Posłowie o pionizacji Państwowej Inspekcji Sanitarnej

23 Stycznia 2020, 12:00 sejm

W opinii projektodawców pionowa struktura Państwowej Inspekcji Sanitarnej ma zapewnić skuteczny nadzór nad publiczną ochroną zdrowia poprzez skoordynowanie działań służb sanitarnych w całym kraju. Jak projekt widzą posłowie opozycji?

Więcej o projekcie pisaliśmy: TUTAJ

Zobacz również: Sejmowa komisja zdrowia poparła likwidację sanepidu MSWiA

Prawo i Sprawiedliwość: Takie są oczekiwania pracowników inspekcji sanitarnej

- To najwyższy czas do zarządzania hierarchicznego Państwowej Inspekcji Sanitarnej dla skutecznego, lepiej skoordynowanego nadzoru zdrowia publicznego. W chwili zagrożenia epidemiologicznego bądź innego zagrożenia zdrowotnego decyzje muszą być wykonywane szybko i skoordynowanie.Jedynie pionowa struktura Państwowej Inspekcji Sanitarnej zapewni skuteczny nadzór nad publiczną ochroną zdrowia i skoordynowanie działań służb sanitarnych w całym kraju - mówił mówił w środę Czesław Hoc (PiS) podczas II czytania projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Posłowie PiS złożyli poprawki dotyczące doprecyzowania kwestii głównego inspektora sanitarnego Wojska Polskiego i oświadczeń lustracyjnych oraz nadzoru przez głównego inspektora sanitarnego zadań realizowanych przez państwową inspekcję sanitarną służb mundurowych.

Koalicja Obywatelska: "projekt bez konsultacji ze stroną samorządową"

Mamy poważne zastrzeżenia co do procedury zgłaszania projektu. Nastąpiła ona ze złamaniem ustawy mówiącej o współpracy rządu i samorządu terytorialnego. Ministerstwo nie zdecydowało się na powołanie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego wobec czego zmiana, która dotyczy samorządów następuje bez zgody interesantów - mówił Rajmund Miller (KO).

- Nie ma sygnałów i zgody na to, by samorządy posiadające kompetencje nad regionalnymi inspekcjami sanitarnymi nie dawałyby sobie z ich zarządzaniem rady. Ponadto starostowie powiatu odpowiadają też za bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe w obrębie swojego regionu. W jaki sposób będą mogli wykonywać swoje obowiązki? - mówił Jacek Protas (KO). - Konsekwentnie odbierane są kompetencje samorządom po to by budować państwo autorytarne i po to by powoływać na stanowiska swoich ludzi. Na to nie może być zgody parlamentu - dodał. 

Posłowie złożyli wniosek o odrzucenie projektu.

Lewica: Brak racjonalnych przesłanek do odebrania władzy jednostkom samorządowym

- Zasadniczo scentralizowanie struktury Państwowej Inspekcji Sanitarnej, jak również ustanowienie państwowego powiatowego inspektora można uznać za krok we właściwą stronę. Jest to jednak krok niewystarczający. Ten krok – zresztą nie pierwszy raz – to jest ustawa zrobiona, można powiedzieć, trochę po łebkach - mówił Marek Rutka (Lewica). Dodał jednak, że "nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do odebrania organom jednostek samorządu terytorialnego prawa do występowania z wnioskami o podjęcie działań w celu zapewnienia należytego stanu bezpieczeństwa sanitarnego lub o podjęcie działań zmierzających do usunięcia tego zagrożenia".

Posłowie Lewicy przedłożyli dwie poprawki do projektu. Jedna dotyczy przywrócenia właściwych uprawnień samorządom, a druga – zapisów tzw. ustawy dezubekizacyjnej.

Kukiz15: Nie na takie zmiany czekał Inspektorat Sanitarny

- Zmiany w ustawie o Państwowej Inspekcji Sanitarnej planowane były przez obecną ekipę rządzącą praktycznie od 3 lat. Decyzyjność w tej sprawie Prawa i Sprawiedliwości jest zdumiewająca. Tak długo czekaliśmy na zmianę, która koncentruje się praktycznie jedynie na pionizacji podległości służbowej. Nie na takie zmiany czekała inspekcja sanitarna, szczególnie że miały one następować we właściwym czasie i były planowane od dłuższego czasu - mówił Dariusz Klimczak (Kukiz15)

Dodał, że Sanepid czekał na "wsparcie finansowe, systemowe, przede wszystkim dotyczące wynagrodzeń pracowników, wsparcia laboratoriów, zmian organizacyjnych, uzbrojenia inspekcji w dodatkowe kompetencje, na unifikację procedur i działań przeciwepidemiologicznych oraz mechanizmów wprowadzenia polityki bezpieczeństwa sanitarnego oraz wielu, wielu innych kwestii, które wynikają z długiej praktyki działania sanepidu szczególnie na poziomie lokalnym".

Posłowie Kukiz15 proponują poprawkę, aby nie wycofywać całkowicie udziału starosty w powoływaniu państwowego powiatowego inspektora sanitarnego.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

tomek Poniedziałek, 27 Stycznia 2020, 11:20
to co piszą panowie z opozycji wychodzi na to ,że niczego nie rozumią , no ale wybraliśmy takich posłow, dla nich to niema znaczenia czy to dobre czu złe rozwiązane ,wazne zeby kłapać nie na temat
Barbara Czwartek, 23 Stycznia 2020, 19:32
Właśnie, co z naszymi zarobkami?. Wzrost wynagrodzeń w ogóle nie jest realizowany zgodnie z Ustawą niedługo. Najnizsze wynagrodzenie będzie na równi z wynagrodzenie pracownika sanepidu z 25 letnim stażem. Dodatki specjalne są bardzo zróżnicowane w zależności od poglądów księgowej i dyrektora w jednym wojewodztwie w różnych powiatowych stacjach kształtują się od 4%-25% a przecież wykonujemy te same obowiązki. W SANEPIDACH ZAROBKI TO TRAGEDIA !!!!!!!. Wolna amerykanka. Czas z tym skończyć.