Ministerstwo Zdrowia planuje rewolucję w informowaniu pacjentów o kolejkach do lekarzy. Informacja o pierwszym wolnym terminie oraz średnim czasie oczekiwania na wizytę u specjalisty lub badanie ma zostać zastąpiona nowym wskaźnikiem – prognozowanym czasem oczekiwania. Projekt rozporządzenia w tej sprawie trafił właśnie do konsultacji publicznych.
Obecnie pacjenci szukający pomocy medycznej widzą w Internetowym Koncie Pacjenta (IKP) jedynie pojedyncze, często mało miarodajne terminy lub uśrednione dane historyczne. Po wejściu w życie nowych przepisów system pokaże prognozowany czas oczekiwania w konkretnych placówkach medycznych objętych centralną elektroniczną rejestracją.
Wskaźnik ten będzie wyrażany:
w dniach – w przypadku krótszych kolejek,
w miesiącach – jeżeli czas oczekiwania przekroczy 40 dni.
Prognozowany czas oczekiwania na udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej (PCUŚ) będzie obliczany automatycznie przez administratora platformy e-zdrowia. System przeprowadzi zaawansowaną symulację na żywym organizmie danych.
Pod uwagę będą brane m.in.:
aktualna liczba pacjentów w centralnym wykazie oczekujących,
harmonogramy i wolne terminy u wybranego świadczeniodawcy oraz w innych placówkach,
indywidualne kryteria wybierane przez pacjentów.
Jak działa symulacja? System odwzoruje realny proces przydzielania wizyt dla osób z listy oczekujących. Uwzględni przy tym nie tylko wolne okienka w grafikach, ale też parametry medyczne (np. przypadek pilny lub stabilny) oraz uprawnienia pacjentów do korzystania ze świadczeń poza kolejnością.
Ekspresowe wdrożenie zmian
Resortowi zdrowia zależy na czasie. Zgodnie z projektem, rozporządzenie ma wejść w życie już następnego dnia po jego ogłoszeniu. Dzięki temu pacjenci mają niemal natychmiast zyskać dostęp do wiarygodnej, przejrzystej i zaktualizowanej informacji o tym, kiedy realnie zostaną przyjęci przez lekarza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze