Psychiatria dziecięca zyska na politycznej dyskusji?

20 Stycznia 2021, 14:59 dziecko terapia psycholog

Przeznaczenie dodatkowo 220 mln zł na psychiatrię dziecięcą zapowiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki. Termin wydaje się nieprzypadkowy, bo Sejm rozpatruje właśnie poprawki Senatu do budżetu, m.in. 80 mln zł na psychiatrię dziecięcą, przeciwko którym zagłosowali senatorowie PiS. Z 220 mln zł część finansowania ma pochodzić np. z funduszu walki z COVID, a część z Funduszu Medycznego, który miał służyć głównie finansowaniu chorób rzadkich czy innowacyjnych terapii. Aż 120 z 220 mln zł ma trafić na remonty oddziałów; z pewnością w wielu miejscach niezbędne, ale czy aż w takim wymiarze?

Przypomnijmy, że Senat w ubiegłym tygodniu przyjął uchwałę z poprawkami do tegorocznego budżetu, gdzie większość z nich przewidywała przesunięcie środków publicznych na wybrane cele zdrowotne, w tym dodatkowe 80 mln zł na psychiatrię dziecięcą. Senatorowie chcą więcej na zdrowie w budżecie 2021.Przeciwko tym poprawkom zagłosowali senatorowie PiS, w tym wiceminister Waldemar Kraska. Wywołało to dyskusję polityczną, ale także w mediach na temat finansowania psychiatrii dziecięcej.

We wtorek sejmowa komisja zdrowia wydała negatywne rekomendacje wobec poprawek Senatu Budżet na 2021 r. Sejmowa komisja przeciw poprawkom Senatu. Negatywna rekomendacja dotyczy również poprawki o dodatkowych środkach na psychiatrię dziecięcą. Teraz poprawki Senatu i rekomendacje komisji czekają na głosowanie w Sejmie. 

W czwartek premier na konferencji prasowej ogłosił, że na psychiatrię dziecięcą trafi dodatkowe 220 mln zł. Mimo, że minister zdrowia Adam Niedzielski przekonywał, że ogłoszenie tej informacji, "to nie kwestia impulsu z bieżącej debaty politycznej, ale procesu zainicjowanego już w 2018 r.", nie sposób odnieść wrażenia, że jednak miała być to odpowiedź na argumenty opozycji. 

Ile i na co?

Premier przypomniał, w czwartek, że reforma psychiatrii rozpoczęła się już dwa lata temu, w sierpniu 2019 r. powstał nowy model opieki, w kwietniu 2020 r. rozpoczęło działalność 138 ośrodków środowiskowej opieki, wzrosła liczba psychiatrów o 25 proc., a nakłady na psychiatrię dziecięcą wzrosły w ubiegłym roku do ponad 400 mln zł, zaś od stycznia NFZ zniósł limity w psychiatrii dziecięcej. 

W ramach 220 mln zł rząd chce m.in. poprawić infrastrukturę poprzez remonty i unowocześnienie placówek, na co trafi 120 mln zł, czyli średnio po 3 mln zł na jeden oddział. Premier zapowiedział też uruchomienie bezpłatnej całodobowej infolinii dla dzieci i młodzieży, zwiększenie dostępności świadczeń i wszelkiego rodzaju szkolenia, uruchomienie programów profilaktyki uzależnień cyfrowych.

Na pytanie o to, skąd pochodzić będzie te 220 mln zł, A. Niedzielski stwierdził, że te pieniądze, to nie są środki zlokalizowane w jednym miejscu, nie wszystkie są w budżecie. Jak wyjaśnił, część jest w funduszu covidowym, np. na program zwalczania uzależnień cyfrowych. - Pewne zagadnienia, jak retaryfikacja, kwestia zwiększenia wycen na poszczególnych poziomach opieki, to środki które są w budżecie NFZ" - mówił i wskazał, że częściowo środki na te cele są również w Funduszu Medycznym, "bo tam są zagwarantowane środki na bezlimitowość świadczeń".

Przypomnijmy, że głównym założeniem uruchomionego na przełomie roku Funduszu Medycznego miało być finansowanie innowacyjnych terapii m.in. w chorobach rzadkich czy onkologicznych. Od stycznia NFZ wprowadził bezlimitowe finansowanie świadczeń dla dzieci we wszystkich zakresach. Jeżeli środki na ten cel mają być pokrywane z Funduszu Medycznego, może się okazać, że na innowacyjne terapie pójdzie ich znacznie mniej. 

Minister zdrowia wyliczał pytany o poszczególne kwoty, że ok. 60 mln zł na retaryfikację, to będą środki z NFZ lub funduszu medycznego, "w zależności jak będzie wyglądała sytuacja z przekroczeniem limitów". Ok. 20 mln zł ma pochodzić z funduszu covidowego na program walki z uzależnieniami cyfrowymi, zaś pozostałe środki - jak deklarował - będą pochodziły z budżetu państwa.

Premier przekonywał, że porównując rok 2019 do 2021, to zwiększenie nakładów na psychiatrię dziecięcą oznacza ich podwojenie z 250 mln do 500 mln zł.

Tu z kolei warto przypomnieć, że w przyjętym w październiku ub. roku budżecie NFZ na 2021 r. środki na psychiatrię, zostały zmniejszone o 100 mln zł. Jest plan finansowy NFZ na 2021 rok

Sprawa polityczna

Po tym jak opozycja zgłosiła w Senacie m.in. poprawkę ws. dodatkowych 80 mln zł na psychiatrię dziecięcą, sprawa nabrała też wymiaru politycznego. Uzyskała ona poparcie Senatu, mimo, że wszyscy senatorowie PiS, w tym wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, zagłosowali przeciw. Również poświęcone tym poprawkom wtorkowe posiedzenie sejmowej komisji finansów publicznych i zdrowia wzbudzało emocje wśród polityków. Ostatecznie komisja rekomendowała odrzucenie poprawek.

Zorganizowana w czwartek konferencja premiera dot. dodatkowych środków na psychiatrię wydaje się więc odpowiedzią na zarzuty opozycji, mimo, że premier mówił o wyciąganiu jej poza nawias polityczny. Jak podkreślił M. Morawiecki, cieszy go, że "wokół tak ważnej sprawy, jak walka z problemami psychicznymi u dzieci i młodzieży, związane i niezwiązane z epidemią (...), buduje się konsensus społeczny, konsensus polityczny". - Tak ważna sprawa powinna być wyciągnięta  poza nawias sporu politycznego, powinniśmy mówić o tym językiem łagodnym, pełnym empatii, po to, aby nie kłócić się, tylko jak najwięcej razem dobrego zrobić dla dzieci i młodzieży - dodał.

Również minister zdrowia próbował przekonywać, że termin konferencji nie wynika z ostatnich decyzji parlamentu wobec środków na psychiatrię dziecięcą. - Zajmowanie się psychiatrią dziecięcą, to nie kwestia impulsu z bieżącej debaty politycznej, ale procesu zainicjowanego już w 2018 r. , gdy w Ministerstwie Zdrowia powstał zespół ds. przygotowania modelu opieki psychiatrycznej dziecięcej, aby oddziały szpitalne nie były jedynym miejscem, gdzie można było uzyskać fachową pomoc - przekonywał.

Piramida świadczeń

Minister przypomniał, że w reformie psychiatrii dziecięcej chodzi o zbudowanie piramidy świadczeń, gdzie podsatwą jest opieka środowiskowa, wyżej jest poziom ambulatoryjny z lekarzem psychiatrą, a na końcu jest szpital, gdzie jest opieka całodobowa.

- Zbudowanie tej piramidy rozpoczyna się do zbudowania tej podstawy czyli ośrodków środowiskowych - mówił wskazując, że epidemia przeszkodziła w tym procesie w ubiegłym roku. Do kwietnia udało się wyłonić ok. 150 zespołów opieki środowiskowej i dopiero w grudniu 2020 r. udało się przywrócić konkursy, więc wchodząc w 2021 r. mieliśmy już bisko 200 takich zespołów. Docelowo mają one powstać w każdym powiecie.

Drugi poziom, to ośrodki specjalistyczne, opieka na poziomie poradni ambulatoryjnych, z których cześć istnieje, a część będzie powstawała. - Tu dokonamy retaryfikacji; zwrócę się do AOTMiT, aby w granicach budżetu, ok. 60 mln zł, uatrakcyjnić ten poziom finansowania-  zapowiedział minister.

Trzeci poziom, to oddziały szpitalne, gdzie pacjenci mogą uzyskać opiekę całodobową w ramach hospitalizacji.

Plac budowy z różnymi etapami zaawansowania

Jak ocenił A. Niedzielski, "jesteśmy na ogromnym placu budowy, na którym są wznoszone co najmniej trzy gmachy, w różnym stopniu zaawansowania". Zapewnił, że na doinwestowanie tego systemu zostanie przeznaczonych tyle środków, aby spełniały najnowocześniejsze standardy.

- My mamy proces rozpoczęty w 2018 r. który zakłada kompleksową przebudowę psychiatrii dziecięcej, aby odejść od psychiatrii opartej na oddziałach szpitalnych do psychiatrii środowiskowej. To co dziś robimy, to przyspieszenie, bo pojawiają się nowe środki na retaryfikację czy modernizację - ocenił. Jak dodał, "w perspektywie roku będziemy w zupełnie innym świecie w psychiatrii dziecięcej, gdzie każdy rodzic będzie wiedział, że w każdym powiecie może się zgłosić do lokalnego ośrodka z problemami swoich dzieci".

Na zły stan psychiatrii dziecięcej wskazywali już od dawna m.in. rzecznik praw obywatelskich, klinicyści i eksperci RPO do MZ: dramatyczny stan psychiatrii dziecięcej jeszcze się pogarsza21.10. w Senacie debata ws. dziecięcej psychiatriiPsychiatria dla dzieci i młodzieży: NIK krytycznie o dostępie 

Dobrze więc, że reforma tej opieki już się rozpoczęła i postępuje mimo pandemii. Jeżeli tempo to - w efekcie sporów politycznych - wzrośnie, będzie to tylko z korzyścią dla najmłodszych, którzy również odczuwają i będą odczuwać jeszcze długofalowe skutki pandemii, również w obszarze zdrowia psychicznego, będące wynikiem m.in. długotrwałego stresu, nauki zdalnej i braku bezpośredniego kontaktu z rówieśnikami. Jak mówią eksperci, liczba osób w kryzysie psychicznym, w efekcie pandemii, już wzrosła, a może być jeszcze większa, gdyż nie wszystkie skutki pandemii da się przewidzieć.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz