Protest. Ratownicy wyszli na ulice dużych miast

30 Czerwca 2021, 13:37 Ratownicy

Warszawa, Kraków, Katowice, Wrocław, Łódź, Poznań, Rzeszów, Olsztyn, Koszalin, Gorzów Wielkopolski… Dziś w każdym większym mieście odbywa się protest ratowników medycznych. Na dziś zaplanowano także spotkanie przedstawicieli ratowników z ministrem zdrowia. Czego domagają się protestujący?

Dziś, od godziny 12:00 do 16:00 w każdym większym mieście w Polsce odbywa się protest ratowników medycznych zorganizowany przez Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy Ratowników Medycznych. W wybranych placówkach ratownicy w ogóle nie stawiają się w pracy.

Ratownicy protestują, bo są niezadowoleni z zapisów ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Chcą podwyżek i wprowadzenia ustawy o zawodzie ratownika medycznego. Rozmowy o warunkach pracy i płacy trwają niezmiennie z resortem od czterech lat a prace nad ustawą o zawodzie oraz samorządzie zawodowym i zmian w systemie kształcenia od kilku lat zamrożone pozostają w Sejmie.

Spotkanie z ministrem

W czasie manifestacji przed Ministerstwem Zdrowia protestujący mają spotkać się z Adamem Niedzielskim. Wstępnie spotkanie zaplanowano na godzinę 12:00 jednak Związek zwrócił się z prośbą do resortu o przełożenie spotkania na godz. 14:00 przez wzgląd na wykonywane w tym czasie obowiązki służbowe.

Odnosząc się do zapowiedzi spotkania, podczas wtorkowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski podkreślił , że dialog z różnymi grupami zawodowymi trwa.

- Te rozmowy mają teraz pewien horyzont związany z tą nową deklaracją wzrostu nakładów (na służbę zdrowia) do 7 proc. PKB. Będziemy rozmawiali, jak rozłożyć ten wzrost nakładów tak, żeby gwarancja czy zapewnienie partycypacji dla zawodów medycznych, w tym wzroście nakładów, również był zagwarantowany - powiedział minister.

Dodał przy tym, że "również przedstawiciele ratowników mogą liczyć na to, że tak, jak wszystkie inne zawody, będą docenione w tej ścieżce wzrostu nakładów na zdrowie".

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz