Eksperci zdrowotni podważają wypowiedzi polityków

07 Lipca 2020, 10:26 diagnosta koronawirus covid epidemia pandemia lekarz ochrona osobista

Na ostatniej przedwyborczej prostej, politycy coraz odważniej i chętniej poruszają zagadnienia z zakresu publicznej ochrony zdrowia. Niestety, w ocenie ekspertów, ich wypowiedzi są szkodliwe i wprowadzają w błąd.

Na pierwszy ogień wyszedł premier Mateusz Morawiecki, który zachęcając do udziału Polaków w II turze wyborów apelował "o tłumne pójście na wybory"

Jak mówił:

"Ja cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii. I to jest dobre podejście szanowni państwo. Bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się jego bać. Trzeba pójść na wybory. Tłumnie. Będą zachowane wszystkie wymogi sanitarne, bardzo adekwatne. Nic się nie stało teraz, nic się nie stanie 12 lipca. Wszyscy, zwłaszcza seniorzy, nie obawiajmy się, idźmy na wybory".

Do wypowiedzi premiera odniósł się dla poniedziałkowej Rzeczpospolitej prof. Krzysztof Simon, specjalista od chorób zakaźnych, ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu.  - Nie wiedziałem, że premier Morawiecki jest epidemiologiem i ekspertem od zakażeń. Czy to jest naprawdę wypowiedź premiera prawie 40 mln państwa w środku Europy? Obawiam się, że to jest kolejny fake news - mówił.

Podkreślał, że wirusa "w dalszym ciągu trzeba się obawiać". - Wirus był, jest i będzie, a dzienna liczba przypadków jest taka sama, jak miesiąc, czy dwa temu - stwierdził.

Andrzej Duda puszcza oko do antyszczepionkowców

Kolejne niefortunne sformułowanie padło z ust Andrzeja Dudy. Prezydent tłumaczył się po "debacie" TVP zorganizowanej w Końskich, w której powiedział: "absolutnie nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek szczepień obowiązkowych". 

Podczas swojej wypowiedzi doprecyzował "(...) powiem państwu otwarcie: ja osobiście nigdy się nie zaszczepiłem na grypę, bo uważam, że nie . Miałem oczywiście różne szczepienia jako dziecko i później jako dorosły chłopak, ale na grypę się nigdy nie szczepiłem i nie chcę się szczepić"

Jak prostował na twitterze po północy "STOP MANIPULACJI! Uważam, że ewentualne szczepienie przeciw koronawirusowi nie powinno być obowiązkowe. Tak jak nie są obowiązkowe szczepienia przeciw grypie. Co do innych chorób (polio, gruźlica, szkarlatyna itp.), to zupełnie co innego. Inna rozmowa"

Jego sprostowanie jednak nie wystarczyło lekarzom. Jak stwierdza w swoim stanowisku Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie "Pan Prezydent podważył sens obowiązkowych szczepień ochronnych, a także sens szczepienia na grypę". O pilną reakcję zwrócili się do Głównego Inspektora Sanitarnego, Ministra Zdrowia a także Rzecznika Praw Pacjenta.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz