W sobotę planowana jest duża manifestacja pracowników ochrony zdrowia, która przejdzie ulicami Warszawy. Finałem ma być powołanie "białego miasteczka 2.0" nawiązującego do białego miasteczka, jakie przez blisko miesiąc funkcjonowało przed Kancelarią Premiera w ramach protestu pielęgniarek i położnych w 2007 r.
Jak podaje Porozumienie Rezydentów miasteczko ma już swój oficjalny program.
Według zapowiedzi, codziennie obdywać się będą w nim dyskusje na temat kolejnych problemów w ochronie zdrowia. Jest już znany plan na najbliższy tydzień.
Białe miasteczko 2.0 ma nawiązywać do białego miasteczka pielęgniarek, czyli miasteczka namiotowego, miejsca protestu grupy pielęgniarek przed Kancelarią Premiera w Al. Ujazdowskich w Warszawie. Zostało ono spontanicznie założone 19 czerwca 2007 r., gdy ówczesny premier Jarosław Kaczyński odmówił spotkania z przedstawicielkami pielęgniarek protestujących tego dnia w stolicy ws. podwyżek wynagrodzeń i reformy systemu opieki zdrowotnej.
Grzechotki z butelek
Przed siedzibą KPRM, gdzie dotarła kilkutysięczna manifestacja pielęgniarek i położnych, rozbite zostały namioty, w których nocowały pielęgniarki. Odwiedzali je mieszkańcy Warszawy solidaryzując się z postulatami i oferując przebywającym w miasteczku pielęgniarkom żywność, koce czy śpiwory. Miasteczko było też odwiedzane przez polityków czy ludzi kultury.
Charakterystyczny dla "białego miasteczka" był dźwięk zrobionych z plastikowych butelek po wodzie, wypełninych kamieniami i drobnymi monetami grzechotek. Pielęgniarki niejako "odstraszały" tym dźwiękiem policjantów po pierwszych próbach usunięcia ich z pasa ulicy.
Miasteczko zlikwidowane zostało niemal miesiąc później (15 lipca 2007 r.).
Również od 19 czerwca cztery przedstawicielki związku pielęgniarek, które weszły na rozmowy do Kancelarii Premiera, okupowały jedną z sal. Po tygodniu trzy znich przystąpiły do strajku głodowego, co wpłynęło na zmianę stanowiska przez premiera, który wyraził zgodę na spotkanie z protestującymi. Po spotkaniu cztery pielęgniarki opuściły KPRM i przeniosły się do białego miasteczka, w którym także prowadzono protest głodowy. Odbywały się tam też konferencje prasowe, dyskusje, ale także realizowano badania profilaktyczne.
Na początku lipca 2007 miasteczko zostało uznane przez wojewodę za nielegalne. Pielęgniarki miały bowiem zgodę na manifestację 19 czerwca w określonych godzinach. Zgodę na protest przed KPRM uzyskały pod koniec czerwca. Ówczesna prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz odmówiła rozwiazania miasteczka oceniając, że protest w tej formie jest pokojowy i legalny.
Ostatecznie białe miasteczko zostało zlikwidowane przez same pielęgniarki, które zapowiadały, że to nie koniec walki o ich postulaty.
Miasteczko, mimo, że zmian systemowych nie przyniosło, pokazało solidarność środowiska pielęgniarek, ale także zwróciło uwagę społeczeństwa na problemy tej grupy zawodowej i problemy systemu ochrony zdrowia. Media przez blisko miesiąc żywo realacjonowały to, co działo się w miasteczku i przebieg rozmów pielęgniarek z rządzącymi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!