Medyczna Racja Stanu o „czasie w onkologii”

10 Października 2019, 15:09

O wyzwaniach związanych z opieką onkologiczną w kontekście czasu, którego chorzy mają najmniej, dyskutowali w czwartek eksperci podczas obrad Medycznej Racji Stanu. Jak podkreślano, ciągle gonimy Europę w zakresie opieki onkologicznej. Jednocześnie zwracano uwagę na zwiększenie w ostatnim czasie dostępu pacjentów do wielu leków, a także prace, które toczą się nad Narodową Strategią Onkologiczną.

- Dziś, to jest czas dla onkologii – ocenił wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski mówiąc o pracach nad Narodową Strategią Onkologiczną, a także o wskazaniu przez premiera onkologii oraz kardiologii jako priorytetowych dziedzin.

- Na początku 2018 r. nakreśliliśmy sobie plan zmian. Zaczyna być je widać – ocenił.

- Fundamentem zmian na kolejne lata będzie Narodowa Strategia Onkologiczna – podkreślał S. Gadomski i dodał, że prace nad nią toczą się i powoli są finalizowane.  - Toczą się dyskusje związane z profilaktyką, głównie pierwotną - dodał. Wyjaśnił, że strategia będzie kumulowała działania w 5 obszarach: kadry, profilaktyka pierwotna, profilaktyka wtórna, nauka i innowacje, organizacja.

Jak mówił, oprócz prac nad strategią, wprowadzono już pilotaż krajowej sieci onkologicznej, której celem jest m.in. odejście od fragmentaryzacji opieki i zagubienia pacjenta w systemie. Przypomniał, że pilotaż właśnie został rozszerzony o kolejne dwa województwa: podlaskie i pomorskie.

Wskazał ponadto na planowane wypracowanie standardów akredytacyjnych w dziedzinie patomorfologii, aby zwiększyć jakość tych badań. Jak mówił, miałoby to obowiązywać od 2022 r. – Będzie to akredytacja zero-jedynkowa, czyli ktoś, kto nie spełni standardów, nie otrzyma akredytacji - zapowiedział. Jednocześnie zapowiedział, że od 1 stycznia ruszy pilotaż i testowane będzie lepsze finansowanie za lepszą jakość badań patomorfologicznych.

Wiceminister wskazał także na Breast Cancer Unity, które miały od października zapewnić kompleksowość i koordynację w leczeniu raka piersi. Jednocześnie przyznał, że być może zostały postawione zbyt wysokie kryteria wejścia, ponieważ na razie niewiele ośrodków weszło do tego projektu. - Być może część ruszy po pewnej zmianie legislacji od stycznia – stwierdził S. Gadomski. Dodał, że niedługo także w zakresie hematoonkologii skierowany zostanie do konsultacji projekt wprowadzający mini sieci w tej dziedzinie. Ponadto resort chce zapewnić kompleksowość leczenia w raku jelita grubego.

Jakość leczenia

- Dziś mówimy o ilości realizowanych procedur, ale chciałbym, abyśmy stworzyli rejestry narządowe i będziemy mogli ocenić jakość i dać taką informację pacjentom. Mam nadzieję, że za 2-3 lata będziemy taką informację posiadać – zaznaczył wiceminister.

Wskazał, że diagnostyka genetyczna, to kolejny dział, w którym po patomorfologii ministerstwo chciałoby wdrożyć system akredytacji .

Wskazywał także na potrzebę dalszego finansowania inwestycji w infrastrukturze, m.in. dzięki wykorzystaniu funduszy unijnych. Przypomniał, że kilka dni temu został podpisana umowa na inwestycję w warszawskie Centrum Onkologii – Instytut, a także nadanie COI wyższej rangi.

W ocenie wiceministra, jednym z największych i niedocenionych wyzwań pozostaje profilaktyka pierwotna i budowanie świadomości na temat tego, jak dużo możemy zrobić sami, aby wyeliminować czynniki ryzyka nowotworów. - Drugą rzeczą jest zwiększenie zgłaszalności na badania profilaktyczne – mówił i zapewnił, że w październiku ruszą konkursy dla NGO na edukację profilaktyczną.

- Kolejny obszar to rozwój w nauce i badaniach, czemu służyć ma Agencja Badań Medycznych, której celem jest zwiększenie ilości badań niekomercyjnych, mam nadzieję w dziedzinie onkologii – wyliczał S. Gadomski.

Dostęp do terapii lekowych

- Wierzę, że trend refundacji terapii onkologicznych będzie się rozwijał i coraz więcej terapii dla coraz większej liczby pacjentów będzie dostępnych – mówił S. Gadomski.

Do dostępności terapii odniósł się także wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski mówiąc, że resort w ostatnim czasie realizuje poszczególne projekty starając się patrzeć na nie kompleksowo i uwzględniać wszystkie leki dostępne w procesie refundacyjnym. - Tak się zdarzyło w raku piersi, gdzie uwzględniliśmy to, co było na ten moment i strategię dochodzenia kolejnych leków na refundację zabezpieczając budżet na ten cel. W rozmowach z firmami uwzględniamy, kiedy dojdą kolejne terapie - podkreślił.

Jak mówił, w przypadku raku jelita grubego ministerstwo mimo negatywnej oceny prezesa AOTMiT prowadzi rozmowy, ponieważ efekt „dodatkowego życia” jest istotny statystycznie. Dodał, że także w przypadku terapii na raka piersi opinia AOTMiT była negatywna, jednak doniesienia amerykańskie pokazały skuteczność leków. M. Miłkowski poinformował, że w przypadku raka jelita grubego nastąpiły bardzo pozytywne rozmowy z producentem i najprawdopodobniej decyzja będzie w tym zakresie pozytywna.

Jak wyliczał, negocjacje toczą się także m.in. w raka płuca i jednego dodatkowego wskazania, a także w hematoonkologii i przewlekłej białaczce limfoblastycznej. - Cały czas niepodjęta jest decyzja. Może na dniach coś się zmieni – dodał M. Miłkowski.

Prezes Polskiej Unii Onkologii dr Janusz Meder zwracał uwagę na postęp na liście leków refundowanych w zakresie leczenia onkologicznego w ostatnim czasie. - Pacjenci dożywają kolejnych etapów leczenia i kolejnych leków, które przedłużają im życie o kolejny etap. Zwiększył się dostęp do terapii, które do tej pory były niedostępne, a zarejestrowane w Unii Europejskiej. – Ciągle gonimy Europę, ale dystans się skraca  - ocenił.

Prof. Marek Wojtukiewicz, Kierownik Kliniki Onkologii, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, stwierdził, że w onkologii jest bardzo wiele do zrobienia od profilaktyki, wczesnego wykrywania po farmakoterapię.

- Dokonał się wielki postęp, przełom w farmakoterapii i trudno jest nadążyć za tym postępem, i zapewnić pacjentom dostęp do najnowocześniejszych leków. – W raku jelita grubego mamy leczenie w I i II linii, a liczymy na to, że będzie teraz dostępne leczenie w III i IV linii – stwierdził.

Z kolei prof. Ewa Lech – Marańda, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii oceniła, że w hematologii w ostatnich dwóch latach zmieniło się bardzo dużo w zakresie dostępu do nowoczesnych leków, m.in. w obszarze szpiczaka plazmocytowego. Dodała, że eksperci i pacjenci czekają na lepszy dostęp do terapii m.in. w przewlekłej białaczce szpikowej czy chłoniaku.

Według niej, należy też zwiększyć liczbę łóżek hematologicznych, wprowadzić kompleksowe leczenie, wprowadzić do koszyka świadczeń badania diagnostyczne niezbędne do pełnej diagnostyki hematologicznej, wprowadzić standardy w hematoonkologii.

Prof. dr hab. n. med Krzysztof Giannopoulos, kierownik Zakładu Hematoonkologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie podkreślał, że w przewlekłej białaczce limfocytowej obecnie dostęp do nowoczesnych leków jest wyłącznie dla pacjentów źle rokujących, a potrzebny jest także dostęp w I linii leczenia dla wszystkich pacjentów. - Rozpoczynamy od pacjentów źle rokujących, a chcemy, aby pacjenci w I linii leczenia dostawali te nowoczesne leki – mówił.

Ponadto według niego, potrzebna jest decentralizacja programów lekowych. - Nie możemy dopuścić do tego, aby pacjent po tabletki jeździł do centrów referencyjnych – mówił przekonując, że z kolei powinna być scentralizowana akredytacja patomorfologii i badań genetycznych, a także procedury przeszczepiania czy nowe terapie CAR-T.

Prof. Wiesław Jędrzejczak, Katedra i Klinika Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych WUM zwracał natomiast uwagę na kwestię badań przesiewowych w hematologii. - Jest potrzeba wykonywania regularnych badań:  morfologia, OB i badania ogólne moczu. 90 proc. chorób krwi może być wykryta w oparciu o te trzy badania, które każdy z nas powinien robić sobie raz do roku - przekonywał.

Według dra Michała Sutkowskiego, rzecznika Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, to właśnie lekarze rodzinni mogliby odgrywać większą rolę w profilaktyce onkologicznej i wczesnym wykrywaniu nowotworów, gdyby mieli odpowiednie narzędzia. – Trzeba dać narzędzia lekarzowi POZ i pozwolić mu zlecać badania diagnostyczne, które mogłyby pomóc wykryć choroby nowotworowe na wstępnym etapie – zaznaczył.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz