Czy J&J przypudruje sprawę odszkodowań?

28 Lipca 2021, 15:51 prawo

Johnson & Johnson rozważa objęcie należnych odszkodowań z tytułu występowania azbestu w produkowanym przez firmę talku postępowaniem upadłościowym. Jak donoszą zagraniczne agencje informacyjne J&J bada możliwości przeniesienia należnych do wypłacenia zobowiązań ze sporu powszechnego o puder dla dzieci Baby Powder do nowo utworzonej firmy, która następnie będzie ubiegać się o upadłość. Informacje miały potwierdzić anonimowo osoby zaznajomione z tą sprawą.

Podczas rozmów na temat ugody, jeden z adwokatów koncernu farmaceutycznego zapowiedział, że J&J może realizować jeden ze scenariuszy upadłościowych, który skutkowałoby niższymi wypłatami w ramach należnych odszkodowań. Póki co, temat pozostaje wciąż w sferze spekulacji, a J&J oficjalnie nie zdecydował jeszcze, czy wdrożyć w życie plan upadłościowy. 

Johnson & Johnson stoi w obliczu pozwów sądowych od dziesiątek tysięcy poszkodowanych, którzy twierdzą, że jego produkt Baby Powder, jak i inne produkty z talkiem zawierały azbest i powodowały raka. Wśród osób oskarżających firmę są między innymi kobiety cierpiące na raka jajnika,czy pacjenci walczący z międzybłoniakiem.

„Johnson & Johnson Consumer Inc. nie zdecydowała się na żaden konkretny sposób działania w tym sporze, poza kontynuowaniem obrony bezpieczeństwa talku” - podaje spółka zależna J&J zajmująca się produktami z talkiem w oświadczeniu przekazanym agencji Reuters. Firma odmówiła udzielania dalszych komentarzy w tej sprawie. 

Jeśli strategia upadłościowa weszłaby w życie, osoby, które pozwały firmę i dotychczas nie zawarły ugody, mogą automatycznie znaleźć się w długim i żmudnym procesie postępowania upadłościowego, z prawdopodobnie dużo mniejszą firmą. Przyszłe wypłaty odszkodowań zależałyby wtedy od tego, w jaki sposób J&J zdecyduje się sfinansować jednostkę zajmującą się zobowiązaniami z tytułu dziecięcego pudru.

J&J rozważa obecnie możliwość skorzystania z teksańskiego prawa dotyczącego tak zwanej „fuzji rozdzielającej”, które pozwala firmie na podział na co najmniej dwa podmioty. Na tej podstawie, firma mogłaby stworzyć nowy podmiot, w którym zawierałyby się zobowiązania finansowe z tytułu potencjlanie rakotwórczego talku. Następne, ta nowa spółka, mogłaby wnioskować o uznanie upadłości, aby powstrzymać spory sądowe. Manewr ten jest znany wśród ekspertów prawnych jako dwuetapowe bankructwo. Jest to strategia, którą inne firmy z Teksasu stojące w obliczu sporów o azbest stosowały w ostatnich latach.

Dochodzenie Reuter z 2018 roku wykazało, że J&J wiedział od dziesięcioleci, że azbest był składnikiem Baby Powder i innych produktów kosmetycznych z talkiem. Firma zaprzestała sprzedaży Baby Powder w USA i Kanadzie w maju 2020 roku. Broniła jednak przejrzystości swoich działań i bezpieczeństwa produktu zasłaniając się „dezinformacją” i „bezpodstawnymi zarzutami” na temat zasypki dla dzieci. J&J utrzymuje, że jego produkty z talkiem są w pełni bezpieczne, a tysiące testów mają potwierdzać brak chociażby śladowych ilości azbestu. 

Firma, której obecna wartość rynkowa wynosi około 443 mld USD, musi stawić czoła pozwom sądowym złożonym przez ponad 30 000 osób twierdzących, że jej produkty są niebezpieczne i wywołały trwały uszczerbek na ich zdrowiu. W czerwcu Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych odmówił rozpatrzenia apelacji J&J od wyroku sądu w Missouri, w wyniku którego zasądzono 2 mld USD odszkodowania kobietom twierdzącym, że talk ich produkcji spowodował u nich raka jajnika.

Mark Lanier, prawnik, który reprezentował poszkodowane kobiety przed sądem mówił: „To było zwycięstwo nie tylko tych wspaniałych kobiet i ich rodzin, które mieliśmy zaszczyt reprezentować, ale zwycięstwo sprawiedliwości.” – Ta decyzja wysyła jasny komunikat do bogatych i potężnych: zostaniesz pociągnięty do odpowiedzialności, gdy wyrządzisz poważne szkody – dodawał niecałe dwa miesiące temu, zadowolony z treści orzeczenia. 

Prawnicy osób oskarżających J&J postrzegają dwuetapową strategię upadłościową jako taką, która pozwala uniknąć potencjalnie kosztownych ugód lub wyroków. Mówi się, że firmy postrzegają ją jako sposób na zgromadzenie licznych pozwów w jednym sądzie w celu przeprowadzenia skutecznych negocjacji. 

Johnson & Johnson nie jest pierwszym, który chciałby wykorzystać tę „możliwość” prawną. Kilka lat temu producent ręczników papierowych Brawny Georgia-Pacific, wykorzystał prawo teksańskie do przeniesienia zobowiązań finansowych z tytułu rakotwórczego azbestu do podmiotu, który później złożył wniosek o ogłoszenie upadłości w Karolinie Północnej.

Sprawy upadłościowe złożone w celu rozwiązania sporów sądowych, w tym tych związanych z azbestem często trwają latami i prawie nigdy w pełni nie spłacają wierzycieli. Przykładowo, producent oksykodonu, Purdue Pharma LP, po dwóch latach negocjacji w sprawie bankructwa, jest bliski rozwiązania na swoją korzyść tysięcy spraw sądowych dotyczących opioidów.

Inna firma, DBMP LLC, złożyła wniosek o upadłość w zeszłym roku, aby rozwiązać problem zobowiązań z tytułu azbestu i poinformowała, że sprawa może potrwać jeszcze niemal dekadę.

To jednak nie koniec problemów Johnson & Johnson z produktami zawierającymi substancje rakotwórcze. Firma jest na etapie wycofywania pięciu produktów przeciwsłonecznych w aerozolu po otrzymaniu wyników wewnętrznej kontroli i wykazania niskiego poziomu benzenu.

„Chociaż benzen nie jest składnikiem żadnego z naszych produktów przeciwsłonecznych, został wykryty w niektórych próbkach gotowych produktów przeciwsłonecznych w aerozolu. Obecnie badamy przyczynę tego problemu”, podał producent w swoim oświadczeniu.

Jak informuje producent, poziom benzenu w testach spadł poniżej dopuszczalnych norm federalnych. Jednak „mając na uwadze dobro klientów, wycofujemy wszystkie partie tych konkretnych produktów przeciwsłonecznych w aerozolu”, dodała firma. 

źródło: Reuters, The Guardian

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz