Premier: "coraz mniej obawiamy się koronawirusa". Jest z czego się cieszyć?

02 Lipca 2020, 14:59 MORAWIECKI

Premier Mateusz Morawiecki jeszcze wczoraj radował się podczas wizyty w Tomaszowie Lubelskim z braku obaw Polaków wobec koronawirusa. To jest dobre podejście, bo jest on w odwrocie - mówił. Jednocześnie dzienny przyrost zakażeń koronawirusem na całym świecie od tygodnia przekracza 160 tys. W tym tygodniu padł także rekord zakażeń - 189 tys. nowych zakażeń w ciągu 24 godzin. 

Dzienny przyrost zakażeń koronawirusem na całym świecie od tygodnia przekracza 160 tys. - alarmował w środę szef Światowej Organizacji Zdrowia Tedros Adhanom Ghebreyesus. To oznacza, jak podkreślił, że pandemia cały czas rozwija się z coraz większym natężeniem.

60 proc. wszystkich zakażeń, począwszy od początku pandemii, zostało zgłoszonych w ubiegłym miesiącu - tłumaczył Tedros podczas wirtualnej konferencji prasowej w Genewie. Jak dodał, w ostatnim tygodniu liczba nowych przypadków zakażenia codziennie przekracza 160 tysięcy.

Szef WHO przypomniał, że to właśnie w ostatnim tygodniu zanotowana została rekordowa liczba nowych przypadków infekcji. 28 czerwca Organizacja ogłosiła, że na całym świecie w ciągu doby przybyło 189 541 zakażonych osób.

"Cieszę się, że nie obawiamy się tego wirusa"

Premier Mateusz Morawiecki w środę namawiał do uczestnictwa w drugiej turze wyborów prezydenckich. Niestety ujął to w dość - zdaniem naszej redakcji - niefortunne słowa, patrząc na sytuację epidemiologiczną na świecie i trzycyfrowy przyrost nowych zakażeń każdego dnia utrzymujący się w kraju od kilku miesięcy.

- Cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii. To jest dobre podejście, bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się go bać. Trzeba pójść na wybory tłumnie 12 lipca - apelował.  - Wszyscy, zwłaszcza seniorzy, nie obawiajmy się, idźmy na wybory. To ważne, żeby móc kontynuować tę sprawiedliwą linię rozwoju - apelował.

Premier zwracał uwagę, że w lokalach wyborczych "będą zachowane wszystkie wymogi sanitarne, bardzo adekwatne". - Nic się nie stało teraz, nic się nie stanie 12 lipca - zapewniał, nawiązując do pierwszej tury i nadchodzącej drugiej tury głosowania. 

WHO: nie jesteśmy nawet blisko końca

-Twarda rzeczywistość jest taka, że ​​nie jesteśmy nawet blisko końca (epidemii). Chociaż wiele krajów poczyniło pewne postępy, pandemia na całym świecie w rzeczywistości przyspiesza – mówił podczas wtorkowej konferencji szef WHO, dr Tedros Adhanom Ghebreyesus wzywając ponownie do przestrzegania zasad dystansu społecznego, wykrywania i izolowania przypadków zakażenia, stosowania kwarantanny i w razie konieczności noszenia maseczek.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz