Wobec lekarzy, którzy dopuszczą się przekroczenia uprawnień, zwłaszcza w zakresie zabiegów medycyny estetycznej, zapadają w sądach lekarskich głównie kary upomnienia i nagany. Surowsze są sądy powszechne, ale te często sugerują się wyrokiem sądu lekarskiego, jeśli wynika z niego, że doktor zawinił.
Niedawno okręgowy sąd lekarski w Poznaniu uznał, że lekarka dentystka, z 13-letnim stażem zawodowym, jest winna przekroczenia swych uprawnień. W gabinecie medycyny estetycznej przeprowadziła bowiem nieudany zabieg powiększenia piersi u młodej kobiety za pomocą wstrzyknięcia preparatu - żelu polioksymilidowego, nie posiadając w tym zakresie wymaganych kwalifikacji.
Naruszenie zasad etyki lekarskiej
Zdaniem okręgowego sądu lekarskiego dentystka naruszyła art. 10 ust. 1 Kodeksu Etyki Lekarskiej. I dostała karę nagany. Od tego orzeczenia jej adwokat odwołał się do Naczelnego Sądu Lekarskiego (NSL).
NSL odrzucił tę argumentację i utrzymał w mocy wyrok OSL. Kasacja złożona przez obronę do Sądu Najwyższego od wyroku NSL została odrzucona jako całkowicie niezasadna. Kara nagany zatem została utrzymana.
Wyrok zszokował nieco środowiska pacjenckie, ale i prawnicze. Z racji tego, że lekarka przekroczyła uprawnienia i dostała właśnie tylko … karę nagany.
Niskie kary
- Za coś takiego powinna być raczej ukarana zawieszeniem prawa do wykonywania zawodu lub w ogóle pozbawiona tego prawa. Ona w końcu przekroczyła swoje uprawnienia. Przekraczanie uprawnień jest poważnym problemem w środowisku lekarskim w obliczu rozwijającego się rynku medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej. Lekarze zaczynają robić zabiegi, do których nie mają uprawnień -wskazuje Jarosław Witkowski, radca prawny specjalizujący się w procesach o błędy medyczne.
Niemniej jednak, orzeczenie sądu lekarskiego i Sądu Najwyższego nie obrazuje w pełni konsekwencji, jakie może ponieść dentystka za powiększanie piersi.
- Wobec tej pani toczy się równolegle postępowanie karne i cywilne w sądzie powszechnym. Poniesie inne kary za przekroczenie uprawnień - wskazuje dr Jacek Miarka, prezes Naczelnego Sądu Lekarskiego (NSL).
Z danych Naczelnego Sądu Lekarskiego za 2020 r. wynika, że trafiło do niego wówczas 137 spraw. Są to odwołania od orzeczeń okręgowych sądów lekarskich, do których sprawę przeciwko lekarzowi wnosi rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Jednocześnie NSL wydał 83 orzeczenia wobec lekarzy kończące postępowanie w sprawie. Wobec 70 wydał postanowienia na rozprawie.
23 lekarzy zostało w 2020 r. uniewinnionych, 17 dostało karę upomnienia, 11 -naganę, 4 - karę pieniężną i 4 także zawieszono prawo do wykonywania zawodu. Nikogo go nie pozbawiono.
Fala spraw płynie do sądu
Rok 2020 r. był jednak rokiem pandemicznym, a więc nie jest do końca miarodajny dla sytuacji orzeczeń w Naczelnym Sądzie Lekarskim.
W 2019 r. wpłynęło do niego np. 247 spraw. Wobec 134 lekarzy wydano orzeczenia kończące postępowanie w sprawie. Wobec 16 medyków umorzono postępowanie, 23 zostało uniewinnionych, 17 dostało karę upomnienia, 11 nagany. Jednocześnie 4 lekarzy zostało ukaranych zawieszeniem w prawie do wykonywania zawodu i nikt nie został go pozbawiony.
Szef Naczelnego Sądu Lekarskiego spodziewa się, że po pandemicznym 2020 r napłynie do NSL fala spraw.
- Warto mieć na uwadze, że to nie jest pełen obraz sytuacji co do kar, jakie zapadają wobec lekarzy. Do sądu lekarskiego trafiają tylko odwołania a nie każdy lekarz odwołuje się od wyroku okręgowego sądu lekarskiego. Sam znam przykład lekarza, któremu sąd okręgowy odebrał prawo do wykonywania zawodu, ale on się nie odwołał do drugiej instancji. Pracuję w sądownictwie lekarskim już 30 lat i zdarzało mi się odbierać komuś prawo do wykonywania zawodu za ewidentne przewinienia - zaznacza dr Miarka.
Wielu z błędów medycznych, za które później odpowiadają lekarze, zapewne dałoby się uniknąć, gdyby lekarze nie byli przemęczeni, nie wykazywali syndromu wypalenia zawodowego i pracowali mniej, o ile to możliwe, a także szukali wsparcia u psychologa czy innego specjalisty. Lekarze jednak niechętnie po to sięgają i wolą leczyć się sami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!