Prezes samorządu lekarzy apeluje do posłów ws. minimalnych płac

15 Czerwca 2021, 10:30 Andrzej Matyja NRL

W imieniu lekarzy i lekarzy dentystów Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej zwrócił się z prośbą o poparcie ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, z wprowadzonymi i przyjętymi przez Senat RP 10 czerwca 2021 r. poprawkami.

Jak podkreślił A. Matyja, "wprowadzenie ustawowych regulacji dotyczących płacy minimalnej w ochronie zdrowia było przełomowym wydarzeniem w 2017 roku, ponieważ do tej pory taki dokument nie był opracowany. Jednak zapisy te spotkały się ze stanowczym protestem środowiska lekarskiego, które wielokrotnie zwracało uwagę na konieczność zmian i podwyższenia wynagrodzeń w ochronie zdrowia".

Według niego, "zaproponowane ostatnio przez rząd i przyjęte przez Sejm zmiany wartości współczynników wynagrodzenia próbuje się przedstawiać jako istotne podwyżki dla lekarzy specjalistów". Jak dodał, w ustawie z 2017 r. lekarz specjalista otrzymał współczynnik 1,27 średniej krajowej, po podpisaniu porozumienia w 2018 r. 1,6 średniej krajowej. Obecnie rząd Premiera Mateusza Morawieckiego proponuje ustalić ten wskaźnik na poziomie 1,31.  W praktyce po uwzględnieniu wzrostu średniego wynagrodzenia, jaki nastąpił w ostatnich latach,  lekarze specjaliści otrzymają  podwyżkę w wysokości 19 zł brutto miesięcznie" - podkreślił A. Matyja.

Przypomniała, że lekarz specjalista to osoba, która ukończyła 6-letnie, niezwykle wymagające studia medyczne, odbyła roczny staż podyplomowy, następnie przeszła szkolenie specjalizacyjne trwające od 4 do 6 lat w zależności od programu danej specjalizacji, zdając w tym czasie bardzo trudne egzaminy. Lekarze ci mają zagwarantowane obecnie wynagrodzenie minimalne na poziomie 6 750 zł bruttoo ile zadeklarują, że nie będą pracować dodatkowo w innym podmiocie. "Zaproponowane przez rząd zapisy ustawy podnoszą tę kwotę do 6 769 zł brutto, a więc podkreślam: o 19 zł brutto" - podkreślił.

Prezes zwrócił też uwagę na braki kadrowe i wyjazdy lekarzy do pracy za granicą. "O tym, w jak wielkim kryzysie jesteśmy świadczą poniższe dane. Współczynnik pracy zaproponowany dla lekarza specjalisty w naszym kraju to 1,31 średniej krajowej, a np. w Czechach i Słowacji wynosi on 2,4 średniej krajowej, na Węgrzech 2,5, w Niemczech 3,5" - wyliczył. "Tylko to porównanie wskazuje, że warunki, jakie proponuje się  personelowi medycznemu nie zachęcają do przyjazdu medyków do naszego kraju, a skłaniają naszą kadrę o wysokich kwalifikacjach do odpływu tam, gdzie uszanuje się i doceni jej pracę" - dodał A. Matyja.

"Upokarzające" propozycje

Zaznaczył, że środowisko medyczne odbiera rządowe propozycje jako "niesprawiedliwe, wręcz upokarzające". Ponadto - jak dodał - obecne wypowiedzi przedstawicieli partii rządzącej bardzo często wprowadzają opinię publiczną w błąd, sugerując roszczeniowość środowiska lekarskiego, dezawuując je i próbując wywoływać wewnętrzne konflikty. 

"Personel medyczny nie zasłużył sobie na takie potraktowanie. Codziennie z pełnym zaangażowaniem, nie szczędząc sił, poświęcając  zdrowie, a  nawet życie walczy z pandemią i niesie pomoc zmagając się jednocześnie z niewydolnym systemem ochrony zdrowia w naszym kraju. W zderzeniu z tym systemem i pacjenci, i lekarze, i cały personel medyczny są bezradni. Nasze argumenty są ignorowane, wręcz lekceważone. To na nasze barki spada ciężar ratowania zdrowia i życia współobywateli. Ciężar ten potęgowany jest przez błędne rozwiązania systemowe.Tworzy je rząd. Nie lekarz, nie lekarz dentysta, nie pielęgniarka, nie położna, nie ratownik medyczny, nie diagnosta laboratoryjny, nie fizjoterapeuta, nie farmaceuta!" - alarmuje A. Matyja.  

Zwrócił się do posłów przypominając, że poprawki do ustawy o minimalnych wynagrodzeniach proponujące wzrost współczynników, przegłosowane przez Senat RP zostały wypracowane w gronie Przewodniczących Związków Zawodowych zrzeszonych w Branży Ochrony Zdrowia Forum Związków Zawodowych i prezesów wszystkich samorządów zawodów medycznych.

"W przypadku odrzucenia poprawek senackich przez Sejm RP, należy się liczyć z poważnymi konsekwencjami – nasileniem emigracji kadry medycznej do innych państw UE, rezygnacją z pracy w publicznym sektorze ochrony zdrowia na rzecz sektora niepublicznego, a także z dezaktywizacją tych koleżanek i kolegów medyków, którzy dotychczas mimo osiągniętego wieku emerytalnego nadal pracowali" - ostrzega. 

"Apeluję do Pana/Pani o poparcie powyższych zmian i potraktowanie głosu oddanego za nimi jako inwestycji w przyszłość. W przeciwnym razie coraz trudniej będzie odwrócić negatywne trendy i uchronić obywateli naszego kraju przed katastrofalnym stanem polskiej ochrony zdrowia, o czym świadczą nie tylko kompromitujące nas jako europejski kraj zatrważające statystyki, ale przede wszystkim skala indywidualnych tragedii, których w XXI wieku można by uniknąć" - czytamy w liście do posłów.

"Pragnę podkreślić:  środki przeznaczone na zagwarantowanie godnego poziomu minimalnego wynagrodzenia medyków, to środki racjonalnie zainwestowane w bardziej bezpieczny i wydolny system ochrony zdrowia,  dobrze wykorzystujący wiedzę, kwalifikacje i zaangażowanie polskich kadr, a nade wszystko to najlepsza inwestycja w  wyjątkowo cenne dobro, jakim jest  zdrowie obywateli, bo od niego zależy przyszłość naszego społeczeństwa" - zakończył A. Matyja.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz