Koronawirus: maseczki w szkołach dla personelu i starszych uczniów?

19 Sierpnia 2020, 10:55

 - Powinien być wprowadzony obowiązek noszenia maseczek w szkołach dla personelu i przynajmniej starszych dzieci - podkreśla zespół doradczy ds. COVID-19 przy prezesie Polskiej Akademii Nauk.

W stanowisku z 19 sierpnia br. zaleca też oddelegowanie nauczycieli do konkretnych klas, podział uczniów na grupy, które nie mają ze sobą kontaktu oraz wietrzenie pomieszczeń i dezynfekcję. Naukowcy prezentują 3 możliwe scenariusze rozwoju epidemii.

Eksperci zaznaczają, że nikt nie wie, jak wyglądać będzie sytuacja epidemiczna COVID-19 w Polsce za kilka miesięcy, więc trzeba  formułować prognozy oparte na doświadczeniu z różnych krajów i przygotowywać się na możliwe scenariusze w zależności od intensywności, z jaką będzie się rozprzestrzeniała epidemia.

Według nich można zakładać 3 scenariusze: 

  • Dobry, kiedy współczynnik reprodukcji R0 (ile osób może zarazić jeden pacjent, w którego stwierdzono chorobę)  nie przekracza 1,1.
  • Umiarkowany, kiedy R0 jest pomiędzy 1,1 a 1,7.
  • Zły, kiedy R0 jest większy od 1,7.

"Według złego scenariusza, choć ciągle jesteśmy przyzwyczajeni do utrzymującego się długo R0 wokół 1,1, szybko – bowiem w kilkanaście tygodni – R0 zacznie przekraczać wartość 1,7 i sytuacja epidemiczna stanie się dramatyczna" - ostrzegają eksperci. Jak wskazują, już teraz być może obserwujemy pierwsze symptomy tego procesu, bowiem ostatnio szacuje się, że R0 zwiększył wartość do poziomu wokół 1,3.

Dlaczego rozpatrywać zły scenariusz?

Zespół wskazał przesłanki do poważnego rozpatrywania złego scenariusza, czyli m.in. fakt, że zapotrzebowanie na opiekę zdrowotną podlega znacznym wahaniom sezonowym i tradycyjnie osiąga najwyższy poziom zimą, po wakacyjnym powszechnym rozluźnieniu kultury sanitarnej można spodziewać się dużego wzrostu liczby zachorowań na COVID-19 w skali kraju z lokalnymi, a nawet regionalnymi ogniskami epidemii. Ponadto - jak zaznacza zespół - znacząca koncentracja funkcjonowania służby zdrowia na COVID-19 wpłynie na ograniczenie możliwości opieki nad pacjentami z innymi chorobami.

"Będzie to prawdopodobnie skutkować zwiększeniem liczby przypadków niedostatecznie kontrolowanych chorób przewlekłych lub chorób niezdiagnozowanych. Co więcej, trudność w rozróżnieniu zakażenia wirusem SARS-CoV-2 od zakażeń innymi wirusami sprawi, że duża część osób będzie całkowicie pozbawiona dostępu do podstawowej pomocy medycznej. Wyniki badań jasno wskazują, że osoby ze schorzeniami towarzyszącymi przechodzą COVID-19 ciężej, co może prowadzić do zwiększenia liczby chorych wymagających intensywnej opieki zdrowotnej" - podkreślili eksperci w stanowisku.

"Przypuszcza się, że typowa w naszym regionie sezonowa epidemia grypy oraz częste występowanie innych zakażeń wirusowych i bakteryjnych w sezonie jesienno-zimowym (efekt koinfekcji), w połączeniu z innymi czynnikami, jak obniżenie odporności czy wzrost zanieczyszczenia powietrza, pogorszą przebieg COVID-19 u wielu zarażonych" - dodają.

Powrót uczniów do szkół - dla kogo maseczki?

Eksperci podkreślają, że "w kwestii powrotu uczniów do szkół należy dostrzec, że na terenie całego kraju sytuacja nie będzie taka sama, jak przed wybuchem epidemii i tym samym, że nie powinno się zakładać, że funkcjonowanie szkół będzie takie, jak przed wybuchem epidemii lub jedynie lekko zmodyfikowane".

Rekomendują, że nawet w scenariuszu dobrym i optymistycznym, powszechnie powinien być wprowadzony obowiązek noszenia maseczek w szkołach dla personelu i przynajmniej starszych dzieci.

Grupowe testowanie

Ponadto w scenariuszu umiarkowanym do tego zalecenia powinno dojść zwiększenie dystansu między ławkami uczniów, wydzielenie grup uczniów, którzy mogą kontaktować się ze sobą, ale nie pomiędzy grupami, oddelegowanie nauczycieli do konkretnych klas (brak transmisji rozszerzonej przy zakażeniu nauczyciela), ograniczenie poruszania się uczniów w przestrzeni wspólnej (np. asynchroniczne przerwy), wietrzenie pomieszczeń w ciągu dnia, dezynfekcja ławek, klamek oraz przedmiotów wspólnych po zajęciach.

Eksperci wskazują m.in. że w przypadku wykrycia w szkole przypadku COVID-19, należy wdrożyć metody testowania grupowego oraz testowania środowiskowego.

Z kolei przy złym scenariuszu szkoły, które funkcjonują w regionach o stosunkowo wysokim nasileniu epidemii, i które nie mogą sprostać surowemu reżimowi sanitarnemu, powinny przejść na system zajęć zdalnych.

Algorytmy działań na 3 scenariusze

Jak wskazuje zespół w stanowisku, władze oświatowe już teraz powinny opracowywać zalecenia, które powszechnie obowiązywałyby w szkołach w sytuacji każdego z tych trzech scenariuszy, a wytyczne powinny mieć charakter algorytmu postępowania w konkretnych przypadkach.

Zespół doradczy ds. COVID-19 powołano w PAN 30 czerwca 2020 roku. Przewodniczącym grupy jest prezes Akademii prof. Jerzy Duszyński, a jego zastępcą – prof. Krzysztof Pyrć (Uniwersytet Jagielloński). Funkcję sekretarza pełni dr Aneta Afelt (Uniwersytet Warszawski). Członkami zespołu są ponadto prof. Radosław Owczuk (Gdański Uniwersytet Medyczny), dr hab. Anna Ochab-Marcinek (Instytut Chemii Fizycznej PAN), dr hab. Magdalena Rosińska (Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny), prof. Andrzej Rychard (Instytut Filozofii i Socjologii PAN), dr hab. Tomasz Smiatacz (Gdański Uniwersytet Medyczny). W pracach mogą też brać udział inni zaproszeni eksperci.

- Naukowcy monitorują przebieg epidemii w Polsce, analizują możliwe scenariusze i formułują zalecenia. Nawiązali też współpracę z podobnymi grupami w innych krajach. Wszystko po to, by skutecznie stawić czoła koronawirusowi SARS-CoV-2 - informuje PAN.

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz