Rehabilitacja: czy potrzebna centralna wypożyczalnia sprzętu?

15 Listopada 2021, 15:34 wyroby medyczne niepełnosprawny wózek inwalidzki

Uruchomienie publicznej wypożyczalni sprzętu wspomagającego, pielęgnacyjnego i rehabilitacyjnego zapowiedział pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych. Osoby z niepełnosprawnościami na podstawie zlecenia lekarzy oraz w oparciu o sieć PFRON i NFZ otrzymają z wypożyczalni niezbędny sprzęt. Według koalicji "Na pomoc niesamodzielnym" system publicznie uregulowanych wypożyczalni jest potrzebny, ale wymaga dopracowania.

Według zapowiedzi pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych Pawła Wdówika partnerem publicznej wypożyczalni ma być Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS), a rząd planuje przeznaczyć na ten cel 200 milionów zł.

Koalicja "Na pomoc niesamodzielnym" popiera ideę funkcjonowania dostępnych, dobrze wyposażonych i finansowanych ze środków publicznych wypożyczalni. Jednak ma też do tego projektu swoje uwagi.

Skala potrzeb ogromna więc potrzebna sieć

Według koalicji, centralizacja systemu powinna być uzupełniona lokalną siecią standaryzowanych podmiotów, które będą wykonywać zadania związane z obsługą i nadzorem merytorycznym nad użytkowaniem wypożyczanego sprzętu. Jak przekonuje koalicja, to niezbędne ze względu na skalę potrzeb. Zbyt duża odległość do centralnych magazynów czy specjalistów dopasowujących sprzęt i edukujących jego użytkowników spowoduje - jak wskazuje koalicja -, że system od początku będzie niewydolny, a budżet państwa zapłaci dużo więcej niż aktualnie się szacuje.

Przedstawiciele koalicji są zaniepokojeni niespójnością wypowiedzi i różnymi wersjami przedstawianego pomysłu.

- Nie wynika z nich jednak nadal, o jakim sprzęcie mówimy, kto będzie go finansował i monitorował jego działanie oraz kto ma świadczyć wymienione w nim usługi - mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes  Koalicji "Na pomoc niesamodzielnym". 

- Dla nas najważniejsze jest, żeby system publicznie regulowanych wypożyczalni był oparty na uczciwej konkurencji i równych zasadach, bo tylko to gwarantuje wysoką jakość obsługi oraz optymalne koszty - wyjaśnia prezes M.Osińska i dodaje, że system powinien być tak zbudowany, by po prostu nie opłacało się w ramach niego pracować na niskiej jakości sprzęcie.

Uczyć się na błędach

Jak przypomina koalicja, rynek wynajmu sprzętu rehabilitacyjnego istnieje w naszym kraju od 30 lat i mimo różnych barier działają na nim tysiące świadczeniodawców, od sklepów medycznych po wyspecjalizowane firmy i organizacje pozarządowe.

Większość sprzętu produkowana jest w Polsce, ale jego dostępność i efektywność użytkowania zależy od możliwości finansowych osób niepełnosprawnych oraz kompetencji pracowników medycznych - lekarzy, fizjoterapeutów, pielęgniarek i terapeutów zajęciowych. 

- Rozwój tego sektora zaopatrzenia medycznego jest niezbędny, podobnie jak konieczność jego lepszego wykorzystania - mówi dr Elżbieta Szwałkiewicz, przewodnicząca Rady Programowej Koalicji "Na pomoc niesamodzielnym". - Jednak wprowadzenie systemu centralnej refundacji będzie dobrym pomysłem tylko wtedy, gdy nie pominie się lokalnych przedsiębiorców oraz organizacji pozarządowych,  a standaryzacja wyeliminuje ryzyko nieprawidłowości w realizacji usług wypożyczalni. Takie podejście wydaje się usprawiedliwione w odniesieniu do złych doświadczeń PFRON-u, który już kiedyś wdrożył program nieodpłatnych dla użytkownika wypożyczalni, który nie przyniósł oczekiwanych efektów społecznych. Głównie dlatego, że z tych wypożyczalni nie mogły korzystać setki osób, które nie posiadały orzeczenia o niepełnosprawności, a doznały urazu fizycznego wymagającego okresowego korzystania ze sprzętu rehabilitacyjnego. Ponadto podnoszono zarzuty korupcyjne, w konsekwencji których zamknięto program - dodaje.

Niewykorzystany sprzęt

Jak podkreślają członkowie Koalicji refundacja wypożyczanego sprzętu w miejsce kupowanego była przez nich promowana od lat. Stan osoby z niepełnosprawnością może bowiem zmieniać sie dynamicznie i kupiony sprzęt po jakimś czasie okazuje się nieprzydatny. Niekiedy też sprzęt taki przestaje być używany przez pacjenta z powodu braku fachowego treningu użytkowania, doradztwa i nieodpłatnego serwisu.

Refundacja wypożyczalni zamiast indywidualnego zakupu może więc wpłynąć na zmniejszenie globalnych kosztów w systemie ochrony zdrowia i pomocy społecznej m.in. poprzez zwiększenie samodzielności osób niepełnosprawnych w codziennym funkcjonowaniu, co ograniczy koszty opieki

Jednak należy wykorzystać zasoby rzeczowe i osobowe, jakie mamy obecnie do dyspozycji, a także skorzystać z doświadczeń aktywnych na tym rynku usług podmiotów.

Dobrze policzyć wydatki i oszacować zadania

Według pełnomocnika ds. osób niepełnosprawnych, rząd wspólnie z NFZ i PFRON przygotowuje listę asortymentu, który będzie musiał być na stanie wypożyczalni. Nie wiadomo jednak, czy mowa o jednej centralnej wypożyczalni czy lokalnych. 

- Stworzenie wypożyczalni sprzętu w takiej skali, jak zapowiedział wiceminister Wdówik wymaga stworzenia dziesiątek miejsc magazynowania, zakupu tysięcy samochodów dostawczych, zatrudnienia przeszkolonych wcześniej kierowców, doradców, punktów napraw, punktów dezynfekcji i tak dalej - wylicza Józef Góralczyk, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Koalicji, specjalista od sprzętu ortopedycznego. Jak dodaje, większość kosztów takiego przedsięwzięcia to nie koszty zakupu sprzętu, ale jego późniejsza obsługa.

- 200 tys. jednostek wynajmowanego sprzętu medycznego wymaga miesięcznie około 100 tys. dowozów do pacjenta i tyleż odbiorów. Każdorazowo montaż, demontaż, kontrola, dezynfekcja, wymiany akcesoriów, naprawa… Czy przewidywane środki na to wystarczą? - pyta retorycznie J.Góralczyk. Według niego, niezbędne jest tu uwzględnienie w planach rządu już istniejących wypożyczalni.

Dodaje również, że przy okazji reformy systemu refundacji sprzętu rehabilitacyjnego i wspomagającego należałoby bezwzględnie uporządkować politykę podatkową. Obecnie bowiem VAT od sprzedaży sprzętu medycznego wynosi 8 procent, a od jego wynajmu 23 procent. 

Diabeł tkwi w szczegółach

Środowisko osób niepełnosprawych czeka z niecierpliwością na konkretne projekty w tym zakresie. Jak mówi M. Osińska-Kurzywilk na razie nie można szczegółowo odnieść się do planów gdyż znany jest zaledwie zarys tej idei. Zastrzega jednocześnie, że "przyjęcie nietrafionych rozwiązań i społeczna skala potrzeb osób niepełnosprawnych będzie skutkowała pomnożeniem biurokracji co podniesie niepotrzebnie koszty jej obsługi.

Na ostateczną propozycję modelu takich wypożyczalni trzeba jednak poczekać.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz