyczynowego ewentualnych tego następstw, odpowiedzialność prawną za to poniesie podmiot szczepiący. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz