Reklama

Uniwersytet Medyczny odcina się od opinii "ekspertki" antyszczepionkowców

Polityka Zdrowotna
14/11/2018 11:08

Władze białostockiego Uniwersytetu Medycznego nie chcą by uczelnia była identyfikowana z prywatnymi opiniami jej pracowników – chodzi o dr n. med. Dorotę Sienkiewicz oraz jej wypowiedzi dotyczące szczepień ochronnych.

Stanowisko uczelni to pokłosie wystąpienia, jakie dr n. med. Dorota Sienkiewicz zatrudniona w UMB, wygłosiła podczas połączonego posiedzenia sejmowych Komisji Zdrowia i  Polityki Społecznej i Rodziny. Przypomnijmy, że w trakcie kilkuminutowej wypowiedzi podkreśliła, że jej zdaniem preparaty stosowane do immunizacji w ramach PSO nie są bezpieczne i według jej wiedzy zawierają glin i aluminium.

Słowa te nie pozostały bez reakcji ze strony uczelni, która wskazała, że publiczne wypowiedzi pojedynczych jej pracowników pojawiające się w kontekście dyskusji nad projektem dobrowolności szczepień w Polsce są jedynie wyrazem ich prywatnych poglądów i pozostają w rażącej sprzeczności z naukowymi i dydaktycznymi standardami reprezentowanymi przez białostocką Alma Mater.  

Reklama

- Liczne dane naukowe i epidemiologiczne zdecydowanie wskazują na to, że szczepionki chronią nas przed wieloma chorobami zakaźnymi. Ocenia się, że ponad 100 milionów osób zawdzięcza szczepieniom życie (szczególnie w okresie dzieciństwa). Szacuje się, że co roku szczepienia ratują życie około 2,5 miliona osób na całym świecie. Jest to możliwe dzięki uzyskaniu poprzez szczepienia immunologicznej ochrony przeciwko takim chorobom jak gruźlica, odra, poliomyelitis, błonica, krztusiec czy pneumokokowe zapalenie płuc. Należy jeszcze raz podkreślić, że szczepionki ratują życie, a osobom zdrowym pozwalają na zachowanie ich dobrostanu- podkreśliły władze Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Jednocześnie uczelnia przyznała, że z niepokojem i dezaprobatą obserwuje zjawisko wykorzystywania prywatnych wypowiedzi swoich pracowników przez media i przedstawicieli tzw. ruchu antyszczepionkowego, czego efektem jest między innymi stopniowy i narastający wzrost liczby dzieci, które nie są szczepione (30 089 osób w roku 2017 w porównaniu z 3437 osobami w roku 2010).

Reklama

- Naszą najwyższą dezaprobatę budzi fakt wysoce nieodpowiedzialnego łączenia nierzetelnych informacji i teorii spiskowych opierających się na tak zwanych badaniach naukowych przeprowadzanych z wyjątkowo niebezpiecznym naruszeniem podstawowych zasad metodologii - oceniły władze uczelnie i jednocześnie zaapelowały, o niewykorzystywanie faktu zatrudnienia w Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku osób, które przez tzw. ruchy antyszczepionkowe wskazywane są jako eksperci, którzy dyskredytują naukowe argumenty.   

AM

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości