Zaszczepieni mogą być nagradzani przez szefa

26 Listopada 2021, 13:40 Szczepienia

Pierwsze szpitale odsuwają niezaszczepiony personel medyczny od pracy przy pacjentach. Zdaniem prawników na takie działania pozwalają pracodawcy przepisy BHP. Może on nawet przyznawać premie zaszczepionym.

W Sejmie ważą się losy poselskiego projektu ustawy pozwalającego pracodawcy na zweryfikowanie, czy pracownik jest zaszczepiony przeciwko COVID-19. Zgodnie z proponowanymi przepisami, jeśli podwładny nie będzie zaszczepiony, to przedsiębiorca będzie mógł zreorganizować pracę, np. przenieść takiego pracownika do działu, gdzie nie będzie miał styczności z klientami.

Projekt budzi szereg kontrowersji wśród samych posłów. Dlatego przed kilkoma dniami z przedstawicielami klubów parlamentarnych spotykała się Elżbieta Witek, Marszałek Sejmu aby wypracować wspólne stanowisko. Na razie, oficjalnie projekt jest w trakcie pierwszego czytania w komisjach. 

Tylko pełen cykl szczepienia dopuszcza do pracy

Tymczasem są już pierwsi pracodawcy, którzy sami wychodzą przed szereg i wyciągają konsekwencje wobec osób nie zaszczepionych. Niedawno władze Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku wprowadziły zarządzenie określające zasady organizacji pracy mające zapobiec rozprzestrzenianiu się zakażeń COVID-19. W ten sposób zapadła decyzja dotyczącą niezaszczepionego personelu - ten nie będzie mógł zajmować się pacjentami. 

- Podeszliśmy do sytuacji w ten sposób, że skoro wymagamy aby osoby odwiedzające pacjentów okazywały dowód szczepienia, dowód na to, że są ozdrowieńcami czy negatywny wynik testu, to nie możemy inaczej traktować pracowników. Dlatego też uznaliśmy, że do pracy wymagającej bezpośredniego kontaktu z pacjentem dopuszczeni będą wyłącznie pracownicy, którzy zaszczepieni są pełnym cyklem szczepienia przeciw COVID-19, posiadający status "ozdrowieńca" lub posiadający negatywny wynik testu na wirusa SARS-CoV-2 - wskazuje Jakub Kraszewski, dyrektor naczelny szpitala. – W wyniku takiego zarządzenia około 80 osób nie chciało poddać się zdanej weryfikacji na początku. Później część poszła się zaszczepić i zostało około 20 osób, które nie okazały nic. Zostali więc oddelegowywani do innych obowiązków. Nie może być takiej sytuacji, że pacjent, który zmaga się z ciężką chorobą lub ma obniżoną odporność, dodatkowo będzie narażony na zakażenie COVID-19, ponieważ będzie opiekował się nim niezaszczepiony personel. To jest ryzyko, które możemy ograniczyć, i to właśnie robimy - tłumaczy Jakub Kraszewski.

Ważą się wartości konstytucyjne

Zdaniem prawników, mimo że nie zostały jeszcze uchwalone przepisy wprost zezwalające pracodawcy na weryfikację szczepienia, to ten już ma takie prawo.

- Mamy sytuację ważenia wartości konstytucyjnych. Dopóki nie ma obowiązku szczepień nałożonego przez władze, państwo, to do tego momentu pracodawca nie może wymagać zaszczepienia się, ale może chcieć okazania dowodu szczepienia - wskazuje Eliza Rutynowska, prawniczka Forum Obywatelskiego Rozwoju. Może też chcieć ewentualnie okazania negatywnego wyniku testu lub zaświadczenia o przechorowaniu.

E. Rutynowska dodaje, że nie jest to także żadna segregacja sanitarna, ani dyskryminacja. - Bo jako dyskryminację Kodeks pracy wskazuje zróżnicowane traktowanie ze względu na wiek, niepełnosprawność czy orientację seksualną. Czyli cechę, na którą osoba nie ma wpływu. Dlatego pracodawca może nawet przyznać premię osobom zaszczepionym. Premią może być jego zgoda na pracę zdalną - dodaje Eliza Rutynowska.

Prawnicy upatrują pewnej furtki w zobowiązaniu pracowników do szczepienia w przepisach BHP. Należy przeprowadzić kompleksową ocenę ryzyka, w tym sprawdzić ryzyko transmisji wirusa przy wykonywaniu konkretnych czynności zawodowych.

- Jeżeli w danych okolicznościach inne dostępne środki, w tym indywidualne środki ochronne i zapory, nie wystarczają, pracodawca może rozważać wprowadzenie wymaganie zaszczepienia przeciwko COVID na konkretnym stanowisku pracy - wskazuje Oskar Luty, partner z kancelarii Fairfield. Podkreśla jednocześnie, że jest to kwestia bardzo kontrowersyjna, nieuregulowana w prawie, a każdy przypadek należy badać indywidualnie.

Nawet z Konstytucji wynika, że Państwo może nawet wprowadzić obowiązek szczepień przeciwko COVID-19 skoro jest obowiązek szczepienia przeciwko szeregu innych chorób.  Tym bardziej, że szczególną ochronę Państwo ma roztaczać nad dziećmi, kobietami w ciąży i seniorami.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz