Reklama

Czasem na wyższą rekompensatę trzeba długo czekać

Polityka Zdrowotna
30/01/2022 13:50

Polisy OC nie wystarczają czasem szpitalom na pokrycie kwot, wynikających z odszkodowań jakie sądy przyznają pacjentom poszkodowanym przez błąd medyczny. Ale dyrektorzy szpitali nie chcą podnosić sum gwarancyjnych na ewentualne szkody. 

Jeden z najbardziej zadłużonych szpitali w Polsce, Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu, musi wypłacić rekordowo wysokie odszkodowanie jakie zasądził od niego sąd pod koniec 2021 r. To ponad 2 mln zł z odsetkami dla rodziny dziewczynki głęboko niepełnosprawnej z powodu błędu medycznego przy porodzie, plus dożywotnia renta dla dziecka w kwocie 5,7 tys. zł miesięcznie. W innej jeszcze sprawie, sąd nakazał placówce wypłatę odszkodowania - 1,3 mln zł i dożywotniej renty 11,7 tys. zł miesięcznie.


- No niestety, na sytuację szpitala negatywnie wpływają pewne zdarzenia, które miały miejsce wiele lat temu, a w tej chwili finalizują się w sądach - mówi Maciej Hoppe, dyrektor lecznicy. Ta pierwsza sprawa wynika z fuzji ze szpitalem w Brodnicy, w wyniku której szpital musi zapłacić 2 mln 57 tys. zł i dożywotnią rentę 5700 zł miesięcznie. Druga sprawa, to wyrok sądu w sprawie o błąd medyczny, popełniony już w szpitalu w Grudziądzu - mówił niedawno w rozmowie z Polskim Radiem Maciej Hoppe, dyrektor placówki.

Reklama

Grudziądzki szpital jest jednym z najbardziej zadłużonych w kraju, gdyż jego zobowiązania wynoszą 485 mln zł. Dlatego wysokie odszkodowania, zasądzane przez sądy, stają się dla szpitali problemem, gdyż polisa OC przestaje wystarczać

Pacjent tańszy niż pirat drogowy

Zgodnie z rozporządzeniem ministra finansów z 2019 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej podmiotów leczniczych, obecnie suma gwarancyjna na jedno zdarzenie z obowiązkowej polisy OC wynosi 100 tys. euro. To górna granica odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń za szpital, w przypadku jednego błędu medycznego. Natomiast suma gwarancyjna na wszystkie zdarzenia to 500 tys. euro. Okazuje się zatem, że brakujące kwoty szpitale muszą wypłacać z własnych budżetów, czyli de facto z pieniędzy podatników, osób opłacających składkę zdrowotną.  

Reklama

Tymczasem, zgodnie z przepisami dotyczącymi odszkodowań OC w komunikacji, suma gwarancyjna w przypadku szkód na osobie nie może być niższa niż równowartość 5 mln euro w odniesieniu do jednego zdarzenia.

- Dlaczego więc gwarancje ubezpieczeniowe dla pirata drogowego, który powoduje wypadek, są 50- krotnie wyższe niż dla szpitala? Czyżby osoba ciężko poszkodowana w wypadku komunikacyjnym doznawała innej, „droższej”, inaczej wycenianej szkody na zdrowiu niż osoba ciężko poszkodowana na skutek błędu medycznego? Zdecydowanie nie. Trudno zatem zrozumieć tę dysproporcję - zauważa Jolanta Budzowska, radca prawny specjalizujący się w procesach o błędy medyczne i autorka bloga pomyłkalekarza.pl.

Reklama

Resort finansów nowelizując rozporządzenie w sprawie OC w 2019 r., uzasadniał, że dyrektorzy szpitali nie zgłaszali, aby dotychczasowe sumy gwarancyjne były za niskie. Także Marcin Tarczyński z biura prasowego Polskiej Izby Ubezpieczeń podkreśla, że instytucja nie ma informacji od podmiotów leczniczych, jakoby sumy gwarancyjne były za niskie.

- Ale są niewystarczające. Jeśli takich informacji nie przekazali dotąd resortowi finansów ani dyrektorzy szpitali ani Minister Zdrowia, to mogę udostępnić dane z co najmniej kilkunastu prowadzonych przeze mnie procesach zakończonych w ostatnim czasie. Zapadły tam prawomocne wyroki, w których zasądzono na rzecz pacjentów kwoty wielokrotnie przekraczające polisy OC pozwanych szpitali. Te szpitale pozostawiono same sobie z poważnym problemem finansowym - dodaje Jolanta Budzowska

Reklama

 

 

 Rekompensaty stoją w miejscu

Jej zdaniem, rekompensaty dla pacjentów wcale nie rosną w szybkim tempie. Na wrażenie ich wysokości mają wpływ przede wszystkim odsetki ustawowe za opóźnienie

- Zadośćuczynienia za błąd przy porodzie dla dziecka i dla rodziców w takich sprawach utrzymują się od lat na podobnym poziomie, wyznaczonym wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2018 r. (sygn. akt. ICSK 472/16)- dodaje Jolanta Budzowska.

Wówczas, to SN oddalił skargę kasacyjną pozwanego szpitala i utrzymał wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, mocą którego ten ostatni przyznał zadośćuczynienia w kwotach: 1,2 mln zł dla ciężko poszkodowanego przez błąd okołoporodowy dziecka, za krzywdę związaną ze szkodą na zdrowiu, 300 tys. zł dla jego matki i 200 tys. zł dla jego ojca - za krzywdę wyrządzoną naruszeniem ich dóbr osobistych w postaci więzi rodzinnej.

Reklama

- Od tamtego czasu nie słyszałam o wyższym zadośćuczynieniu. Zadośćuczynienia zasądzane przez sądy w innych sprawach, gdzie krzywda pacjenta może być oceniana jako "mniejsza", są oczywiście odpowiednio niższe- dodaje Jolanta Budzowska

Dyrektorzy nie chcą nic zmieniać

Sami dyrektorzy szpitali nie uważają jednak aby podniesienie wysokości składek na ubezpieczenie OC było dobrym pomysłem

- Windować można każdą kwotę. Najlepiej jednak wprowadzać takie procedury, które będą zapobiegać pojawianiu się błędów medycznych - wskazuje Jakub Kraszewski, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. 

Reklama

Krakowski szpital im. Stefana Żeromskiego płaci np. 350 tys. rocznej składki OC

- Nie wiem czy jest za niska. Na pewno świadomość pacjentów rośnie i coraz więcej osób ma roszczenia o różne rzeczy. Może się zdarzyć, że jedno odszkodowanie wyczerpie polisę gwarancyjną - zauważa Dorota Gołąb-Bełtowicz, dyrektor ds. finansowych krakowskiego szpitala. 

Ostatecznie największe trudności z uzyskaniem odszkodowania będzie miał pacjent. Dłużej na nie poczeka. Bo gdy polisa OC nie wystarczy, szpital nie będzie miał na dopłaty pieniędzy zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne i może wejść komornik. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości