Standardy opieki okołoporodowej 2019: Wyzwania i korzyści

14 Lutego 2019, 15:54

Co zmieniają nowe standardy opieki okołoporodowej obowiązujące od nowego roku? Czy nowe rozporządzenie rozwiąże problem braku przestrzegania standardów opieki nad kobietą rodzącą? – Na te i inne pytania próbowali odpowiedzieć eksperci podczas czwartkowej konferencji „W trosce o prawa kobiet”.

Joanna Pietrusiewicz, prezes Fundacji Rodzic po Ludzku zauważa, że jednym z istotniejszych problemów wprowadzonych już w 2010 r. przepisów dot. standardów opieki okołoporodowej jest kwestia przestrzegania ich przez placówki.

 - Do tej pory szpitale nie ponosiły żadnych konsekwencji z tytułu nie przestrzegania standardów okołoporodowych, a nowelizacja rozporządzenia wciąż tego nie zmienia – mówiła Joanna Pietrusiewicz.

 Przepisy nakazują monitorowanie, w szczególności poziom ograniczonych interwencji medycznych oraz ocenę satysfakcji kobiet, w placówkach udzielających świadczeń w zakresie opieki okołoporodowej. Jednak każdy szpital ustala własne wskaźniki miary opieki, których muszą następnie przestrzegać i monitorować . – Ważne jest, aby to ministerstwo narzucało miary monitorowania opieki – mówiła.

Zwracano uwagę także na celowość wykonywanych kontroli. -Cel miary poziom realizacji standardu kończy się na stworzeniu wskaźników i przestrzegania ich. Gdybyśmy mogli zbierać dane i oceny z różnych departamentów bylibyśmy w stanie osiągnąć więcej, a póki co opieramy się na fragmentarycznych danych, z których trudno wyciągać wnioski- dodał dr Mikołaj Maciejewski, Dyrektor Instytutu Matki i Dziecka

 

Wolny wybór- nie zawsze najlepszy i nie zawsze świadomy

Eksperci obecni podczas konferencji zorganizowanej u Rzecznika Praw Pacjenta, jednym głosem wypowiadali się ws. odsetku kobiet wybierających poród poprzez cesarskie cięcie. Przypomnijmy, że Polska posiada jeden z najwyższych w Europie odsetków cięć cesarskich wynoszący 42,2 proc., podczas gdy średnia europejska to 27 proc.

 Istotne jest podkreślenie roli porodu fizjologicznego. Zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, położnik lub położona ma obowiązek zapytać rodzącej czy ta „chce podjąć próbę porodu w sposób naturalny”. Blisko połowa z nich się nie zgadza – mówił  prof. Krzysztof Czajkowski, Konsultant krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii. –Należy tę kwestię zmienić drogami prawnymi, aby określić czy kłaść nacisk na wybór zgodny z wiedzą medyczną czy kwestie komfortu i wolnego wyboru kobiety rodzącej- dodał.

Według specjalistów, dzieci urodzone drogą cięcia cesarskiego mają opóźnione wchłanianie płynu znajdującego się w pęcherzykach płucnych u płodu przed urodzeniem, brak jest kontaktu skóra do skóry bezpośrednio po urodzeniu, pojawiają się problemy z karmieniem piersią, dzieci po cesarskim cięciu mają też niekorzystną zmianę składu flory bakteryjnej w jelitach i zwiększone ryzyko choroby metabolicznej i alergii, co może wpływać na problemy zdrowotne w przyszłości.

Położnicy i położne to nie psychiatrzy

Jednym z kluczowych elementów standardów opieki okołoporodowej jest opieka nad pacjentką po porodzie. Rodząca ma prawo do pomocy psychologicznej, czy kontaktu duchownego po utracie dziecka lub urodzeniu dziecka chorego.

Nowością w standardach opieki okołoporodowej obowiązujących od stycznia 2019 r. jest też ocena stanu psychicznego, ryzyka wystąpienia depresji u każdej ciężarnej. Taka ocena jest dokonywana trzy razy w czasie ciąży. W przypadku stwierdzenia takiego ryzyka, lekarz lub położna prowadzący ciążę, mają obowiązek skierowania ciężarnej do psychologa.

-Położnik i położna nie są specjalistami w zakresie psychiatrii. Szkoda, że nie znalazła się propozycja stworzenia kwestionariusza ułatwiającego określenie skłonności do depresji u kobiety – mówił prof. K. Czajkowski.

 

Karta przebiegu ciąży

W standardzie znajduje się również wykaz badań, konsultacji i plan porodu, który powinien zostać przedstawiony ciężarnej po wyborze placówki, w której planuje rodzić.

 - Brakuje w standardzie karty przebiegu ciąży. To czym się posługujemy (komercyjne książeczki – przyp. Red.)  nie oddaje standardu obowiązującego w tej chwili. Taki dokument wymuszałby realizację standardu i ułatwił jego realizację – sugerował dr Mikołaj Maciejewski, Dyrektor Instytutu Matki i Dziecka.

- Ciąża i poród to sytuacje dynamiczne – przekonywanie pacjenta, że personel ma obowiązek przestrzegać plan porodu może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji – nadmienia prof. Czajkowski. Dlatego ważna jest edukacja, aby kobiety wiedziały co im przysługuje, a także co jest dla nich dobre – dodał.

 

Edukacja

Podczas dyskusji eksperci wskazywali na problem nadużywania suplementów diety, kwestii decydowania się na poród poprzez cesarskie cięcie, czy wciąż rzadko wybieraną położną zamiast położnika do prowadzenia ciąży.  Istotą w tych kwestiach jest wczesna edukacja przyszłych matek. Standardy opieki okołoporodowej istnieją od 2010 r. a często młode matki bazują na wiedzy przekazywanej od swoich rodzicielek i ich matek.  Nierzadko też sięgają po wiedzę od przedstawicieli nowych mediów (facebook, instagram, fora, youtube) – nie zawsze przekazujących rzetelne informacje.  Aby zmienić paradygmat powinniśmy skupić się na edukowaniu dziewczynek w tym zakresie już w podstawówce czy liceach.

- W ramach edukacji seksualnej rozmawiamy o tym jak zajść lub nie zajść w ciąże, a nie uczymy tego co dalej. Ciąża to okres zbyt późny na przyswojenie tej wiedzy- komentował prof. Czajkowski.

Kadry i papierologia

-Te kwestie stanowią największą barierę w realizacji standaryzowanej opieki nad pacjentką. Poziom kadr anestezjologów, ginekologów, lekarzy intensywnej terapii, pielęgniarek i położnych od lat rośnie w żółwim tempie. Jednoczesny proces starzenia się kadr i jej ograniczony zasób uniemożliwia wręcz świadczenie opieki o preferowanym standardzie.  

Ponadto -lekarze nie są rozliczani z opieki nad pacjentem, a jedynie z wykonania procedur i sprawozdań – mówił dr Jacek Kozakiewicz, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach sugerując jednocześnie zatrudnianie asystentów medycznych w celu efektywniejszego zarządzania czasem lekarza. 

- Przy naszym obłożeniu dopóki nie wprowadzimy e-dokumentacji będziemy produkować tony makulatury, którą trzeba później – ze względów RODO- odpowiednio zutylizować.  – mówił dr Mikołaj Maciejewski podkreślając jednocześnie kwestie wakatów na specjalizacjach położniczych.  - Prowadzimy medycynę defensywną, z powodu deficytu kadr ciężko oczekiwać od specjalistów realizacji dobrego rzemiosła położniczego – dodał.

Jan Kadzikiewicz

Grafiki: Fundacja Rodzić po Ludzku

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz