Aptekarz ma czasem zakneblowane usta

17 Sierpnia 2021, 10:16 apteka farmaceuta leki

Farmaceuci bali się do niedawna informować o tym, że w ich placówce odbywają się szczepienia przeciwko COVID-19. Obawiali się, że będzie to potraktowane jako naruszenie zakazu reklamy aptek. Tu naprzeciw wyszedł Główny Inspektor Farmaceutyczny, który jasno wskazał, że taka informacja powinna być wywieszona w witrynie apteki. Farmaceuci alarmują jednak, że nie będą mogli podawać pacjentom do wiadomości możliwości skorzystania z opieki farmaceutycznej. 

Już niedługo uprawnienia aptekarzy zostaną jeszcze bardziej poszerzone. Nie dość, że mogą oni już kwalifikować pacjentów do szczepień przeciwko COVID-19, według zaleceń Głównej Inspekcji Farmaceutycznej, to zaczną też świadczyć dodatkowe usługi i czasami wręcz zastępować lekarza. 

Pozwala im na to uchwalona pod koniec 2020 r. ustawa o zawodzie farmaceuty. Nad pacjentami aptekarze mają rozciągnąć opiekę farmaceutyczną.  

Jak dowiedziała się Polityka Zdrowotna, w przyszłym tygodniu ma się ukazać projekt rozporządzenia ministra zdrowia, które określi zasady sprawowania opieki farmaceutycznej. 

Od września pilotaż opieki farmaceutycznej

Od września ruszy pilotaż, w ramach którego, około 100 aptek w kraju będzie świadczyć usługi opieki farmaceutycznej, czyli m.in. aptekarz będzie mógł robić pacjentowi przegląd lekowy

Wszystko to wygląda ładnie w zapowiedziach, ale problemem jest dla farmaceutów realizacja tej usługi. Na przeszkodzie może im stanąć art. 94 a prawa farmaceutycznego, który zabrania aptekarzom jakiejkolwiek formy reklamy. Placówka farmaceutyczna może jedynie informować o godzinach otwarcia i lokalizacji. Już widać jakie reperkusje ten zapis wywołuje w praktyce. 

- Aptekarze, owszem wykonują szczepienia przeciwko COVID-19, ale nie mogą o tym informować pacjenta. Spośród 550 aptek umożliwiających obywatelom szczepienie, 60 proc. należy do naszej organizacji i słyszymy od nich, że nie mogą wywiesić jakiejkolwiek informacji w placówce o tym, że tu odbywają się szczepienia. A pacjenci chodzą od Annasza do Kajfasza w poszukiwaniu apteki, w której można się zaszczepić - wskazywał kilka dni temu, zanim ukazały się wytycznie GIF, Marcin Piskorski, prezes zarządu PharmaNet Związek Pracodawców Aptecznych. 

Aptekarze boją się informować o tym pacjentów, gdyż przez ostatnie lata wojewódzkie inspektoraty farmaceutyczne skrupulatnie ścigały apteki naruszające zakazy reklamy. Zaś farmaceuci, przedsiębiorcy odwołujący się od decyzji urzędników do sądów administracyjnych, nie otrzymywali innych wyroków.

Do tej pory kwestionowane przez inspekcję farmaceutyczną były także takie działania, jak rozpowszechnianie przez aptekę informacji o adresie email, numerze telefonu, realizacji kart ubezpieczenia lekowego czy możliwości wypożyczenia w aptece drobnego sprzętu medycznego. Ofiarą zakazu reklamy aptek w jego obecnej formie padły także programy społeczne adresowane do seniorów czy rodzin wielodzietnych, takie jak Karta Dużej Rodziny czy samorządowe karty seniora. Inna apteka została ukarana bo wywiesiła informację o tym, że jej personel mówi także w języku litewskim. 

Kara za wypowiedź dla mediów
- Pewna apteka została też ukarana za to, że jej prezes wypowiedział się do mediów. Karę dostało także medium, w którym ta wypowiedź się znalazła - wskazuje Marcin Piskorski.

Niemniej jednak, samorząd lekarski nie obawia się negatywnych skutków zakazu reklamy aptek rzutujących na opiekę farmaceutyczną.

- Będziemy mówić o tym pacjentowi przy okienku. Poza tym, opieka farmaceutyczna, zgodnie z zapowiedziami rządowymi, ma być świadczeniem gwarantowanym. NFZ będzie płacił aptece za tę usługę, w związku z czym informowanie o niej pacjenta, nabierze innego wymiaru - wskazuje Michał Byliniak, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. 

Za załamanie zakazu reklamy inspekcja farmaceutyczna może nałożyć do 50 tys. zł kary. Wydawać by się mogło, że czyny za jakie te kary urzędnicy nakładają, są absurdalne. Ale decyzję WIF- ów podtrzymywały sądy. Np. w 2015 r. w Naczelnym Sądzie Administracyjnym zapadł wyrok, z którego wynikało, że apteka nie może informować pacjenta o możliwości zmierzenia mu ciśnienia.(sygnatura akt: II GSK 907/14).

Niejasna granica między informowaniem a reklamowaniem

Na przestrzeni ostatnich ośmiu lat zakaz reklamy aptek wywołał ponad tysiąc spraw sądowych. Prawnicy nie raz wskazywali, że przepis jest szkodliwy dla palcówek farmaceutycznych, gdyż niejasna jest granica między reklamowaniem a informowaniem. 

W sprawie polskich przepisów głos zabrała nawet Komisja Europejska w 2020 uznając, że zakazanie komunikowania czy informowania o akcjach promujących zdrowie, akcjach profilaktycznych związanych z pomiarem ciśnienia czy poziomu cukru oraz opiece farmaceutycznej czy innych usługach świadczonych w aptece, jest zbyt daleko idącym ograniczeniem.

Zalecenia GIF dla aptek wykonujących szczepienia p/COVID

Tymczasem, według opublikowanych zaleceń GIF, co do wyposażenia aptek, w których mają być zaszczepieni pacjenci, to Inspekcja określiła jak apteka ma informować o szczepieniu, aby nie naruszać zakazu reklamy. Szczepienia p/COVID w aptece. GIF podał wymogi

Otóż kierownik apteki umieszcza na drzwiach lub witrynie apteki informację o wykonywaniu przez aptekę szczepień przeciwko COVID-19.

Ponadto w aptece w widocznym miejscu, np. na tablicy ogłoszeń ma być umieszczone imię i nazwisko farmaceuty oraz jego numer prawa wykonywania zawodu, odpowiedzialnego za prowadzenie kwalifikacji/szczepień w aptece.

Z kolei sam farmaceuta wykonujący szczepienie, ma mieć imienną plakietkę.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz