Utworzenie zawodu Asystenta Zdrowienia w obecnej sytuacji i w proponowanej formie jest przedwcześnie i niesie ze sobą ryzyka efektów niepożądanych. Możliwości zatrudnienia dla osoby po kryzysie stanowi ryzyko w utrzymaniu granic zawodowych i tożsamościowych, co wtórnie może skutkować kolejnym kryzysem psychicznym - opiniuje Ogólnopolski Związek Zawodowy Psychologów. Dziś w tej sprawie środowisko psychologów spotka się z Ministerstwem Zdrowia.
Potrzeba uaktywnienia zawodowego osób, które doświadczyły kryzysów psychicznych w przeszłości jest duża i jest nadzieją powrotu do społeczeństwa. Doświadczenia innych krajów, które zastosowały ten model aktywizacji byłych pacjentów jest zadowalająca - stwierdza OZZP. Środowisko podkreśla jednak, że z niepokojem przygląda się działaniom resortu na rzecz utworzenia nowego zawodu, jakim ma być Asystent Zdrowia. W szczególności zaniepokojenie wzbudza sposób wdrażania tej kwalifikacji.
- Prosta implementacja systemu na warunki polskie ma jednak znaczące ograniczenia ze względu na niewydolność opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień w naszym kraju. -W wielu miejscach kraju oczekiwanie na przyjęcie do lekarza psychiatry w ramach NFZ wynosi 3 miesiące a do psychologa do 4 miesięcy dla dorosłych i dłużej dla dzieci - zauważa związek dodając, że wynika to z likwidacji placówek i ograniczeń finansowania świadczeń.
Asystent zdrowienia jako osoba nie będąca specjalistą w dziedzinie medycyny, psychiatrii i psychologii klinicznej, psychoterapii, pomimo przygotowania (proponowana ścieżka przygotowania zawodowego - 400 godz.) nie będzie posiadał odpowiedniej wiedzy co do zalecania działań pomocowych i rehabilitacyjnych, aby służyć nią w sposób zindywidualizowany osobie pozostającej aktualnie w kryzysie psychicznym (pacjentowi) - opiniuje związek.
Środowisko psychologów podkreśla jednak, że zawód ten może odgrywać ważną rolę w grupie wsparcia dla określonych grup pacjentów i członków ich rodzin w ramach opieki środowiskowej. Może także przygotować się do pełnienia innych ważnych, ale rzeczywiście opartych na towarzyszeniu ról np. opiekuna osoby chorej lub/i terapeuty zajęciowego.
Psychologowie obawiają się, że działania asystenta zdrowienia, który byłby członkiem profesjonalnego zespołu terapeutycznego z „głosem doradczym” będzie pozostawałby w konflikcie ról – osoba w remisji objawowej choroby i ekspert od leczenia. Należy zatem rozważyć czy wykorzystywanie wiedzy z własnego doświadczenia i „profesjonalnej” nabytej podczas szkolenia nie sprawi, że opóźni to dostęp do specjalistów osób aktualnie pozostających w kryzysie i nie odroczy wdrożenia sprawdzonych naukowo działań leczniczych, zaleceń specjalistów (lekarza, psychologa, psychoterapeuty).
Należy doprecyzować kwestie zakresu współpracy i kwalifikacji
Psychologie domagają się dookreślenia pojęcia "ścisły kontakt" z personelem organizacji. Obawiają się też o kwestie dostępu do informacji chorobowym, które są i powinny pozostać pod ochroną tajemnicy lekarskiej, psychologa, psychoterapeuty jak i samej placówki.
Do rozważenia pozostaje także fakt, czy ujawniane przez AZ własnych doświadczeń kontaktu z rodziną nie przekracza granic danych chronionych przepisami prawa powszechnego. - To jest wiedza subiektywna, która nie będzie podlegała weryfikacji przez członków rodziny - czytamy w opinii OZZP. Środowisko uznaje, że - rodzina Asystenta Zdrowienia powinna być chroniona, a niektóre informacje powinny być objęte tajemnicą. Członkowie rodziny powinni mieć także możliwość wyrażenia zgody na zakres informacji, które będą ujawniane w procesie wspierania osoby będącej w kryzysie.
Z dużą troską należy rozważyć także zakres „profesjonalnej vs. zawodowej wiedzy jaką będzie AZ nabywał na temat podstawowych aspektów zaburzeń psychicznych. OZZP uważa, że poszerzanie i nabywanie wiedzy w trakcie własnego doświadczania choroby staje się osobistym doświadczeniem, natomiast wiedza uzyskana w trakcie kształcenia zawodowego staje się narzędziem. W ich opinii należy więc dookreślić, co w rozumieniu osób nauczających w zawodzie AS oznacza: podstawowe aspekty zaburzeń psychicznych, aby ograniczyć ryzyko wystąpienia konfliktu ról i niejednoznaczność wymagania w projekcie.
Utworzenie zawodu Asystenta Zdrowienia i szerokie możliwości zatrudnienia dla osoby po kryzysie stanowi ryzyko w utrzymaniu granic zawodowych i tożsamościowych, co wtórnie może skutkować kolejnym kryzysem psychicznym
W obecnie brzmiącej formie utworzenia nowego zawodu poziom minimalnego wykształcenia określony został jako 3/3 PRK (wykształcenie na poziomie zawodowym) Czy akceptowane będzie także wykształcenia zawodowe na 3 poziomie PRK w trybie przyuczenia do zawodu – tj. w trybie specjalnym? - pyta środowisko?
Osoba zainteresowana uzyskaniem kwalifikacji powinna także otrzymać rekomendację od lekarza/psychologa/psychoterapeuty co do posiadanych możliwości do aplikowania na Asystenta Zdrowienia
Powinny zostać utworzone jasne kryteria dopuszczenia osoby do aplikowania do przyuczenia do zawodu AZ lub dopuszczenia do pracy w oparciu o ocenę aktualnego stanu zdrowia, rodzaj i wielokrotność kryzysów, długość okresów bez objawów (remisji), które uprawniałyby dopuszczenie do certyfikacji Asystenta Zdrowienia - ocenia OZZP.
Organizacja zgłaszająca kwalifikację podkreśliła istotny warunek jakim jest pozostawanie w remisji objawowej. Jednakże od osoba wykonującej zawód AZ powinno się postawić wymóg posiadania zaświadczenia lekarskiego o zdolności do pracy (tak jak każdy pracownik przed przystąpieniem do pracy na określonym stanowisku musi uzyskać „zdolność do pracy” od lekarza medycyny pracy.
Istotnym ograniczeniem jest też to, że nie ma przewidzianych procedur i świadczeń w dotychczasowym koszyku świadczeń. Tworzenie nowego zawodu i finansowanie w oparciu o programy UE niesie ryzyko, że po zakończeniu programu osoby te popadną w kryzys związany z utratą pracy, który może doprowadzić do kolejnego kryzysu psychicznego. Kto wtedy będzie im pomagał, gdyż system nie jest gotowy na elastyczne i dostosowane do potrzeb chorych funkcjonowanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!