Plan finansowy na 2022 r. nie odwraca piramidy świadczeń

22 Lipca 2021, 17:50 kasa pieniądze

Plan finansowy NFZ na przyszły rok jest sporządzony w zachowawczy sposób - ocenił w rozmowie z Polityką Zdrowotną Robert Mołdach, prezes i współzałożyciel Instytutu Zdrowia i Demokracji. Według niego, zabrakło decyzji, które wpłynęłyby na odwrócenie piramidy świadczeń.

Projekt planu finansowego NFZ na rok 2022 został opublikowany przez Fundusz jako załącznik do Uchwały Rady NFZ z 14 lipca 2021 r. w sprawie wyrażenia opinii dotyczącej projektu. Projekt planu finansowego NFZ na 2022 r.: gdzie więcej, gdzie mniej pieniędzy?

O opinię na temat projektu zapytaliśmy R. Mołdacha. 

- Oczekiwałem dużych ruchów strukturalnych które zmienią przepływy finansowe w systemie. Powinny być one tak skonstruowane, aby promować profilaktykę zdrowotną, odwracać piramidę świadczeń i kłaść też większy nacisk na e-zdrowie - podkreśla ekspert.

Jedyna zmiana - jak mówi - proporcji i relacji poszczególnych wydatków, jedyny zauważalny wzrost dotyczy wydatków na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. To jednak wydaje się naturalne w związku z likwidacją limitów w tym zakresie.

- Pozostałe ruchy są nadal minimalne, albo ich nie ma. Dostrzegamy tylko ten element dotyczący nielimitowanej ambulatoryjnej opieki zdrowotnej - podkreśla R. Mołdach.

Jednocześnie pozytywnie ocenił projekt ustawy dot. wzrostu nakładów na ochronę zdrowia. 

- Co do podziału środków, to już decyzje ministra zdrowia. O ile trwa dyskusja o tym kiedy i jak dojdziemy do 7 proc. PKB na zdrowie, to nie mogę zgodzić się z zachowawczym podejściem do struktury tych wydatków - mówi R. Mołdach.

Zwraca też uwagę, że roczna projekcja, czyli plan na przyszły rok powinien być w zgodzie z trzyletnią projekcją wydatków jaką przygotowuje NFZ. - Gdybyśmy poznali tę trzyletnią projekcję i prezes NFZ stwierdziłby, że w tym roku jeszcze nie, ale za dwa, trzy lata będą zmiany w strukturze, to łatwiej byłoby to przyjąć - uważa R. Mołdach dodając, że projekcja trzyletnia nie jest jednak dokumentem publicznym.

Ekspert podkreślił ponadto, że w projekcie planu na przyszły rok jest bardzo duża rezerwa, powyżej 4 mld zł na migrację. - To w relacji do 100 mld zł jest ok. 4 proc. Pozostawienie tak dużej rezerwy pokazuje, że kierownictwo Funduszu dostrzega duże pole niepewności i pozostawia duże pole manewru - stwierdza R. Mołdach.

Według niego, w projekcie budżetu nie widać żadnego przełomu. - Widać niepewność i brak gotowości do odważniejszych decyzji. Budżet jest sporządzony w zachowawczy sposób - ocenia.

- Rozumiem też trudną sytuację i potrzebę rezerwy, ale aby odwrócić piramidę świadczeń, trzeba odwrócić również strukturę finansowania i znaczące przesunięcia w budżecie - przekonuje R. Mołdach.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz