Stomatologia: czy gabinety nie przedłużą umów z NFZ?

30 Lipca 2021, 13:48 dentysta gabinet

W przyszłym roku w większości województw wygasają obecne umowy NFZ na usługi stomatologiczne. Tymczasem rośnie liczba dentystów, którzy zapowiadają, że nowych umów z NFZ nie podpiszą. Samorząd lekarski nigdy wcześniej nie odbierał tylu sygnałów w tej sprawie. Czy Polakom pozostanie leczenie zębów w gabinetach prywatnych?

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej w swoim stanowisku ws. projektu zarządzenia NFZ o warunkach umów o udzielanie świadczeń stomatologicznych przedstawiło swoje uwagi do projektu. Jak podkreśla PNRL, obserwujemy spadek liczby placówek stomatologicznych realizujących kontrakty z NFZ, a placówek, które oficjalnie zapowiadają, że nie wystąpią z ofertą w następnym konkursie - jest dużo więcej. Głównym powodem jest zbyt niska wycena świadczeń w zakresie stomatologii.

Pojawia się więc pytanie jak duża będzie skala rezygnacji z kontraktów z NFZ. 

- Podanie w pełni wiarygodnych danych odnośnie skali zjawiska jest zawsze trudne, bo opiera się na danych pochodzących z zapowiedzi, a nie dokumentów (np. liczba zerwanych przez lekarzy umów) - podkreśla w rozmowie z Polityką Zdrowotną wiceprezes NRL Andrzej Cisło.

Jednocześnie zwraca uwagę, że "zapowiedzi są o tyle wiarygodne, że w przyszłym roku w zdecydowanej większość województw odbędą się konkursy". - Lekarz nie muszą więc wypowiadać umów. Wystarczy, że nie złożą oferty. I takich sygnałów jest bardzo dużo - dodaje.

- Kroplą goryczy jawi się tu sprawa urzędowej podwyżki wynagrodzeń. Szefowie podmiotów liczą , że nowe wynagrodzenie lekarza i asystentki zrównuje się z wartością miesięcznego kontraktu. Pytania co z czynszem, amortyzacją, zyskiem i kosztami materiałów i mediów- to są pytania retoryczne w tym momencie - ocenia A. Cisło.

Jak zaznacza, "pomimo trudnej do udowodnienia skali spodziewanego ubytku w liczbie placówek możemy stwierdzić, że nigdy wcześniej nie odbieraliśmy tylu sygnałów, więc przełożenia na realne warunki na pewno będzie".

Wiceprezes NRL przywołuje też sprawozdanie NFZ za 2020 r., z którego wynika, że "na przestrzeni dwóch lat NFZ utracił ponad 400 placówek stomatologicznych". - Przy całkowitej liczbie 7 tys.to jednak dość dużo. Sama liczba nie mówi jeszcze jak duże to były podmioty. To możemy wnioskować po spadającym wykonaniu kontraktów. A to, istotnie ostatnio spadło bardzo. I nie tylko z powodu pandemii - dodaje A. Cisło.
 
Zamknięcie kolejnych, nawet małych gabinetów zwłaszcza gdy dotyczy to mniejszych miejscowości, może stanowić dla pacjentów istotne utrudnienie w dostępie do możliwości leczenia zębów w ramach NFZ. 
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz