Fitness "na receptę"?

14 Czerwca 2021, 16:20

Czy w klubach fitness mogłaby być realizowana rehabilitacja w ramach NFZ? Przedstawiciele branży fitness spotkali się niedawno z przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia, aby omówić za i przeciw dotyczące takiego pomysłu.

O tym, że kluby fitness - w których często dorabiają sobie fizjoterapeuci - chciałyby w ramach kontraktów z NFZ rozładować kolejki do rehabilitacji napisała poniedziałkowa Gazeta Wyborcza. Pomysł Polskiej Federacji Fitness jest nawet szerszy.
Rzeczniczka NFZ Sylwia Wądrzyk na pytanie naszej redakcji o spotkanie z branżą odpowiedziała, że spotkanie z przedstawicielami Polskiej Federacji Fitness odbyło się 1 czerwca br.

"Podczas spotkania NFZ przedstawił obecny model finansowania świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w Polsce, w tym świadczeń z zakresu rehabilitacji leczniczej oraz zasady wykonywania działalności leczniczej na terytorium naszego kraju"- relacjonuje S. Wądrzyk.

Przypomniała jednocześnie, że zgodnie z obowiązującymi przepisami NFZ może finansować jedynie świadczenia, które znajdują się w wykazach świadczeń gwarantowanych w rozporządzeniach Ministra Zdrowia, a umowy na realizacje świadczeń opieki zdrowotnej, w tym świadczeń z zakresu rehabilitacji leczniczej mogą zostać zawarte po przeprowadzeniu konkursu ofert przez dyrektora właściwego oddziału wojewódzkiego NFZ. Z kolei "świadczeniodawca, z którym Fundusz zawarł umowę powinien być podmiotem wykonującym działalność leczniczą".

Federacja "stosownie do obowiązującego prawa, podmioty z branży fitness, które chciałyby udzielać świadczeń z zakresu rehabilitacji leczniczej (fizjoterapii ambulatoryjnej) w ramach umowy z NFZ powinny przekształcić się w podmioty lecznicze, spełnić odpowiednie warunki wymagane rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu rehabilitacji leczniczej, oraz przedstawić swoją ofertę w konkursie na realizację przedmiotowych świadczeń, w przypadku ogłoszenia takiego konkursu przez dyrektora OW NFZ"- wyjaśnia rzeczniczka NFZ.

Federacja z kolei na swoim profilu w mediach społecznościowych informowała, że spotkanie odbyło się z Anną Miszczak, Dyrektor Departamentu Systemu Zdrowia z NFZ. Ze strony PFF uczestnikami spotkania byli zaś Tomasz Napiórkowski, Tomasz Gać, Sebastian Gazda.

"Tematem spotkania były potencjalne możliwości współpracy pomiędzy NFZ i MZ, a naszą branżą. Przedstawiliśmy gotowość do takich działań, rozmawialiśmy o wymogach formalnych, jakie należy spełnić oraz kolejnych krokach jakie należy podjąć, aby nasza branża wykonała jeszcze wyraźniejszy zwrot w kierunku prozdrowotnym i medycznym"- relacjonują przedstawiciele Federacji

Jak zapowiadają, o szczegółach dot. spotkania i wnioskach jakie z niego wypłynęły opowiedzą więcej przy okazji zbliżającego się kongresu FEM.

"Niebawem uruchomimy możliwość zgłoszenia swojego obiektu do procesu restrukturyzacji w ramach programu "Fitness Na Receptę" - czytamy na profilu Federacji. Jak zapowiada, informacje w tej kwestii przekazane zostaną w najbliższych dniach.
"Jesteśmy naprawdę miło zaskoczeni, że to nie są mrzonki i zaczynamy z rządem rozmawiać o konkretach" - mówił cytowany przez "GW" Tomasz Napiórkowski, prezes Polskiej Federacji Fitness.

"GW" zwraca uwagę, że do kolejek na rehabilitację zapisane są setki tysięcy osób. "Okres oczekiwania często jest tak długi, że zmian, które zaszły w organizmie - z powodu braku odpowiednio szybkiej rehabilitacji - nie da się już odwrócić. To problem nierozwiązany od lat. NFZ wprowadził kompleksowe leczenie (połączone z rehabilitacją) dla chorych po zawale, udarze czy wszczepieniu endoprotezy. W innych przypadkach na rehabilitację wciąż trudno się dostać" - ocenia dziennik. Informuje ponadto, że udział wydatków na rehabilitację w budżecie NFZ na leczenie, raczej spada niż rośnie i wynosi obecnie niecałe 3,27 mld zł (przy ponad 103 mld zł na całe leczenie). "Kontrakty są więc małe, a fizjoterapeuci – choć wielu kończyło studia – nie mogą liczyć na więcej niż pensja minimalna. Dorabiają więc czasem właśnie na siłowniach.

Gazeta przypomina także, że aby zarejestrować się jako podmioty lecznicze trzeba spełnić wiele warunków dot. min. wyposażenia oraz odpowiedniej kadry, jak lekarze i pielęgniarki. Koszty spełnienia tych wymogów mogą nie pokryć ewentualnych dochodów z kontraktu z NFZ.

Federacja jednak proponuje szersze rozwiązanie - "Fitness na receptę". Według Gazety, chodzi o kontraktowanie na siłowniach profilaktyki opartej na aktywności fizycznej. "Moglibyśmy dostawać od lekarza skierowanie do klubu fitness. Tak to działa we Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, a na najszerszą skalę w Szwecji. Skoro to sprawdza się w innych krajach, dlaczego nie mogłoby zadziałać u nas?" – pyta cytowany przez "GW" T. Napiórkowski. Jak wyjaśnia, mogłyby to być skierowania dla osób z nadwagą lub otyłych albo dla pacjentów zagrożonych schorzeniami kręgosłupa.

Pomysł wydaje się dobry, a profilaktyka i jej istotna rola w zapobieganiu chorobie odmieniana jest przez wszystkie przypadki na wszelkiego rodzaju debatach o zdrowiu także z udziałem decydentów. Niestety nadal pozostaje to w sferze deklaracji, bo wydatki na profilaktykę - mimo ciągłego podkreślania, że jest to inwestycja w zdrowie - stanowią znikomy ułamek wydatków na ochronę zdrowia. Lwią część pochłania w Polsce niestety medycyna naprawcza oraz leczenie w ramach hospitalizacji. Wielu chorób i związanych z nimi hospitalizacji można by uniknąć właśnie dzięki poważnemu podejściu do profilaktyki i jej roli w utrzymaniu Polaków w dobrym zdrowiu.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz