Real World Evidence: czym jest i dlaczego jest ważne - mówią eksperci (wideo)

09 Lipca 2019, 14:29 ezdrowie informatyzacja komputer

W badaniach klinicznym często izoluje się wszystkie czynniki inne niż działania farmaceutyków. W rzeczywistości jest wiele rzeczy, które wpływają na skuteczność terapii. Czym właściwie jest Real World Evidence i jak je wykorzystać w praktyce? O tym mówią w nagraniu prof. Iwona Ługowska, dr Adrian Jaggi, Doris Fiala oraz Bartosz Poliński.

- Real World Evidence, w uproszczeniu, jest wiedzą odpowiadająca na pytanie jak dane rzeczy działają w świecie rzeczywistym - wyjaśnia dr Adrian Jaggi, dyrektor projektu Ehealth w Santesuisse. Dyskutowano o tym podczas 9. edycji Polsko-Szwajcarskiego Forum Dialogu 

- Wiedza opiera się nie tylko na wynikach badań klinicznych, ale odpowiada ona na pytanie: jak to działa w świecie rzeczywistym? W badaniach klinicznym często izoluje się wszystkie czynniki inne niż działania farmaceutyków. W praktyce wszystko wygląda jednak zgoła inaczej. W rzeczywistości mamy inne czynniki, które wpływają na skuteczność terapii. Dlatego potrzebujemy dowodów z praktyk poza-laboratoryjnych bazując na danych ze „świata rzeczywistego” – mówi A. Jaggi.

Wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia jest przede wszystkim pozyskanie danych, ich digitalizacja i ciągła aktualizacja. Jeśli udałoby się sprostać temu wyzwaniu poprzez automatyzację informacji w trakcie wizyty klinicznej, doprowadziłoby nas to do wykorzystania danych Real World Data do Real World Evidence (RWE).

 

Personalizacja potrzeb pacjenta

- Wykorzystanie danych w praktyce klinicznej to ogromna szansa dla pacjenta. Możemy prześledzić grupę chorych w podobnym stanie oraz zastosować ukierunkowaną, skuteczną terapię w oparciu o doświadczenie innego pacjenta – mówi prof. Iwona Ługowska z Centrum Onkologii – Instytutu w Warszawie.

Zakres wykorzystania danych molekularnych to przyszłość – ocenia dr Iwona Ługowska. - Jeśli będziemy znali profil molekularny pacjenta i będziemy mieli dostęp do danych dotyczących mutacji nowotworu, to jesteśmy w stanie zaoferować leki, które mogą być zastosowane w leczeniu danego pacjenta. Za każdym razem musimy pamiętać, że większość badań jest realizowana w formie badań klinicznych. Musimy zrobić wszystko, aby tych badań było u nas jak najwięcej. Jeśli okaże się, że leki będą zarejestrowane, będzie to stanowiło bardzo dogodną pozycję do wykorzystania w sposób sprecyzowany, pozwoli to dostosować najbardziej optymalne leczenie dla danego pacjenta – dodaje.

- Pacjenci oczekują, że dostęp do danych spowoduje odniesienie konkretnych korzyści - mówi Bartosz Poliński, prezes zarządu Fundacji Alivia. Dla przykładu podaje badania obejmujące grupę pacjentów z rakiem płuca, którzy za pomocą aplikacji mobilnej raportowali informacje na temat ich symptomów choroby.

 

Dane od pacjentów zbierane w czasie rzeczywistym mogą przedłużać im życie i sprawiać, że stanie się ono lepsze.

Ciągła analiza danych w czasie rzeczywistym pomagała w szybszej reakcji. - Ostatecznie okazało się, że osoby korzystające z tej aplikacji żyły średnio o 7 miesięcy dłużej niż osoby bez dostępu do aplikacji – mówi B.Poliński.

Dokumentacja medyczna, cenne źródło wiedzy

- Bardzo ważne jest to, aby w szpitalach, tak jak w Uniwersyteckim Szpitalu w Zurychu, kooperacja między poszczególnymi departamentami była uściślona. Ważne jest również to, że dzięki wykorzystaniu pełnej dokumentacji medycznej pacjentów, można usprawnić wydajność świadczeniodawców, a także firm farmaceutycznych, czy całej opieki zdrowotnej. To zadziała w każdym obszarze. Jeśli tylko pacjent zgodzi się na udostępnienie tych danych i będzie przekonany, że mogą one w pozytywny sposób przyczynić się dla nauki – mówi Doris Fiala, członek parlamentu szwajcarskiego.

-  Namawialiśmy zarówno ministerstwo, jak i NFZ, do tego, by rozwijać rejestry medyczne szczególnie w obszarze onkologii. Uważamy, że obecność takich rejestrów pozwoliłaby na wyciąganie wniosków na temat efektywnego wydawania pieniędzy. Pozwoliłoby to sprawdzić czy osiągamy oczekiwane wyniki leczenia przy odpowiednich nakładach. Dzisiejszy system nie przewiduje kontroli efektu zmian w ochronie zdrowia. Jedyne co się liczy, to wykonanie procedury. Ośrodki pobierają opłaty za wykonanie, co nie powinno być celem pracy podmiotów leczniczych. Ich celem powinno być zapewnienie pacjentowi odpowiedniego wyniku zdrowotnego – mówi Bartosz Poliński.

JK, AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz