Stop celebrytyzacji pseudonauki - wspólna akcja 20 organizacji

25 Maja 2020, 11:42

20 organizacji pacjenckich podpisało się pod apelem o zatrzymanie celebrytyzacji pseudonauki. Celebryci, którzy zabierają głos w kwestiach dotyczących ochrony zdrowia, coraz częściej rozpowszechniają tezy, które nie tylko nie znajdują potwierdzenia w badaniach naukowych, ale wręcz stoją w sprzeczności z faktami potwierdzonymi naukowo. Według organizacji pacjenkich, zalewająca nas fala pseudonaukowych wypowiedzi osób publicznych to zagrożenie dla zdrowia publicznego.

"Apelujemy do wszystkich osób zabierających głos w przestrzeni publicznej o wyjątkową ostrożność  wypowiedzi w tematyce zdrowotnej. Oczekujemy szerokich i stanowczych działań ze strony środowisk naukowych i instytucji państwowych na rzecz ochrony zdrowia publicznego przed zalewającą nas falą pseudonaukowych wypowiedzi osób publicznych" - wskazują organizacje w apelu.

Apel jest oddolną inicjatywą ze strony fundacji i organizacji pacjenckich, czyli środowiska, które na co dzień ma kontakt z chorymi w potrzebie. Zdarza się, że organizacje pacjenckie otaczają opieką rodziny, których bliscy, pod wpływem pseudonaukowych teorii, nie zgadzają się na podjęcie leczenia o udowodnionej skuteczności, odbierając sobie tym samym szansę na skuteczną terapię.

- O tym, że problem istnieje, świadczy fakt, że największe i najbardziej aktywne fundacje i organizacje pacjenckie od razu zadeklarowały wsparcie dla naszej akcji – mówi Milena Kruszewska, pomysłodawczyni akcji i prezes Fundacji Watch Health Care.

– Jednak jeśli w przestrzeni publicznej pojawia się niebezpieczny trend, to muszą na niego reagować także instytucje państwowe. Dostrzegam działania Rzecznika Praw Pacjenta, który punktuje pseudomedyczne zjawiska. Ale ochrona zdrowia publicznego to także zadanie jednostek podległych i nadzorowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Mamy jednostki, których eksperci powinni odważnie mówić „stop!”, gdy w przestrzeni publicznej pojawia się pseudomedyczny bełkot - wskazuje.

- (...) Zdezorientowani pacjenci pytają na przykład, czy szczepionki na pewno są bezpieczne… Te wątpliwości rozbudzają w nich nie tylko typowi wyznawcy teorii spiskowych, ale i popularne postaci, znane z różnych działalności, ale nieposiadające fachowej wiedzy medycznej. To niebezpieczny, rosnący na sile, trend  – przyznaje Łukasz Jankowski, lekarz, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Podczas epidemii, zamknięci w domach ludzie, pełni niepokoju o jutro, stają się ofiarami medialnego chaosu. Wśród masy sprzecznych informacji ze wszystkich stron, pojawiły się też wypowiedzi niektórych celebrytów podważających np. sens podejmowanych działań izolacyjnych.

To tak zwana Celebrity-based medicine; czyli pseudomedycyna nie mająca nic wspólnego ani z faktami, ani tym bardziej ze zdrowym rozsądkiem, którego coraz częściej brakuje niektórym celebrytom, na co zwraca uwagę Kamil Paprotny, dietetyk kliniczny.

– Jeśli aktorka bierze udział w szlachetnej kampanii edukacyjnej dotyczącej chorób nowotworowych i w tym samym czasie reklamuje śmieciowe jedzenie z gastronomicznej sieciówki udającej restaurację, to pokazuje tym samym, że nie jest ekspertką w sprawach naszego zdrowia. Problem otyłości oraz nadwagi w Polsce jest ogromny. Ja biorę odpowiedzialność za swojego pacjenta i dbam o swoją wiarygodność na każdym kroku. Dobrze, że organizacje pacjenckie zwracają uwagę, by pacjenci korzystali z wiarygodnych, eksperckich źródeł - uważa K.Paprotny.

Pacjent pozostawiony sam sobie, z utrudnionym dostępem do lekarza, w pierwszej kolejności często trafia ze swoimi wątpliwościami do apteki. Marcin Wiśniewski, farmaceuta, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej przyznaje, że apteka to pierwsza linia frontu nie tylko w walce z epidemią, ale i w walce z medycznymi mitami. – Apteka to placówka ochrony zdrowia i nie wyobrażam sobie, żeby farmaceuta nie wyprowadzał z błędu pacjentów, którzy uwierzyli nierzetelnej reklamie, hochsztaplerowi czy celebrycie. Podaje przykład witaminy C i podkreśla, że wbrew różnym pseudonaukowym wypowiedziom nie leczy ona raka, nie odmładza o 15 lat.

Milena Kruszewska z Fundacji Watch Health Care dodaje, że nie można zakazać nikomu bycia ignorantem. – Mamy prawo czegoś nie wiedzieć. Ale jest wyraźna granica między niewiedzą, a stwarzaniem zagrożenia dla społeczeństwa. – Wspólny apel fundacji i organizacji pacjenckich ma zwrócić na to uwagę.

– Liczymy, że ten apel z jednej strony sprowokuje osoby publiczne do refleksji, a z drugiej zmobilizuje instytucje publiczne i środowiska naukowe do odważnego piętnowania wszelkich przejawów pseudomedycznych zjawisk; również tych rozpowszechnianych przez celebrytów - wyjaśnia M. Kruszewska.

Źródło: WHC

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz