Szef KPRM: mamy już zaszczepionych ponad 94 proc. wszystkich lekarzy

01 Lutego 2021, 15:14 michal dworczyk

Podczas pierwszego miesiąca szczepień podaliśmy w Polsce ponad 1 mln 176 tys. dawek szczepień przeciwko COVID-19. Z tej liczby, 976 tys. to osoby, które uzyskały pierwszą dawkę, pozostali są już po dwóch dawkach - mówił w poniedziałek (1 lutego) podczas konferencji prasowej Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk. Jak podkreślał, dobrą wiadomością jest też to, że udało się nam zaszczepić 94 proc. wszystkich lekarzy.

Jak mówił M. Dworczyk, jutro liczba osób zaszczepionych pierwszą dawką powinna przekroczyć milion osób. - Udałoby nam się to wcześniej, gdyby nie było opóźnień w dostawach szczepionek i zmniejszania dostaw- zastrzegał.

Jednocześnie podkreślił, że "pomimo ograniczeń w dostawach szczepionek, system działa". - Procentują decyzje strategicznie, np. zachowanie drugiej dawki dla osób zaszczepionych pierwszą dawką. Postawiliśmy na bezpieczeństwo Polek i Polaków - podkreślał M.Dworczyk.

Wskazywał, że w porównaniu do innych państw Unii Europejskiej mamy wciąż mało zutylizowanych dawek szczepionek przeciwko COVID-19. - Do tej pory zutylizowaliśmy 2979 dawek- poinformował. Podał też liczę niepożądanych odczynów poszczepiennych. -Odnotowaliśmy 871 NOP- ów, co wskazuje, że utrzymujemy się na niskim poziomie - wskazał.

M.Dworczyk zadeklarował też, że do końca pierwszego kwartału zaszczepimy 3 mln Polaków, gdyż na tyle pozwalają nam szczepionki, które mamy otrzymać. 

- Trzymamy się tego założenie, pomimo problemów z dostawami. To pokazuje, że nasza konserwatywna polityka dotycząca ostrożnego informowania i planowania terminów szczepień była słuszna - mówił. Jak przypomniał strategia ta była wielokrotnie krytykowana, "jednak dziś okazuje się że polityka zapewnienia drugiej dawki i płynności szczepień jest najbezpieczniejsza".

- Byliśmy i jesteśmy ostrożni w deklaracjach, właśnie dlatego że są pewne elementy od nas niezależne, jak chociażby te dotyczące liczby dostarczanych nam szczepionek. Do końca marca, zgodnie z założeniami mieliśmy otrzymać ponad 9 mln szczepionek. Jednak teraz okazuje się, że będzie to ponad 6 mln. Oczywiście to się może zmienić na plus, jednak nie jest to pewne. Tak więc ta nasza ostrożność wynika z ograniczonej przewidywalności dotyczącej dostarczania szczepionek - zaznaczył szef kancelarii premiera.

Jako dobrą wiadomość podał też fakt, że udało się do tej pory zaszczepić 94 proc. lekarzy i zapowiedział, że będą starali się jak najszybciej tę grupę zero zaszczepić, tak by ten proces w lutym się zakończył.   – Zaszczepiliśmy też ponad 80 proc. personelu DPS-ów - poinformował M.Dworczyk.

Pewne niedogodności

- Przykro nam ze względu na różne niedogodności, które w ramach Narodowego Programu Szczepień pojawiają się, tzn. zmiany dotyczące liczby szczepionek dostarczanych do poszczególnych punktów, punkty szczepień czasami są niemal w ostatniej chwili - czy były, mam nadzieję, że już takich sytuacji nie będzie - informowane o zmianie dostawy. To powodowało wiele stresu, różnych napięć - mówił szef kancelarii premiera.

Jak mówił M. Dworczyk, "cieszy nas wzrost akceptacji i zainteresowania szczepieniem na COVID-19, pamiętamy, że jeszcze późną jesienią i zimą roku 2020 ten odsetek zainteresowanych szczepieniem był o wiele mniejszy. Wzrósł on o kilkadziesiąt procent, myślę, że to też jest bardzo pozytywna informacja". 

System mieszany

Podczas konferencji poinformował, że "ostatecznie dzisiaj możemy powiedzieć, że działa ponad 6100 punktów szczepień populacyjnych w skali całej Polski". Wśród punktów szczepień wskazał na "szpitale węzłowe, szpitale tymczasowe, POZ-y i mniejsze punkty".

- Przyjęliśmy system mieszany, który wywoływał dyskusję.(..) Kierowaliśmy się efektywnością, wygodą oraz bezpieczeństwem pacjenta. Stworzyliśmy system szpitali węzłowych oraz tymczasowych - to duże punkty szczepień, gdzie jest obsługiwanych wielu pacjentów. Stworzyliśmy też tysiące małych punktów - POZ, w różnego rodzaju zakładach, firmach prowadzących działalność leczniczą, gdzie pacjenci mają blisko ze swojego domu do takiego punktu - mówił szef kancelarii premiera.

Szczepionka Astra Zeneca - dla kogo?

M.Dworczyk poinformował, że w najbliższym czasie, przed 10 lutego, możemy się spodziewać dostawy szczepionki AstraZeneca". - Wiemy, że ta szczepionka ma określone ograniczenia. Czekamy jeszcze na rekomendacje Rady Medycznej przy premierze Mateuszu Morawieckim w tej sprawie - mówił. 

- Wtedy będziemy podejmować ostateczne decyzje dla jakich grup ta szczepionka będzie przeznaczona, jak nią będziemy szczepić - dodał.

- Ale bez wątpienia to są kolejne dawki szczepionki w związki z tym mamy zapowiedzi też rejestracji kolejnych szczepionek i zaawansowane są prace nad kolejnymi szczepionkami - stwierdził M. Dworczyk.

- Więc jest rzeczywiście realne, że w tym drugim kwartale szczepionek będzie o wiele więcej, a w konsekwencji system szczepień i program szczepień ulegnie poważnemu przyspieszeniu - zapowiedział.

Dopytywany, które grupy otrzymają szczepionkę AstraZeneca podkreślał, że rekomendacji Rady Medycznej można spodziewać się w najbliższych dniach, a być może godzinach. - Oczywiste jest, że seniorzy nie będą szczepieni tą szczepionką. Będą to osoby z I etapu, być może nauczyciele - wyjaśnił zastrzegając, że przed ostateczną decyzją potrzebna jest jasna rekomendacja ze strony Rady Medycznej.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz