Oncoindex: miliardy złotych niewykorzystane na leki onkologiczne

13 Maja 2022, 14:56 rak nowotwór chemioterapia onkologia pacjent kroplówka szpital

Oncoindex, wskaźnik mierzący poziom dostępności do terapii onkologicznych, wzrósł w Polsce o 2 punkty w porównaniu ze styczniem 2022. Ważne zmiany dotyczą między innymi refundacji leków na raka wątroby czy nerki. Jednak w Polsce wciąż nie ma dostępu do 62 ze 132 rekomendowanych leków, a miliardy złotych, które mogłyby zostać przeznaczone na ten cel, leżą zamrożone na kontach NFZ i Funduszu Medycznego.

 

Tak wynika z danych Onkofundacja Alivia, która cyklicznie bada z ilu terapii rekomendowanych przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (ESMO) mogą bezpłatnie korzystać polscy pacjenci. Poziom dostępności do terapii określa tzw. wskaźnik Oncoindex, który może wynosić od 0 do 100 punktów, gdzie 0 to całkowity brak możliwości leczenia, a 100 to pełny, bezpłatny dostęp do wszystkich terapii zarejestrowanych w Unii Europejskiej w ciągu ostatnich 15 lat.

Najnowsza wartość Oncoindexu dla Polski wynosi 34 na 100 punktów.

Pozytywne zmiany na liście leków

Na majowej liście refundacyjnej pojawiły się zmiany w programie leczenia raka wątroby i nerki. Również pacjenci z chłoniakiem B-komórkowym uzyskali dostęp do nowych opcji terapeutycznych – dostępne są dwie terapie genowe CAR-T cells. To nowoczesna, dynamicznie rozwijająca się gałąź immunoterapii, która pomaga skuteczniej zwalczać nowotwory.

- Po ostatnich decyzjach refundacyjnych widać poprawę dostępności do nowoczesnych leków w obszarze hematoonkologii. Niestety dostępność ograniczona do określonych schematów ma bardzo zróżnicowane konsekwencje kliniczne – czasami, jak na przykład w szpiczaku mnogim,  potrzeby chorych nie są optymalnie zabezpieczone. Na uwagę zasługuje ostatnia refundacja CAR-T cells w chłoniakach agresywnych i poprawa dostępności do terapii chłoniaka rozlanego z dużych komórek B” – zauważa prof. dr hab. n. med. Krzysztof Giannopoulos, kierownik Zakładu Hematoonkologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

W marcu 2022, dzięki decyzji Ministerstwa Zdrowia, bardzo ważne zmiany nastąpiły też w leczeniu raka piersi oraz raka prostaty. Refundacją objętą trastuzumab emtanzyny, stosowany w raku piersi. Jeszcze 5 miesięcy temu lek ten był na czele listy priorytetów refundacyjnych opublikowanej przez Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej. Leczenie za pomocą tego leku ma na celu całkowite wyeliminowanie komórek nowotworowych.

Większość leków bez refundacji

Ciągle jednak 15 z 19 leków rekomendowanych przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej jest w Polsce nierefundowanych

- Rak piersi jest nowotworem o dobrej prognozie i wcześnie wykryty rokuje wyleczeniem. Natomiast choroba rozsiana może mieć nawet wieloletni przebieg i jest traktowana jako choroba przewlekła. Dostępność nowoczesnych terapii gwarantuje znaczną poprawę rokowania chorych, a także jakości ich życia. Pracując na co dzień z chorymi na raka piersi, widzę ogromną potrzebę refundacji leków o udowodnionej skuteczności, które znajdują powszechnie zastosowane na świecie i które wydłużają czas do progresji, jak i czas całkowitego przeżycia chorych – mówi dr n. med. Joanna Kufel-Grabowska, onkolog Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego, Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

W Polsce chorzy mają pełny dostęp jedynie do 27 ze 132 zalecanych terapii, a kolejne 43 substancje są refundowane z ograniczeniami. Za pozostałe 62 rekomendowanych leków onkologicznych Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci, mimo że ich stosowanie jest wskazane zgodnie z aktualną wiedzą medyczną.

- Doceniamy wagę ostatnich decyzji refundacyjnych, jednak zwracamy uwagę na potrzebę większego tempa zmian. Oczekujemy, że miliardy złotych niewykorzystane przez NFZ w 2021 oraz planowane w ramach Funduszu Medycznego będą wreszcie wydatkowane, ratując zdrowie i życie pacjentów. To niezrozumiałe, dlaczego przy tak niskiej dostępności do nowoczesnych leków pieniądze leżą na kontach, a pacjenci muszą sami opłacać leczenie, często korzystając ze zbiórek publicznych. Oczekujemy, że do końca 2025 roku dostępność do leczenia raka w Polsce będzie nie gorsza niż np. w Hiszpanii, w której w refundacji jest o ponad 30 procent więcej rekomendowanych leków niż w Polsce – dodaje Joanna Frątczak-Kazana z Onkofundacji Alivia.

Fundusz Medyczny niewykorzystany

Tymczasem, w ostatnim czasie opublikowano szereg informacji o braku wydatkowania środków publicznych na ochronę zdrowia. Zgodnie ze sprawozdaniem z działalności NFZ za ostatni kwartał 2021 r. w ubiegłym roku nie wykorzystano 406 mln zł na programy lekowe oraz 168 mln zł na chemioterapię[1]. Nie zmienia się sytuacja związana z Funduszem Medycznym – wciąż na jego rachunkach znajduje się 3,5 mld zł, które nie zostały wykorzystane.

28 kwietnia 2022 r. opublikowano rozporządzenie, które w tym roku kieruje na refundację dodatkowe 2,8 mld zł. Musi ono być spożytkowane do 31 grudnia 2022, w innym przypadku będzie mogło być skierowane na dowolny cel wskazany przez Fundusz.

- Oczekujemy od Ministra Zdrowia przekazania informacji o planie spożytkowania dodatkowych środków na refundację oraz wykorzystania wcześniej niewydanych pieniędzy na leczenie pacjentów. Skierowanie obu tych strumieni finansowania na nowe opcje terapeutyczne dla chorych mogłyby w zasadzie doprowadzić do zapewnienia dostępu do zasadniczej większości terapii, do których pacjenci w Polsce nie mają obecnie dostępu – apeluje Joanna Frątczak-Kazana.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz