Reklama

Wyroby medyczne. Podkomisja rozpoczęła prace nad projektem

Polityka Zdrowotna
15/12/2021 11:40

We wtorek odbyło się pierwsze posiedzenie Sejmowej Podkomisji nadzwyczajnej, która zajmuje się rządowym projektem ustawy o wyrobach medycznych. Jak przekonują - producenci wyrobów medycznych - zapisy projektu w niektórych kwestiach idą dużo dalej niż wymagają tego przepisy unijne. Chodzi m.in. o wysokość kar. Zapisów bronią przedstawiciele MZ i URPL, jednocześnie deklarując, że pochylą się nad uwagami.

Pierwsze czytanie projektu odbyło się w Sejmie 30 listopada, a 2 grudnia powołano specjalną podkomisję.

 

Prezes Izby Polmed Arkadiusz Grądkowski przypomniał, że projekt ma dostosować rynek wyrobów medycznych do rozporządzenia Unii Europejskiej w tym zakresie. Rozporządzenie unijne pozostawiło jednak kilka elementów do decyzji krajom członkowskim - m.in. kary administracyjne, kwestie językowe czy przepisy dotyczące reklamy. To właśnie kwestia kar - zaproponowana w projekcie ustawy - wzbudza zastrzeżenia środowiska producentów i dystrybutorów wyrobów medycznych.

Reklama

A. Grądkowski podkreślał, że sam projekt jest dobrą ideą, a kar za nieprawidłowości nikt nie neguje, jednak chodzi o dostosowanie wysokości tych kar i kierowanie sie zdrowym rozsądkiem.

- Kary powinny być i z tym się wszyscy zgadzamy, ale powinny być one adekwatne do przewinienia - przekonywał A. Grądkowski przypominając, że projekt przewiduje kary w wysokości nawet 5 mln zł.

Wskazywał też, że proponowane przepisy dotyczące kar nie są precyzyjne, a więc mogą podlegać interpretacji. Jak przekonywał, należałby np. uściślić, że w przypadku przewinienia niezwiązanego z zagrożeniem dla życia lub zdrowia, ale z kwestią administracyjną, kara wynosiłaby maksymalnie od 5 do 10 proc. tego, co proponuje się obecnie. 

Reklama

Z kolei dyrektor generalny Stowarzyszenia MedTech Polska, Józef Jakubiec,  poinformował, że przekazał posłom propozycje 30 poprawek do projektu ustawy. Dodał, że cześć pokrywa się z tymi zagadnieniami, o których mówił prezes POLMED-u. - Będziemy punkt po punkcie, w czasie procedowania ustawy, zgłaszać je państwu – zapowiedział.

Także przedstawiciele pacjentów zgłaszali zastrzeżenia. Małgorzata Durka z Koalicji na Pomoc Niesamodzielnym, wyrażała obawy, że wysokość kar może odbić się ostatecznie na pacjentach. Jak mówiła, milionowe kary, nawet za drobny błąd formalny w oznakowaniu wyrobu medycznego, mogą wpłynąć na ograniczenie dostępności niektórych wyrobów.

Reklama

Z kolei Marcin Tomasik z Konfederacji Lewiatan podkreślał, że  kwestia weryfikacji kodów UDI-DI, która ma dotyczyć także aptek, wpłynie na obciążenie ich dodatkowymi obowiązkami, trudnymi do zrealizowania. - Tego typu obowiązki nakładane na aptekę, których nie wymaga żadne rozporządzenie unijne, wydają się być nadmierne - ocenił.

Poseł Rajmund Miller pytał przedstawicieli projektodawców ustawy z czego wynika wysokość kar proponowanych w jej zapisach. Jak mówił, chodzi o to, żeby ta kara nie była "środkiem zasilającym budżet ministerstwa czy URPL", a była jedynie narzędziem zapobiegającym nadużyciom.

Reklama

Zwracał też uwagę, że projekt przewiduje karanie dystrybutorów za brak weryfikacji tego, czy sprzedawany wyrób spełnia wymogi określone w załączniku pierwszym do ustawy. To jednak- jak mówił - w praktyce jest niemożliwe, ponieważ dostęp do takiej dokumentacji ma tylko producent. 

Natomiast poseł Marek Rutka mówił o potrzebie ujednoliczenia kar w projekcie.

 

URPL otwarty na propozycje ws. doprecyzowania kar

Wiceminister Maciej Miłkowski odnosząc sie do kwestii kar przypomniał, że prezes URPL Grzegorz Cessak, w czasie pierwszego czytania projektu w Sejmie zwracał uwagę na art. 104 ustawy, który przewiduje, że można  całkowicie odstąpić od wymierzenia kary.

Reklama

Zwracał uwagę, że ustawa podlega notyfikacji do 7 lutego przyszłego roku i istotne elementy ustawy nie powinny ulegać zmianie, bo intencją jest aby ustawa weszła jak najszybciej, bo jest oczekiwana przez środowisko.

Wiceprezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych Sebastian Migdalski zastrzegał, że zapisy dotyczące kar są określone "od – do", a kara 5 mln złotych jest najwyższa.

- Jeżeli państwo macie propozycje do artykułu 104, żeby nie było z państwa strony obaw, że w zakresie uchybień administracyjnych, które nie wpływają na bezpieczeństwo życia i zdrowia, prezes Urzędu miał ten zakres kar maksymalny, możemy się pochylić na tym (...), aby wprowadzić konkretny zapis miarkujący ich wysokość - stwierdził.

Reklama

Tłumaczył też kwestię zbierania kodów UDI-DI. Jak mówił, Urząd jako organ nadzoru, chciałby mieć wiedzę, gdzie i na jakim poziomie dystrybuowane są wyroby medyczne. Ma to istotne znaczenie np. przy decyzji o wycofaniu z obrotu wyrobu medycznego.

Kolejne posiedzenie sejmowej podkomisji zaplanowano na styczeń. Wówczas podkomisja rozpatrywać będzie już poszczególne zapisy projektu.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości