M.Miłkowski: szczepionek przeciw grypie nie zabraknie

17 Września 2020, 11:28

- Wszyscy oczekują, że szczepionka będzie dzisiaj, natychmiast, a czas na szczepienie przeciwko grypie jest od września do grudnia. Nie sądzę, aby w tym okresie jakiekolwiek osoby nie mogły kupić szczepionki, która będzie dostępna w aptece, ponieważ mamy przeanalizowaną dostępność szczepionek na rynku europejskim, ewentualnie dodatkowych rynkach: azjatyckich lub amerykańskich. Uważamy, że tych szczepień nie zabraknie - przekonywał w czwartek w Sejmie wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.

M.Miłkowski odpowiadał w Sejmie na pytania bieżące posłów o dostęp do szczepień przeciwko grypie. Posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska(KO) pytała o adresy konkretnych aptek, gdzie można kupić szczepionkę przeciwko grypie, bo jak mówiła, sprawdzając w swoim regionie, takiej apteki i hurtowni nie znalazła. Dopytywała też, dlaczego na wiosnę, gdy było już wiadomo, że jest pandemia koronawirusa, nie zwiększono zamówienia. 

Jak przypomniał M.Miłowski, szczepionki przeciw grypie, to szczepionki zalecane, a MZ kupuje w przetargu centralnym szczepionki obowiązkowe i dostarcza je do placówek ochrony zdrowia. - W przypadku szczepionki przeciw grypie, jako zalecanej, nie kupuje jej MZ - wskazywał i wyjaśniał, że jest to rynek komercyjny. Jak dodał, MZ organizuje ewentualnie proces refundacji.

Przypomniał, że w ubiegłym roku przeciwko grypie zaszczepiło się ponad 4 proc. społeczeństwa, "z tego w zakresie refundowanych było 300 tys. osób".

- Na ten rok wiemy, że zapotrzebowanie jest wyższe, więc wpuściliśmy dwie firmy, aby mogły sprzedawać swoje szczepionki w ramach refundacji. Łącznie na rzecz szczepionek refundowanych zadekretowane jest 218 proc. tego, co się sprzedało w ubiegłym roku - wskazał.

Podkreślał, że jeżeli chodzi o nierefundowane szczepionki, to w ubiegłym roku sprzedano w Polsce ok. 1,5 mln, a ok. 100 tys. - firmy musiały zutylizować. - Jeżeli nie ma w Polsce sprzedaży, to dostawcy szczepionek nie są tym rynkiem zainteresowani - podkreślał wiceminister.

Będzie "znacząco więcej"

Jak poinformował, "z danych na dziś, na rynku jest 260 tys. opakowań szczepionek, z tego 233 tys. zostało zrealizowanych". Jednocześnie mówił, że sezon szczepień przeciw grypie trwa od września do grudnia, ponieważ szczyt zachorowań jest od stycznia do marca.

- Mamy zadeklarowane przez firmy 1,8 mln dawek, w tym 650 tys. refundowanych. Mamy zapewnienie, że będzie znacząco więcej. Myślę, że nie będzie brakowało szczepionek w tym roku - zapewniał wiceszef resortu zdrowia.

Poseł Sławomir Nitras (KO) podkreślał, że zapotrzebowanie jest ogromne, a w aptekach i przychodniach pacjenci zapisali się na listy. - Powinno zaszczepić się kilkanaście milionów Polaków, a macie 1,8 mln szczepionek - wskazywał i podkreślał, że resort nie zrobił nic, aby zamówić więcej szczepionek.

M.Miłkowski przypominał, że proces produkcyjny szczepionki trwa i jest planowany z rocznym wyprzedzeniem, a hurtownie i apteki  nie zgłosiły dodatkowego zapotrzebowania w październiku w zeszłym roku, gdy jeszcze nie było epidemii koronawirusa.

Jednocześnie podkreślał, że "im więcej jest dostawców tym łatwiej jest negocjować", dlatego MZ dołączyło do negocjacji jeszcze dwóch producentów. - 230 tys. szczepionek podanych od 1 września to bardzo dobry wynik i kolejne dostawy są planowane. Kolejne dostawy będą głównie na przełomie września i października, a pozostałe jeszcze do grudnia - informował.

Szczepionka dla grup ryzyka

M.Miłkowski odnosił się też do pytań o szczepionki dla grupy ryzyka. Jak mówił grupy szczególnego ryzyka to personel medyczny i personel niemedyczny zaangażowany w udzielanie świadczeń, np. salowe, czy pracownicy transportu medycznego, ale też farmaceuci i technicy farmaceutyczni w aptekach.

- Dla tych osób minister kupił szczepionki i przekaże je do podmiotów, ale też część placówek kupiła już szczepionki na własne potrzeby. To szczepienie będzie odbywało się w pierwszej połowie października. NFZ rozliczy kwalifikację i szczepienie jako świadczenie zdrowotne - wyjaśnił. - Zakładamy, że szczepionek wystarczy dla całego personelu, który będzie chciał się zaszczepić - dodał.

- Pozostałe grupy, którymi jesteśmy w szczególności zainteresowani to pacjenci najbardziej narażeni, czyli 75 plus objęci w tym roku przywilejem bezpłatnych szczepień - wskazał. - Jeżeli tych szczepień nie wystarczy w aptece, to minister planuje podobny ruch, jak dla personelu medycznego, również dla pacjentów najbardziej potrzebujących, czyli 75 plus i pacjentów w zakładach opiekuńczo-pielęgnacyjnych i opiekuńczo-leczniczych - zapowiedział. Dodał, że będzie to również szczepienie dla chętnych, za zgodą pacjenta.

- Wszyscy oczekują, że szczepionka będzie dzisiaj natychmiast - mówił i dodał, że czas na szczepienie jest od września do grudnia. - Nie sądzę, aby w tym okresie jakiekolwiek osoby nie mogły kupić szczepionki, która będzie dostępna w aptece, ponieważ mamy przeanalizowaną dostępność szczepionek  na rynku europejskim i ewentualnie dodatkowych rynkach: azjatyckich lub amerykańskich. Uważamy że tych szczepień nie zabraknie - zapewniał na zakończenie swojego wystąpienia.

Jednocześnie wyraził przekonanie, że w następnym roku będzie zdecydowanie łatwiej negocjować kolejne większe zakupy.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz