Personel medyczny się zestarzał

09 Lipca 2021, 16:34 lekarze pielęgniarki

Szpitale, zwłaszcza powiatowe mają problem z pozyskaniem młodej kadry. Dopinają grafiki dyżurów tylko dzięki emerytom. Stąd pielęgniarki pracują po 200 -300 godzin miesięcznie. Umierają średnio w wieku 62 lat. Podobnie jak chirurdzy.

Starzenie się kadry medycznej to zjawisko galopujące w systemie ochrony zdrowia. Nie tylko braki lekarzy i pielęgniarek doskwierają szpitalom, ale coraz wyższa średnia wieku personelu medycznego. Placówki medyczne jak np. Niepubliczny Szpital Zamoyski muszą zawieszać albo zamykać oddziały szpitalne, gdy lekarze przechodzą na emeryturę. Tak się wydarzyło właśnie w Zamościu, gdzie ordynator pediatrii przeszedł w stan spoczynku, inna lekarka zaczęła pracę w przychodni POZ i oddział z powodu braku kadry trzeba było zawiesić. Szpital poszukuje następców. 

Całkiem niedawno w malowniczej miejscowości Margonin, w woj. Wielkopolskim gmina miesiącami poszukiwała lekarza rodzinnego, gdyż dotychczasowy zmarł. Pracował de facto do śmierci. Według szacunków lekarskiej i pielęgniarskiej izby lekarskiej około 30 proc. kadry jest w podeszłym wieku. Lekarze są poszukiwani i nadal największy problem z ich pozyskaniem mają szpitale powiatowe, gdzie nieustannie brakuje internistów, chirurgów czy pediatrów.

Dominują emeryci

Według statystyki Naczelnej Izby Lekarskiej w Polsce jest 69 tys. lekarzy. 

Z tego najliczniejszą grupę stanowią mężczyźni pomiędzy 50 a 65 rokiem życia, jest ich aż 24 tys. 

Lekarek mamy 112 tys., z tego kobiet w przedziale wiekowym 50-65 lat jest 35 tys. 

Jeśli chodzi o pielęgniarki, to ze statystyk Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych wynika, że w Polsce jest obecnie prawie 350 tys. osób mających prawo do wykonywania tego zawodu. Z czego dominującą grupą wiekową są pielęgniarki i położne w wieku 55-65 lat, jest ich kilkadziesiąt tysięcy. Podczas gdy w młodszych grupach wiekowych jest ich kilka tysięcy lub kilkaset.

 - Pielęgniarki też znacznie wcześniej umierają niż średnia krajowa. Nie dziwne skoro zdarza się, że pracują i po 300 godzin miesięcznie. Zrobiliśmy analizy, z których wynika, że odchodzą średnio w wieku 62 lat, podczas gdy przeciętna polska kobieta dożywa 81 lat. Tak samo analizowaliśmy umieralność lekarzy. Wyszło nam, że chirurdzy dożywają zaledwie 60 lat. - mówiła Zofia Małas, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych podczas niedawnej konferencji poświęconej wolnym zawodom w Naczelnej Izbie Lekarskiej. 

Według ostatnich danych GUS przeciętne trwanie życia polskiej kobiety wynosi właśnie 81 lat, a mężczyzny 74. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych podaje, że ponad 27 proc. obecnie pracujących pielęgniarek i położnych jest uprawnionych do przejścia na emeryturę. Jeśli zdecydują się na rezygnację z zawodu, 273 szpitale pozostaną bez kadry. W reakcji na to Najwyższa Izba Kontroli powołała właśnie Zespół Analizy Ryzyka.

Są oddziały szpitalne w powiatach, np. ginekologii i położnictwo, gdzie od lat nie przyjęto nowych położnych do pracy. Najmłodsze zbliżają się do 50-tki. 

Umowy z emerytami 

- Właśnie niedawno cztery panie pielęgniarki przeszły na emeryturę. Chcą jednak dalej pracować i podpisałem z nimi umowy - wskazuje Jerzy Wielgolewski, dyrektor Szpitala Powiatowego w Makowie Mazowieckim. Podkreśla, że w jego szpitalu średnia wieku pielęgniarki to 50 lat, chirurga wynosi 60 lat a anestezjologa powyżej tego wieku.Bez emerytów w wielu szpitalach grafiki nie byłyby dopięte, poradnie nie działałyby

- Trudno jest też pozyskać rezydentów do szpitali powiatowych. Oni wybierają duże szpitale na szkolenie. Tyle, że tam nawet nie mogą uczestniczyć często w operacji bo jest tak tłoczno. U nas mają realne szanse pracować z pacjentem czy operować - zaznacza Jerzy Wielgolewski.

Polecamy także: Reforma szpitalnictwa. Jakie założenia ma resort zdrowia?


Faktycznie, w dużych szpitalach z pozyskaniem kadry jest lepiej -Nie mam kłopotów. U nas średnia wieku lekarza to 41,5 roku. Zatrudniamy 900 lekarzy, z czego 400 są stażyści - mówi Jakub Kraszewski, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Jego zdaniem szpitale powiatowe, wobec braku kadr, będą same znikały z rynku, bo młodzi bardziej garną się do akademickich ośrodków - Trzeba ich zachęcać, zakasać rękawy do pracy i  działać. System, w którym co 15 kilometrów mamy w kraju szpital, nie sprawdza się.  W powiatach mamy zbędne hospitalizacje. Gdyby władze lokalnie nie utrzymywały na siłę niepotrzebnych oddziałów, nagle okazałoby się, że i kadry nam nie brakuje - wskazuje dyrektor Kraszewski.

Minister zdrowia powołał zespół ds. reformy szpitali

Póki co reformy szpitali, w ramach której rząd zapowiadał przejęcie przez wojewodów szpitali powiatowych nie będzie. Plany ministra zdrowia idą w tym kierunku aby placówki medyczne pozostawić przy starostach i modernizować je. 

Polecamy także:

Samorząd pielęgniarek alarmuje ws. braku kadr

Do zarządzania szpitalami będę zatrudniał menadżerów, nie lekarzy - rozmowa z Ministrem Zdrowia Adamem Niedzielskim

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz