Lekarz ma obowiązek instruować chorych

07 Stycznia 2022, 14:42 lekarz mężczyzna pacjent badanie recepta

Jeśli nie lekarz, to asystent medyczny powinien tłumaczyć pacjentowi wychodzącemu ze szpitala, co jest zawarte na jego karcie informacyjnej i jakie leki ma przyjmować. W przeciwnym wypadku dochodzi do nieporozumień, złego dawkowania, a podmiot leczniczy może odpowiedzieć za błąd medyczny. 

Pacjent wyszedł ze szpitala. Chwilę później dzwoni do swojej przychodni i w trakcie teleporady prosi o receptę

- Nie dali panu recepty? - pyta lekarz

- No nie dali - odpowiada zainteresowany

Lekarz zagląda w wypis ze szpitala

- Przeglądał pan wypis ze szpitala? - pyta dalej lekarz

- Oczywiście - odpowiada pewnie pacjent

- I nie zauważył pan, że nad listą dawkowania leków tłustym drukiem są napisane numery recepty? - drąży lekarz

- A no nie. Faktycznie są - odpowiada pacjent

Kurtyna…

To częste przypadki z jakimi spotykają się lekarze rodzinni. Pacjenci, którzy niedawno opuścili szpital, dzwonią do przychodni, bo często nie czytają wypisów. Albo i czytają, tylko ich nie rozumieją. Zabierają je tez czasem tylko po to, aby pokazać lekarzowi pierwszego kontaktu. 

Brak czasu ze strony lekarza

Pojawia się bowiem wątpliwość, czy lekarz ma obowiązek tłumaczyć pacjentowi, co jest zawarte na karcie informacyjnej ze szpitala czy ten ostatni sam powinien sobie z tym poradzić? Medycy tłumaczą często, że nie ma czasu na omawianie, co jest napisane w karcie informacyjnej, gdyż to zajmuje 10-15 minut.

- Zrozumienie zaleceń lekarskich jest kluczem do powodzenia procesu diagnostycznego. Dlatego pacjent musi zrozumieć te zalecenia. Dobrze, gdyby szpitale czy też przychodnie zatrudniały asystentów medycznych, którzy przejmą te zadania - mówi dr n. med. Michał Florczak, specjalista chorób wewnętrznych, medycyny ratunkowej i dyrektor medyczny Jutro Medical. Pracuje także na SOR w Szpitalu Wolskim w Warszawie. 

Podaje przykład 80-latka, którego prowadziło 4 różnych specjalistów, a on sam nie zrozumiał karty informacyjnej, jaką otrzymał przy wypisie ze szpitala.

- Dostał leki osłonowe na żołądek. Kardiolog zalecił ten sam medykament co gastrolog, tylko z inną nazwą handlową. Mężczyzna przyjmował je w nadmiarze. Wzrósł u niego poziom kreatyniny. W konsekwencji trafił do nefrologa z niewydolnością nerek. A wszystko przez to, że był brak właściwego zrozumienia zaleceń - dodaje dr Florczak.

Podkreśla jednocześnie, że nawet gdyby asystenci przejęli od lekarzy obowiązki związane z tłumaczeniem zaleceń, to musieliby zostać odpowiednio przeszkoleni. 

Karta jest podstawą wiedzy dla pacjenta

Karta informacyjna z leczenia szpitalnego jest podstawowym źródłem wiedzy dla pacjenta. Najczęściej z niej włąsnie dowiaduje się, jak przebiegało jego leczenie i z jakimi zaleceniami opuszcza szpital. 

 - Wypis ze szpitala bywa też niestety źródłem nieporozumień, a nawet poważnych powikłań poszpitalnych. Miałam już w swojej praktyce do czynienia z sytuacjami, gdy na przykład w wypisie było zalecenie zażywania określonego antybiotyku. Pacjent dostał jednak równocześnie dwie różne recepty, na odmienne antybiotyki. Jedna była niestety niezgodna z zaleceniami z karty informacyjnej, czego pacjent nie mógł wiedzieć. Leczenie poszpitalne okazało się nieprawidłowe, doszło rozwoju zakażenia - wskazuje Jolanta Budzowska, radca prawny i specjalista od procesów o błędy medyczne.

Zaznacza, że z powodu tego typu komplikacji, pacjenci bądź ich rodziny dochodzą później w sądach cywilnych odszkodowań za błędy medyczne. 

– Inny przykład z mojej praktyki, to sytuacja gdy dziecko z podejrzeniem niedotlenienia okołoporodowego nie dostało skierowania do neurologa dziecięcego ani zalecenia kontroli w poradni neurologicznej. Opóźniono rozpoznanie lekkiego MPD, a rehabilitację wdrożono później, niż zaleciłby to neurolog - dodaje mecenas Budzowska. 

Naruszenie prawa do informacji o stronie zdrowia

Także Rzecznik Praw Pacjenta (RPP) uczula lekarzy, że muszą tłumaczyć chorym zapisy w karcie.

- Lekarz ma obowiązek na każdym etapie hospitalizacji udzielić pacjentowi informacji o stanie zdrowia rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu. Jednocześnie pacjent powinien zostać poinformowany w sposób zrozumiały o ww. zaleceniach - wskazuje Kinga Łuszczyńska z biura prasowego RPP.

Podkreśla, że brak udzielenia pacjentowi lub jego przedstawicielowi ustawowemu (np. rodzicom, gdy pacjent jest niepełnoletni) stosownych informacji stanowi naruszenie prawa pacjenta do informacji o stanie zdrowia, o którym mowa w art. 9 ust. 2 ustawy o prawach pacjenta i RPP.    

Rzecz jasna, warto pamiętać, że niewytłumaczenie przez lekarza, co jest zawarte na karcie informacyjnej, nie zwalnia pacjenta z obowiązku przeczytania jej i zapytania w miarę możliwości lekarza, gdy pojawiają się wątpliwości. Najlepiej kartę przeczytać jeszcze będąc w szpitalu lub tuż po opuszczeniu go. 

Karta informacyjna powinna poza tym zawierać m.in.

  • wyniki badań diagnostycznych wraz z opisem oraz wyniki konsultacji
  • opis zastosowanego leczenia a w przypadku wykonania zabiegu lub operacji – datę wykonania;
  • wskazania dotyczące dalszego sposobu leczenia, rehabilitacji, żywienia, pielęgnowania lub trybu życia;
  • orzeczony przy wypisie okres czasowej niezdolności do pracy, a w miarę potrzeby ocenę zdolności do wykonywania dotychczasowego zatrudnienia;
  • adnotacje o produktach leczniczych wraz z dawkowaniem i wyrobach medycznych w ilościach odpowiadających iloś­ciom na receptach lub
  • zleceniach na zaopatrzenie w wyroby medyczne wystawionych pacjentowi;
  • terminy planowanych konsultacji, na które wystawiono skierowania;
  • oraz datę wypisu.
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz