Resort sprawiedliwości odniósł się do publikacji Gazety Wyborczej, w której wskazano, że „rząd chciał, by lekarze, którzy popełnili nieumyślnie błąd medyczny, trafiali nawet na 15 lat za kratki”. Ministerstwo Sprawiedliwości przekonuje, że sformułowanie to jest nieprawdziwe a zmiana przepisu ma nie dotyczyć lekarzy, lecz pospolitych przestępców.
Urzędnicy resortu sprawiedliwości wskazują, że nieprawdziwym jest twierdzenie, że znowelizowany Kodeks Karny i podniesienie kary z nieumyślne spowodowanie śmierci dotyczyć będzie lekarzy, którzy popełnili błąd medyczny.
- Znowelizowany przepis odnosi się do pospolitych przestępstw. Chodzi o takie przypadki, gdy np. bandyta śmiertelnie dźgnie ofiarę nożem, a jego czyn zostanie zakwalifikowany jako nieumyślne spowodowanie śmierci. Dotychczas za to groziło zaledwie od 3 miesięcy do 5 lat więzienia, tyle samo co sfałszowanie legitymacji szkolnej czy malowanie graffiti na budynku. Kara została więc podwyższona do 10 lat, a w przypadku nieumyślnego spowodowania śmierci więcej niż jednej osoby – do 15 lat- wskazuje ministerstwo w swoim oświadczeniu.
Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśliło również, że błąd medyczny nie musi być kwalifikowany jako nieumyślne spowodowanie śmierci. Zdaniem urzędników często błędy lekarskie traktowane są bowiem jako sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia człowieka. Wówczas - jak podkreśla MS - możliwe jest orzeczenie grzywny lub ograniczenia wolności. Co więcej, możliwe jest warunkowe umorzenie postępowania.
- (...) zakwalifikowanie błędu medycznego jako przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci nie oznacza, że w świetle nowych regulacji nie jest możliwe warunkowe zawieszenie wykonania kary. Kara jednego roku więzienia nadal będzie mogła być warunkowo zawieszana – tu nowe przepisy nic nie zmieniają - czytamy w oświadczeniu resortu. Kierowany przez Zbigniewa Ziobrę urząd wskazał również, że dodatkowo nadal istnieje możliwość skorzystania z nadzwyczajnego złagodzenia kary, a sąd może orzec tylko grzywnę lub karę ograniczenia wolności.
Ministerstwo Sprawiedliwości zarzuciło również autorce materiału stronniczość wskazując, że zaprezentowała stanowisko jedynie środowiska lekarzy, którego głosem był lekarz do niedawna aktywnie działający w Platformie Obywatelskiej i wicemarszałek województwa świętokrzyskiego z ramienia tej partii.
Przypomnijmy, że wczoraj lekarze zwrócili uwagę na to, że
AM
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!