Onkologia a koronawirus: spadek nowych pacjentów o 50 proc.

08 Maja 2020, 14:22 rak nowotwór chemioterapia onkologia pacjent kroplówka szpital

W niektórych ośrodkach onkologicznych liczba nowych pacjentów onkologicznych zgłaszających się z kartami DILO spadła o połowę - alarmuje Polskie Towarzystwo Onkologiczne i apeluje do pacjentów o zgłaszanie się do szpitali onkologicznych w przypadku podejrzenia nowotworu, a także o nieprzerywanie leczenia w przypadku pacjentów już zdiagnozowanych i będących w trakcie leczenia.

Jak powiedziała w rozmowie z Polityką Zdrowotną Nikola Jennek, dyrektor ds. relacji zewnętrznych PTO, Polskie Towarzystwo Onkologiczne i Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych wystosowały apel do pacjentów o zgłaszanie się do szpitali onkologicznych w przypadku podejrzenia nowotworu oraz nieprzerywanie leczenia przeciwnowotworowego, zgodnie z zaleceniami lekarza prowadzącego. Onkolodzy zwracają uwagę, że śmiertelność z powodu chorób nowotworowych jest znacznie wyższa niż z powodu COVID-19, a obawa przed zakażeniem koronawirusem nie może powstrzymywać pacjentów przed leczeniem nowotworu. 

Każdego roku w Polsce u ok. 170 tys. osób diagnozuje się nowotwór. Oznacza to, że każdego dnia 300 osób dowiaduje się, że ma nowotworów. Ponad połowie z tych osób (100 tys.) niestety nie udaje się pomóc, między innymi przez zbyt zaawansowaną postać choroby. Wczesne wykrycie nowotworu daje znacznie lepsze rokowanie, dlatego w chorobie nowotworowej czas ma kluczowe znaczenie.

Spadek nowych pacjentów o połowę

N. Jennek podkreśliła, że pandemia wirusa SARS-CoV-2 spowodowała spadek przyjmowanych nowych pacjentów w placówkach onkologicznych – w niektórych miejscach nawet o 50 proc. w stosunku do ubiegłego roku.

- Takie dane dotyczą np. Dolnośląskiego Centrum Onkologii - poinformowała.

- To nas bardzo niepokoi. Hasło "Zostań w domu" trzeba ograniczyć do osób zdrowych, a wszyscy ci, którzy mają jakieś niepokojące objawy lub jeszcze przed pandemią mieli podejrzenie nowotworu, nie powinni rezygnować z diagnostyki i podjęcia leczenia - przekonuje N. Jennek.

Przypomniała, że w przypadku podejrzenia nowotworu istnieje możliwość zdalnego wystawienia karty DiLO przez lekarza POZ, z pominięciem kontaktu bezpośredniego. - Lekarz POZ może wystawić e-DiLO na podstawie telekonsultacji. W momencie wystawienia e-DiLO, na podstawie jej numeru pacjent może zarejestrować się w centrum onkologii, również zdalnie - wyjaśniła. 

- Apelujemy do wszystkich osób, które mają podejrzenie nowotworu, aby nie lekceważyły objawów i jak najszybciej poprosiły o wystawienie karty DiLO oraz zgłosiły się do szpitala onkologicznego. Wczesne wykrycie nowotworu i szybkie podjęcie leczenia dają dużo większe szanse na wyleczenie - czytamy w apelu PTO.

Nie przerywać terapii

Jak przyznała N.Jennek, w przypadku osób chorych onkologicznie, które były w trakcie leczenia, gdy zaczęła się pandemia koronawirusa, te spadki zgaszania się do lekarza na wizytę nie są tak duże, ponieważ pacjenci mają świadomość tego, jak istotna jest ciągłość terapii.

- Ponadto do tych pacjentów mają kontakt ich lekarze prowadzący lub w przypadku sieci onkologicznej - koordynatorzy i w sytuacji, gdy pacjent ma obawy, mogą je wyjaśnić i zachęcić do kontynuacji terapii - podkreśliła N. Jennek. 

PTO zapewnia, że szpitale onkologiczne pracują obecnie w ostrym reżimie sanitarnym i we wszystkich placówkach zostały wdrożone procedury bezpieczeństwa zgodnie z zaleceniami Ministra Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego.

Beata Pieniążek-Osińska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz