Pacjent zapłaci 500 zł za badanie na obecność koronawirusa?

25 Lutego 2020, 8:42 badania

500 zł za test zapłaci pacjent za badanie na obecność koronawirusa - wynika z zarządzenia jednego z wojewódzkich szpitali zakaźnych, którego treść otrzymaliśmy na redakcyjną skrzynkę od czytelników. 

Z treści zarządzenia z 5. lutego 2020 r., Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie wynika, że koszt badania identyfikacyjnego RNA 2019-nCoV metodą PCR wynosi 500 zł. Zarządzenia nie określa, kto ma ten koszt ponieść. Możemy się tylko domyślać, że miał być to pacjent.

Jak można było się spodziewać w mediach społecznościowych zawrzało. "Czy to prawda Panie ministrze Łukaszu Szumowski?", "Nie jesteśmy w ogóle przygotowani na walkę z epidemią" - wiele tego typu treści znaleźliśmy na Twitterze i Facebooku. 

Czy za badanie na obecność koronawirusa musi zapłacić pacjent?

"Nie" – odpowiada stanowczo w porannej audycji Radia Zet, wiceminister zdrowia Waldemar Kraska i zapewnia, że każdy pacjent, który trafia do szpitala z podejrzeniem objawów koronawirusa ma zapewnione bezpłatne badanie.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

ILONA Sobota, 07 Marca 2020, 23:33
500 zł za badanie to skandal !!!! Badanie kosztuje na zachodzie (np. we Włoszech) tamtejszy NFZ mniej niż 1 euro. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu będzie można kupić domowy zestaw, który pozwoli zbadać organizm na obecność korono-wirusa a będzie on kosztował 26 centów. W fajnym kraju mieszkamy.
olek Środa, 26 Lutego 2020, 13:42
Szpital podlega marszałkowi Struzikowi, w radzie szpitala członkowie Koalicji Obywatelskiej, do nich z pretensjami.
Yoanne Wtorek, 25 Lutego 2020, 15:04
Tere-fere. Osobom chorych np. na cukrzycę czy ze stwierdzoną niedoczynnością tarczycy nie robią badań poziomu jodu na NFZ, bo "badanie za drogie", lepiej kazać przyjmować leki hormonalne do końca życia, lekarze nie chcą zlecać badań przed podaniem antybiotyków, nawet w szpitalach, a niby pacjenci mają zapewnione bezpłatne badania w cenie 500 zł/szt? W szpitalach jesteś młodą osobą, to nawet ginekolog nie zleca lepszych badań niż cytologia, no chyba, że chcesz zajść w ciążę od x czasu, a nie wychodzi, i to też niechętnie lub wybiórczo. Przecież leczy się często na chybił-trafił, bo a nuż pomoże. Lub na zasadzie "jestem lekarzem od x lat, więc na podstawie doświadczenia, a nie dowodów, mogę stwierdzić, że prawdopodobnie coś jest przyczyną problemów zdrowotnych, więc dowodu na moje domysły nie trzeba". Mi kiedyś wyszło w 3 badaniach, że mam mononukleozę, to tego w szpitalu zakaźnym lekarz prowadzący nie odnotował w karcie, napisał za to, że mam powiększone węzły chłonne z niewiadomej przyczyny" i kazał przyjść za dwa tygodnie po odbiór wyników reszty badań - gdy przyszłam, zobaczył mnie i spytał, czy już mi te węzły chłonne wróciły do normy, no bo ja to potrafię stwierdzić lepiej od niego, skoro widać to było tylko na tomografii i usg, odczytuję takie informacje z kształtu chmur czy śpiewu ptaków...

Także co do zapewnień bez dowodów w indywidualnych przypadkach odnoszę się sceptycznie.
Lekarz Wtorek, 25 Lutego 2020, 12:12
Ten dyrektor szpitala z PO powinien miec dożywotni zakaz pełnienia funkcji...
Ten Sobota, 14 Marca 2020, 9:39
to kryptoisior ... ten dyru