Trudno pozyskać aptekarza do szpitala

29 Lipca 2021, 16:45 APTEKA FARMACEUTA

Szpitale muszą zatrudnić rzesze dodatkowych farmaceutów. Małym to nie na rękę, bo dyrektorzy twierdzą, że nie potrzebują aż tylu aptekarzy. Zaś szefowie dużych placówek medycznych uważają, że normy zatrudnienia powinny być dostosowane do specyfiki jednostki. 

Od 16 kwietnia obowiązuje ustawa o zawodzie farmaceuty. Jej przepisy mają wpływ nie tylko na funkcjonowanie aptek, ale także szpitali. Podmioty lecznicze mają bowiem w swoich strukturach apteki szpitalne lub działy farmacji.

Obowiązująca od niedawna regulacja w art. 87 a przewiduje, że każdy szpital musi mieć jednego farmaceutę na 100 łóżek lub stacji dializ. Analogicznie, jeśli ma tylko dział farmacji, to jeden farmaceuta powinien przypadać na 50 łóżek. Placówki medyczne mają niemałe trudności z realizacją tego przepisu w praktyce, choć od trzech miesięcy on już obowiązuje. Wielu szpitalom nie udało się jeszcze spełnić norm.

Koszty dla szpitali

- Nie rozumiem sensu tego przepisu. Nam jest aż tylu farmaceutów w szpitalu nie potrzebnych. Ten zapis to kolejne sztuczne narzucania norm zatrudniana dla szpitali i generowanie nam kolejnych kosztów - mówi anonimowo dyrektor jednego z powiatowych szpitali. 

Nieco inaczej wygląda to z punktu widzenia dyrektora dużego podmiotu leczniczego.

- Mamy 1200 łóżek. U nas od dawna jeden farmaceuta przypada na 100. Jesteśmy szpitalem specjalistycznym. Ale faktycznie wykorzystujemy jego potencjał. Są szpitale onkologiczne, gdzie rzeczywiście rola farmaceuty jest bardzo duża. ale w mniejszych nie zawsze. Ten przepis powinien być dostosowany do specyfiki placówki - mówi Dariusz Kostrzewa, prezes zarządu podmiotu leczniczego Copernicus. Podkreśla, że zatrudnia też farmakologa klinicznego bo jego rola sprawdza się w szpitalu.

- U nas poza tym cały proces zlecania leków jest zinformatyzowany. To też bardzo ułatwia pracę lekarzom i pielęgniarkom - wskazuje prezes D. Kostrzewa. 

Inna sprawa jest taka, że przepis o zatrudnieniu jednego farmaceuty na 100 łóżek szpitalnych jest nieostry i może być różnie interpretowany. Bo faktycznie szpital może mieć na etacie 10 aptekarzy, ale połowa z nich może przebywać na urlopach macierzyńskich czy wychowawczych. Formalnie jest to nadal zatrudnienie. Poza tym, jak wskazują sami farmaceuci, słabością tego przepisu jest fakt, że nie przewiduje on sankcji za brak spełnienia norm.

Dobra polityka lekowa, to oszczędności dla szpitala

- Normy są po to, aby zapewnić bezpieczeństwo pacjentom. Zatrudnienie aptekarzy i korzystanie z ich wiedzy pozwala oszczędzić szpitalowi i prowadzić mądrą politykę lekową. Tak jak zlecenie spraw księgowych księgowości - zauważa Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej

Z wyliczeń samorządu aptekarskiego wynika, że w kraju szpitale muszą zatrudnić dodatkowo 1000 farmaceutów. Jednak nie każdy kwapi się do pracy w szpitalu, gdyż wynagrodzenia netto nie przekraczają tam 4 tys. zł. 

Wprowadzenie norm zatrudnienia farmaceutów, jak wskazują oni sami, było podyktowane też wnioskami płynącymi z kontroli przeprowadzonych przez Naczelną Izbę Kontroli w podmiotach leczniczych. Ta uznała w raporcie pokontrolnym, że jednym z zasadniczych powodów nieprawidłowości w zakresie farmakoterapii stosowanej wobec pacjentów była nienależyta obsada fachowa.

 Zasady racjonalności 

Stąd na etapie prac sejmowych nad ustawą o zawodzie farmaceuty, kierownictwo Ministerstwa Zdrowia argumentowało, że za przyjęciem granicę 100/50 łóżek przemawiają względy racjonalności. Zasadnicze pytanie pojawia się tylko o sankcje za brak spełnienia norm. Przepisy ustawy o zawodzie farmaceuty ich nie przewidują. Ale zawsze spełnianie norm przez szpital może sprawdzić wojewoda jako organ prowadzący rejestr szpitali.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz