Reklama

Burza w Sejmie wokół „Lex Szarlatan”. Lekarze, posłowie i zielarze nie są zgodni

Sejmowa Komisja Zdrowia rozpoczęła prace nad projektem nowelizacji ustawy o prawach pacjenta, znanym jako „Lex Szarlatan”. Zmiany mają wzmocnić rolę Rzecznika Praw Pacjenta (RPP) i umożliwić szybsze reagowanie na praktyki zagrażające zdrowiu pacjentów, w tym pseudoterapie. Projekt budzi jednak silne kontrowersje wśród lekarzy, posłów i przedstawicieli branż alternatywnych.

"Lex Szarlatan" w Sejmie – nowe uprawnienia dla Rzecznika Praw Pacjenta

Sejmowa Komisja Zdrowia powołała podkomisję nadzwyczajną, która zajmie się projektem nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, czyli tzw. „Lex Szarlatan”. Dokument ma na celu ograniczenie działalności osób i podmiotów oferujących niebezpieczne metody leczenia bez podstaw naukowych.

Projekt zakłada, że Rzecznik Praw Pacjenta (RPP) otrzyma kompetencje zbliżone do Prezesa UOKiK. Będzie mógł wydawać ostrzeżenia publiczne oraz decyzje tymczasowe, które natychmiast zakażą podejrzanych praktyk jeszcze przed zakończeniem postępowania.

Reklama

Wiceminister zdrowia podkreśla, że chodzi o szybszą reakcję na zagrożenia dla pacjentów i ograniczenie działań „samozwańczych terapeutów”.

Ochrona pacjentów i walka z pseudomedycyną

Autorzy projektu wskazują, że celem zmian jest eliminacja z rynku usług takich jak m.in. plazmoterapia, terapie jodem czy leczenie niesprawdzonymi suplementami.

W uzasadnieniu podkreślono, że takie działania mogą:

  • opóźniać właściwe leczenie,
  • narażać pacjentów na utratę zdrowia,
  • powodować straty finansowe.

Nowe przepisy mają też uniemożliwić działanie podmiotom bez wpisu do Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą.

Kary nawet do 1 mln zł

Projekt przewiduje wysokie sankcje finansowe. Za naruszenie zbiorowych praw pacjentów grozi kara do 1 mln zł, a za brak współpracy z RPP – do 100 tys. zł. Kary mają obowiązywać również wtedy, gdy działalność zostanie zakończona tuż przed wydaniem decyzji.

Reklama

Podczas prac komisji pojawiły się pytania o granice nowych przepisów. Posłanka Katarzyna Sójka (PiS) pytała o to, kto będzie decydował, co jest „zgodne z wiedzą medyczną”.

Z kolei Bolesław Piecha (PiS) zwracał uwagę, że część terapii ma charakter eksperymentalny i wymaga ostrożności w ocenie. Strona społeczna argumentuje, że regulacje są potrzebne, aby chronić pacjentów przed realnym zagrożeniem.

Głos lekarzy: bezpieczeństwo pacjenta najważniejsze

Lekarze i eksperci medyczni popierający zmiany podkreślają, że priorytetem musi być zdrowie pacjentów. Pediatra Bożena Janicka zaznaczyła, że środowisko medyczne powinno mieć kluczowy głos w ocenie takich praktyk.

Reklama

Projekt „Lex Szarlatan” wywołał ogromne zainteresowanie w konsultacjach społecznych. Zgłoszono niemal 5 tysięcy uwag.

Dotyczyły one m.in. działalności:

  • zielarzy i homeopatów,
  • akupunkturzystów,
  • salonów kosmetycznych,
  • organizacji pacjenckich i branżowych.

Resort zdrowia podkreśla, że nowe przepisy mają chronić pacjentów przed terapiami, które nie mają potwierdzonej skuteczności naukowej. Chodzi także o ograniczenie działalności, która może prowadzić do opóźnienia leczenia i pogorszenia stanu zdrowia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 09/06/2026 16:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości