Uzależnienie od smartfonów, coraz dłuższy czas spędzany przed ekranami oraz łatwy dostęp do szkodliwych treści w internecie stały się głównymi argumentami za planowanym wprowadzeniem zakazu korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych. Podczas wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów rząd ma zająć się projektem nowelizacji Prawa oświatowego, który zakłada ograniczenie używania smartfonów przez uczniów podczas lekcji i przerw. Przed rozpoczęciem obrad premier Donald Tusk przekonywał, że państwo nie może dłużej pozostawać bierne wobec problemu, który określił mianem jednego z najpoważniejszych wyzwań cywilizacyjnych dotyczących dzieci i młodzieży.
Jednym z najważniejszych tematów wtorkowego, trwającego posiedzenia Rady Ministrów są zmiany w Prawie oświatowym oraz projekt dotyczący ochrony małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych i innych szkodliwych materiałów w internecie. Premier Donald Tusk podkreślał przed rozpoczęciem obrad, że oba zagadnienia są ze sobą ściśle powiązane, ponieważ dotyczą bezpieczeństwa najmłodszych w świecie cyfrowym.
Szef rządu zwracał uwagę, że problem nie ogranicza się wyłącznie do dzieci, ale obejmuje całe społeczeństwo.
Mówimy dzisiaj i będziemy proponowali rzecz bardzo trudną, nie tylko w Polsce, zmagamy się z tym problemem. I to są te dwie kwestie. Nadużywanie i uzależnienie od telefonów komórkowych, od całej populacji, ale szczególnie najmłodszych, bo o to się troszczymy – mówił Donald Tusk.
Premier przypominał również wcześniejsze konsultacje prowadzone z uczniami, rodzicami i nauczycielami. Jak podkreślał, celem nowych przepisów jest wyposażenie szkół i rodzin w skuteczniejsze narzędzia przeciwdziałania uzależnieniu od urządzeń cyfrowych.
Po wielu rozmowach także z najbardziej zainteresowanymi, z uczniami, rodzicami, nauczycielami zaproponujemy projekt ustawy, który chyba wreszcie wzmocni rolę i nauczycieli i rodziców i to z aprobatą też przynajmniej części tych najbardziej zainteresowanych, czyli uczniów – powiedział premier.
Przywoływane przez rząd analizy wskazują, że dzieci spędzają przed ekranami smartfonów nawet od pięciu do siedmiu godzin dziennie. Podczas konsultacji „Cyfrowa Przyszłość Młodzieży” Donald Tusk podkreślał, że takie dane nie mogą pozostawać bez reakcji państwa.
W ciągu kilku dni na posiedzeniu rządu znajdzie się projekt zakazujący telefonów w szkołach. Nie możemy przejść obok tego problemu obojętnie. Według analiz, najmłodsi spędzają przed telefonem po 5–7 godzin dziennie. Wszyscy czujemy, że to nie jest normalne – zaznaczył szef rządu.
Projekt nowelizacji Prawa oświatowego, którym podczas posiedzenia zajmuje się Rada Ministrów, zakłada wprowadzenie centralnego zakazu korzystania przez uczniów szkół podstawowych z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń elektronicznych umożliwiających komunikację lub rejestrowanie obrazu i dźwięku podczas pobytu na terenie szkoły oraz podczas zajęć edukacyjnych organizowanych poza szkołą.
Zakaz ma obejmować zarówno czas lekcji, jak i przerwy międzylekcyjne. Projekt nie przewiduje objęcia regulacją nauczycieli ani innych pracowników placówek oświatowych. Dokument zakłada również możliwość organizowania przez szkoły specjalnych miejsc przechowywania urządzeń elektronicznych. Uczniowie byliby zobowiązani do odkładania telefonów do takich miejsc, jeśli szkoła zdecydowałaby się je utworzyć.
Przepisy mają obejmować publiczne szkoły podstawowe. Projekt nie przewiduje natomiast centralnego zakazu dla szkół ponadpodstawowych. W ich przypadku decyzje nadal miałyby pozostawać w gestii poszczególnych placówek.
Premier wyjaśniał, dlaczego rząd zdecydował się ograniczyć nowe regulacje wyłącznie do szkół podstawowych.
Z oczywistych względów nie mówimy o szkołach średnich, część uczennic i uczniów w szkołach średnich to są osoby pełnoletnie, nie chcielibyśmy ograniczać praw obywatelskich – tłumaczył Donald Tusk.
Projekt przewiduje kilka wyjątków od ogólnej zasady zakazu korzystania ze smartfonów.
Pierwszy dotyczy sytuacji dydaktycznych. Nauczyciel mógłby wyrazić zgodę na użycie telefonu, jeśli byłoby to niezbędne do realizacji programu nauczania, przeprowadzenia sprawdzianu wiedzy lub zapewnienia kontaktu ucznia z rodzicami w nagłej sytuacji.
Drugi wyjątek obejmuje uczniów korzystających z urządzeń elektronicznych z powodów zdrowotnych lub związanych z niepełnosprawnością. Chodzi między innymi o aplikacje monitorujące poziom glukozy czy specjalistyczny sprzęt wspierający funkcjonowanie dziecka.
Do tej kwestii odniósł się również premier.
Jeśli ze względów zdrowotnych dziecko potrzebuje mieć telefon na przykład do kontroli w przypadku cukrzycy, to jest niezbędne – podkreślał Donald Tusk.
Projekt przewiduje także możliwość korzystania z urządzeń w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia zdrowia, życia lub mienia.
Dodatkowo spod centralnego zakazu wyłączone miałyby zostać wycieczki szkolne. W tym przypadku zasady korzystania z telefonów określałyby statuty poszczególnych szkół.
W uzasadnieniu projektu przywołano liczne badania naukowe wskazujące na związek pomiędzy nadmiernym korzystaniem ze smartfonów a problemami edukacyjnymi, emocjonalnymi i społecznymi dzieci. Dokument wskazuje, że coraz większa grupa młodych ludzi deklaruje symptomy uzależnienia od urządzeń mobilnych.
Autorzy projektu powołują się również na wyniki badań prowadzonych w wielu krajach świata. Według przytoczonych analiz ograniczenie korzystania z telefonów w szkołach może wiązać się z poprawą wyników nauczania, lepszą koncentracją uczniów, ograniczeniem przypadków przemocy rówieśniczej i poprawą relacji społecznych.
Premier nie ukrywał, że problem ma charakter długofalowy i może wpływać na rozwój całego społeczeństwa.
Mamy poważny cywilizacyjny problem. To jest uzależnienie. To, co szczególnie szkodliwe, tych najmłodszych, od internetu, telefonów komórkowych, platformy, komputera, gier, etc. I zdajemy sobie sprawę, że to może mieć fatalne skutki i to takie długoterminowe i dla życia naszych dzieci i młodych ludzi, i też dla państwa – mówił Donald Tusk.
Premier wielokrotnie podkreślał, że żadne regulacje nie rozwiążą problemu całkowicie. Zwracał uwagę, że część uczniów będzie próbowała omijać przepisy, podobnie jak dzieje się to już dziś w szkołach posiadających własne ograniczenia dotyczące smartfonów.
Doświadczenia innych państw i także nasze pokazują, że oczywiście szczególnie wtedy, kiedy nie akceptujemy jakichś rozwiązań prawnych, to zawsze ktoś znajdzie sposób, jak obejść to prawo – mówił szef rządu.
Jednocześnie przekonywał, że nawet niepełna skuteczność nowych regulacji może przynieść pozytywne efekty.
Sami młodzi ludzie, z którymi konsultowaliśmy tę ustawę, podkreślali, że tak jest co innego łamać zakaz, a co innego mieć pełną swobodę korzystania z takiego telefonu – podkreślał premier.
Donald Tusk apelował również o współpracę rodziców, nauczycieli i uczniów podczas dalszych prac legislacyjnych.
Będę bardzo prosił o wzajemną życzliwość w czasie pracy w Sejmie. Takie zrozumienie, że robimy to dla dobra przede wszystkim młodych Polek i Polaków – zaznaczył.
Rząd równolegle przygotowuje rozwiązania dotyczące ochrony małoletnich przed szkodliwymi treściami w internecie. Temat ten również znalazł się wśród zagadnień omawianych przez premiera przed posiedzeniem Rady Ministrów.
Donald Tusk podkreślał, że zagrożenie nie ogranicza się wyłącznie do pornografii, lecz obejmuje również materiały promujące samobójstwa, przemoc czy inne destrukcyjne zachowania.
To samo dotyczy dostępu do treści szkodliwych. To i do stron pornograficznych, ale także do innych treści szkodliwych, które pojawiają się w internecie, takich jak nakłanianie do samobójstw czy naga przemoc – mówił premier.
Szef rządu wskazywał, że skuteczne rozwiązania będą wymagały współpracy państwa, rodziców, nauczycieli i platform cyfrowych.
Chcemy chyba wszyscy chronić nasze dzieci i młodych ludzi, ale szczególnie najmłodszych przed szkodliwymi treściami, które czynią spustoszenie w umysłach i emocjach najmłodszych – podkreślał.
Podczas wcześniejszych konsultacji podobne stanowisko prezentował również wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Patostreamy muszą być ograniczone. Platformy internetowe powinny ponosić za to odpowiedzialność – stwierdził Krzysztof Gawkowski.
Projektowane przepisy mają stanowić element szerszej strategii dotyczącej bezpieczeństwa cyfrowego dzieci i młodzieży. Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada równoległe wzmacnianie edukacji medialnej i higieny cyfrowej w szkołach.
Premier podkreślał, że powodzenie całego przedsięwzięcia będzie zależało przede wszystkim od społecznego porozumienia.
Bez pełnej takiej zgody narodowej wokół tego projektu nie osiągniemy sukcesu, ale wierzę w to, że wszyscy już dojrzeli do tego momentu, żeby wziąć się za bary z tym problemem, z tym zagrożeniem – podsumował Donald Tusk.
Projekt nowelizacji Prawa oświatowego ma zostać rozpatrzony podczas wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów. Dopiero po zakończeniu obrad oraz podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu mają zostać przedstawione ostateczne decyzje dotyczące dalszego harmonogramu prac legislacyjnych nad proponowanymi zmianami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze