GUS: Jaka jest przeciętna długość życia Polaków? Od dwóch lat skraca się

01 Sierpnia 2019, 9:48 rodzina

W 2018 r. przeciętne trwanie życia mężczyzn w Polsce wyniosło 73,8 lat, natomiast kobiet 81,7 lat.  - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Jaka jest najczęstsza przyczyna umieralności? Raport GUS.

W porównaniu z 1990 r. trwanie życia wydłużyło się odpowiednio o 7,6 i 6,5 lat.

Pomimo wzrostu trwania życia w długiej perspektywie, w ostatnich dwóch latach, obserwowany był jego spadek. W 2018 r. oczekiwane trwanie życia było krótsze niż w 2016 r. o około 0,1 roku w przypadku mężczyzn i o blisko 0,3 roku dla kobiet.

Duża dysproporcja w umieralności kobiet, a mężczyzn

W Polsce, podobnie jak w innych krajach, występuje nadumieralność mężczyzn, jednak skala tego zjawiska jest znacznie wyższa niż w większości krajów europejskich. Mimo, iż w latach 90. różnica między przeciętnym trwaniem życia kobiet i mężczyzn malała (w 1991 r. – 9,2 lat; w 2001 – 8,2), pierwsza dekada XXI wieku przyniosła wzrost tej wartości do 8,7 (w latach 2006-2008). Do 2013 r. spadła ona do poziomu 8,0. Od tego czasu utrzymuje się ona na zbliżonym poziomie, w 2018 r. wyniosła 7,9 lat.

Zjawisko nadumieralności mężczyzn obserwowane jest we wszystkich grupach wieku. W 2018 r. wieku 18 lat nie dożyłoby 0,7 proc. mężczyzn (w 1990 r. – 3,0 proc.) i 0,6 proc. kobiet (w 1990 r. – 2,2 proc.). Różnica między mężczyznami i kobietami zwiększa się wraz z wiekiem. Wieku pełnej aktywności zawodowej, tj. 45 lat nie dożyłoby 5 proc. mężczyzn i 1,9 proc. kobiet (w 1990 r. odpowiednio 10,7 proc. i 4,7 proc.), natomiast wieku 75 lat 46,3 proc. mężczyzn i 23,9 proc. kobiet (w 1990 r. 63,9 proc. i 37,5 proc.).

W 2018 r. przeciętne trwanie życia mężczyzn zamieszkałych w miastach wynosiło 74,2 lata, tj. o rok więcej niż mężczyzn na wsi, natomiast mieszkanki zarówno miast, jak i wsi żyły średnio 81,6 lat. Obecnie w miastach kobiety żyją o 7,4 lat dłużej niż mężczyźni (w 1991 r. – prawie 9; w 2001 – 7,8), natomiast na wsi o 8,4 lat (w 1991 r. – 9,7, w 2001 – 8,8). 

Najczęstsze przyczyny zgonów

Rozkład natężenia zgonów według przyczyn jest nierównomierny w relacji obszary miejskie i wiejskie. Na choroby układu krążenia częściej umierają mieszkańcy wsi. Oni również częściej ulegają wypadkom, urazom i zatruciom, a także chorobom układu oddechowego.

Wśród ludności miejskiej natomiast występuje większa umieralność z powodu chorób nowotworowych oraz chorób układu trawiennego.

W 2017 r. najwyższy poziom umieralności z powodu chorób układu krążenia notowano w województwie świętokrzyskim (Wykres 13), gdzie na 100 tys. osób zanotowano 501 zgonów z powodu tych chorób. Wskaźnik ten jest zatem o 34 proc. większy niż w województwie mazowieckim, w którym notowano najniższy poziom umieralności (375).

Najbardziej zagrożonymi pod względem natężenia zgonów z powodu nowotworów były województwa kujawsko-pomorskie oraz dolnośląskie i śląskie. W rejonach tych, na każde 100 tys. ludności zmarło około 300 osób. Najniższy poziom umieralności odnotowano w województwie podkarpackim (239 osób). W większości województw zgony, których przyczyną były choroby nowotworowe, częściej rejestrowano w miastach. 

Śmiertelnym wypadkom najczęściej ulegali mieszkańcy województwa łódzkiego, warmińsko-mazurskiego i podlaskiego. W województwach tych na 100 tys. ludności zmarło 57-64 osób. W województwie o najmniejszym natężeniu zgonów z powodu zewnętrznych przyczyn – podkarpackim – wartość tego współczynnika była równa 41.

W 2017 r. we wszystkich województwach poziom umieralności z powodu wypadków, urazów i zatruć był wyższy na wsi. Największe dysproporcje zaobserwowano w województwie lubelskim i mazowieckim, gdzie liczba zgonów na 100 tys. osób była na wsi o około 30 większa niż w miastach.

Najniższy poziom umieralności  z powodu chorób układu oddechowego występował w województwie świętokrzyskim – 47 zgonów na 100 tys. osób. Najwyższą natomiast umieralność odnotowano w województwie pomorskim, gdzie na każde 100 tys. ludności zmarło 85 osób. W 2017 r. tylko w województwie łódzkim natężenie zgonów spowodowanych chorobami układu oddechowego było większe w miastach (różnica 8 osób na 100 tys.). Maksymalne różnice notowano w województwie warmińsko-mazurskim – 28 zgonów na 100 tys. ludności na niekorzyść wsi.

Największe natężenie zgonów z powodu chorób układu trawiennego zaobserwowano w województwie łódzkim i śląskim – 56-57 zgonów na 100 tys. osób. Najkorzystniej wyglądała sytuacja w województwach lubelskim i świętokrzyskim, gdzie na każde 100 tys. ludności zmarły w następstwie chorób układu trawiennego 32 osoby. Poziom natężenia zgonów spowodowanych chorobami układu trawiennego, zarówno w miastach, jak i na wsi, był zbliżony. 

 
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz