Świadczeniodawcy alarmują: NFZ nie ma pieniędzy na nadwykonania

23 Listopada 2018, 13:33 kasa pieniądze

Ogólnopolskie Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) alarmuje o rosnącej lawinowo liczbie niesfinansowanych nadwykonań w obszarze świadczeń z zakresu wentylacji mechanicznej. Ostrzegają, że pacjenci pozbawieni świadczeń w domach będą musieli pozostawać na oddziałach szpitalnych generując tym samym zdecydowanie wyższe koszty dla systemu ochrony zdrowia.

Świadczeniodawcy przyznają, że stało się już tradycją to, że pod koniec roku liczba niesfinansowanych przez NFZ nadwykonań stawia ich prze trudnym wyborem: „czy nie mając żadnych gwarancji zwrotu poniesionych wydatków, wstrzymać przyjęcia kolejnych pacjentów, odsyłając ich na szpitalne oddziały intensywnej terapii czy nadal kredytować Fundusz?” Nie inaczej sytuacja wygląda również w tym roku, a liczba niesfinansowanych nadwykonań świadczeń wentylacji mechanicznej realizowanej w warunkach domowych za rok 2018 rośnie w ocenie organizacji lawinowo.

MZ i NFZ nie dostrzegają problemu?

Władze organizacji przyznają, że wielokrotnie o sytuacji informowali resort zdrowia oraz prezesa NFZ, pytając o możliwe scenariusze rozwiązania problemu. Niestety – jak wskazuje zarząd OZŚWM – przesyłane do obu instytucji pytania pozostają bez jasnych odpowiedzi.

W ocenie świadczeniodawców problemem jest m.in.  niedoszacowanie kontraktów już od początku ich obowiązywania, a także fakt, że NFZ nie uwzględnia w swoich planach finansowych rosnącej liczby pacjentów korzystających z wentylacji mechanicznej w warunkach domowych.

– Nasi członkowie co roku podejmują ryzyko, czy finansując procedury z własnych środków, kiedykolwiek doczekają się ich zwrotu. Z każdym rokiem te kwoty są coraz wyższe. – mówi Katarzyna Baj, dyrektor biura zarządu OZŚWM. 

NFZ zachęca, ale nie ma z czego zapłacić

Świadczeniodawcy wskazują, że centrala NFZ otwarcie przyznaje, że w jego budżecie brakuje środków i nie zawsze istnieje możliwość realizacji nadwykonań, a przyjmowanie nadlimitowych pacjentów bez porozumienia z oddziałem nosi znamiona nieprzestrzegania postanowień umowy.

– Jesteśmy zaskoczeni taką argumentacją, ponieważ od wielu lat oddziały NFZ wręcz zachęcają nas do przyjmowania nadlimitowych pacjentów. Odnosimy wrażenie, że opieka długoterminowa nadal znajduje się poza głównym nurtem zainteresowania zarówno Ministra Zdrowia jak i Funduszu – mówi K. Baj. – Obie instytucje albo odsyłają nas do siebie nawzajem albo w ogóle ignorują nasze kolejne pisma. 

Organizacja podkreśla również, że ograniczanie finansowania procedur wentylacji mechanicznej realizowanej w domu – która powinna być zakwalifikowana do świadczeń ratujących życie, to jawna niegospodarność funduszu. Świadczeniodawcy chcą również zmiany statusu ich świadczenia – o co wystąpili w maju w piśmie skierowanym do Andrzeja Dudy. 

– W strukturze wydatków NFZ nadal dominuje leczenie szpitalne – najdroższe i najmniej korzystne dla pacjenta. Formalna zmiana świadczenia pozwoliłaby poszerzyć możliwości przyjmowania ponadlimitowych pacjentów do opieki pozaszpitalnej. Brak tej kwalifikacji powoduje, że miesiącami przetrzymuje się ich w szpitalach, narażając na ryzyko zakażeń czy odleżyn – mówi dr Robet Suchanke, prezes OZŚWM. – To jawna niegospodarność i generowanie niepotrzebnej traumy naszych podopiecznych. Aktualnie, doszło do sytuacji, że w niektórych województwach około 1/3 naszych pacjentów pozbawiona jest finansowania NFZ.

Liczba pacjentów będzie rosnąć

Dane przedstawione przez OZŚWM wskazują, że liczba pacjentów korzystającej ze wspomaganej wentylacji będzie rosnąć i z obecnych 6 tys. wkrótce może wynieść 8 tys. 

Jak tłumaczą świadczeniodawcy jest to związane nie tylko z rosnącym zanieczyszczeniem powietrza i starzeniem się społeczeństwa, ale także z poprawą diagnostyki i wprowadzeniem standardu, jakim jest leczenie respiratorem. Obecnie z procedura stosowana jest w przypadku osób po wypadkach komunikacyjnych, ze schorzeniami nerwowo-mięśniowymi,  POChP, deformacjami klatki piersiowej czy ciężkimi wadami genetycznymi.

AM

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz