Fundacja Matki Lekarki ostro krytykuje projekt zmian w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia. Lekarka Maria Kłosińska podkreśla, że nowe przepisy mogą uderzyć w rodziców i osoby łączące pracę z życiem prywatnym, szczególnie kobiety w medycynie. Spór dotyczy m.in. skrócenia stażu, sztywnych terminów specjalizacji oraz zasad, które zdaniem środowiska mogą „karać” lekarzy za przerwy związane z chorobą lub rodzicielstwem.
Środowisko skupione wokół Fundacji Matki Lekarki sprzeciwia się projektowi nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, który trafił do konsultacji 8 czerwca. Propozycje obejmują m.in. skrócenie stażu podyplomowego do 6 miesięcy oraz zmianę zasad przyznawania rezydentur, które miałyby być przypisywane odgórnie.
Maria Kłosińska, rezydentka medycyny rodzinnej, wskazuje, że zmiany budzą poważne obawy wśród lekarzy. Jak podkreśliła, „życiorys dorosłego człowieka nie jest tabelką w Excelu”.
Według Fundacji Matki Lekarki, obecne przepisy dawały lekarzom większą elastyczność w łączeniu pracy zawodowej z życiem prywatnym. Dotyczyło to m.in. chorób, opieki nad dziećmi czy urlopów macierzyńskich.
Maria Kłosińska podkreśla, że „dotychczasowe przepisy uwzględniały fakt, że lekarze są dorosłymi ludźmi – że chorują, mają dzieci, opiekują się bliskimi”. Jej zdaniem nowe regulacje zastępują tę elastyczność „sztywnymi terminami oraz sankcjami”.
Lekarka zwraca uwagę, że szczególnie kobiety w medycynie mogą odczuć presję związaną z powrotem do pracy po urlopie macierzyńskim i rodzicielskim.
Jednym z kluczowych punktów sporu jest zmiana dotycząca egzaminu specjalizacyjnego PES. Obecnie jego wynik jest powiązany z zakończeniem szkolenia, natomiast projekt zakłada, że będzie on ważny tylko przez 24 miesiące.
Oznacza to, że jeśli lekarz nie ukończy specjalizacji w tym czasie – np. z powodu choroby lub rodzicielstwa – będzie musiał ponownie zdawać egzamin. Maria Kłosińska ocenia, że „przedstawianie propozycji, które karzą pracowników za posiadanie dzieci, jest niedopuszczalne”.
Projekt zakłada również ograniczenie możliwości zmiany miejsca odbywania specjalizacji z powodów rodzinnych lub zdrowotnych. Do tej pory lekarze mogli przenosić się między placówkami, jeśli pojawiały się wolne miejsca.
Zdaniem Fundacji Matki Lekarki takie rozwiązania miały znaczenie nie tylko dla życia prywatnego, ale też dla systemu ochrony zdrowia. Lekarze często wracali po szkoleniu do miejscowości, w których pracowali wcześniej, co sprzyjało stabilności kadry.
Kolejna zmiana dotyczy skrócenia czasu na rozpoczęcie specjalizacji z 3 miesięcy do 1 miesiąca. Według krytyków brak wyjątków zdrowotnych może powodować problemy w sytuacjach losowych, np. po urazach.
Lekarze wskazują, że nawet krótkotrwała choroba może skutkować utratą szansy na rozpoczęcie szkolenia.
Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na krytykę podkreśla, że zmiany mają na celu poprawę jakości szkolenia specjalizacyjnego. Resort argumentuje, że lekarze, którzy nie realizują pełnego programu, nie zdobywają wszystkich wymaganych umiejętności.
W komunikacie MZ wskazano, że chodzi o równe standardy szkolenia i zapewnienie odpowiedniego poziomu doświadczenia klinicznego wśród specjalistów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze