W miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem trwają intensywne czynności śledcze po tym, jak na jednej z prywatnych działek natrafiono na ludzkie szczątki. Z nieoficjalnych ustaleń Radia ESKA wynika, że zabezpieczono już około 30 płodów. Do zakopania miała przyznać się lekarka.
Do tego strasznego odkrycia doszło zupełnie przypadkowo podczas rutynowych prac ziemnych. Nowi właściciele działki znajdującej się niedaleko Rzeszowa, na terenie której powstaje osiedle domów jednorodzinnych, prowadzili prace związane z rozbudową.
W czwartek, w trakcie robót operator koparki natrafił na fragmenty ciał. Od razu prace zostały wstrzymane a na miejsce została wezwana policja.
Początkowo była mowa o znalezieniu kilkunastu szczątków i odpadów medycznych. Jednak później zaczęły napływać informacje, że tych szczątków jest aż 30. Wszystkie były zakopane.
Jak ustalił reporter Radia ESKA, kluczowym wątkiem w sprawie jest tożsamość poprzedniej właścicielki terenu. Jest nią lekarka patomorfolog, która w przeszłości pracowała jako specjalistka w jednym z rzeszowskich szpitali, a w ostatnich latach prowadziła w okolicy prywatny gabinet.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że kobieta została już przesłuchana. Miała przyznać się śledczym do zakopywania na terenie posesji odpadów medycznych.
Służby podchodzą do sprawy drobiazgowo, starając się zrekonstruować przebieg zdarzeń z ostatnich lat. W ramach prowadzonych czynności zabezpieczono obszerną dokumentację medyczną, w tym m.in. kartoteki pacjentów należące do lekarki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze