Reklama

Szpital w Skarżysku-Kamiennej tonie w długach. Problem z wodą może zagrozić funkcjonowaniu placówki

Szpital Powiatowy w Skarżysku-Kamiennej mierzy się z kolejnymi problemami finansowymi. Placówka ma ponad 140 mln zł zadłużenia, a zaległości wobec Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji przekroczyły 1,36 mln zł, co wywołuje obawy o dalsze funkcjonowanie lecznicy. Jednocześnie szpital kontynuuje postępowanie restrukturyzacyjne, mimo niedawnej uchwały Sądu Najwyższego dotyczącej zdolności restrukturyzacyjnej SPZOZ-ów.

Problemy finansowe szpitala w Skarżysku-Kamiennej

Sytuacja Szpitala Powiatowego w Skarżysku-Kamiennej pozostaje bardzo trudna. Łączne zadłużenie placówki sięga już około 140 mln zł, a kolejne zobowiązania budzą niepokój zarówno władz miasta, jak i mieszkańców.

Jednym z najpilniejszych problemów są należności wobec Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK). Jak pisze "Rzeczpospolita", zadłużenie za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków wynosi obecnie około 1,36 mln zł.

Od 1 kwietnia placówka korzysta z usług wodociągowych bez obowiązującej umowy. Mimo to dostawy wody są utrzymywane, ponieważ ich wstrzymanie mogłoby doprowadzić do poważnych konsekwencji.

Reklama

Aleksander Bogucki, prezydent Skarżyska-Kamiennej, nie ukrywa obaw związanych z sytuacją.

Gdybyśmy zakręcili kurki, to doszłoby do ewakuacji szpitala. I później byłby problem na całą Polskę, że prezydent miasta doprowadził do ewakuacji szpitala – podkreśla samorządowiec.

Według władz miasta dalsze tolerowanie zadłużenia może odbić się na mieszkańcach. Gmina jest większościowym udziałowcem MPWiK, dlatego ewentualne straty spółki mogłyby skutkować wzrostem opłat za wodę.

Pacjenci ze stwardnieniem rozsianym musieli zmienić ośrodek

Problemy finansowe szpitala zaczynają wpływać również na dostępność leczenia. Na początku maja placówka przestała realizować część programu lekowego dla pacjentów ze stwardnieniem rozsianym (SM).

Reklama

Powodem była odmowa podpisania umowy przez hurtownię farmaceutyczną na dostawę trzech kosztownych leków. Kontrahent miał obawiać się skutków prowadzonego przez szpital postępowania restrukturyzacyjnego. W efekcie część pacjentów została zmuszona do kontynuowania terapii w innych placówkach.

Dyrektorka placówki, Małgorzata Nosowicz, przyznaje, że problemy z regulowaniem zobowiązań były głównym powodem rozpoczęcia procedury restrukturyzacyjnej.

Sytuacja Zespołu Opieki Zdrowotnej jest trudna. Są problemy finansowe, są problemy z regulowaniem płatności, co zresztą stanowiło podstawę do wystąpienia z wnioskiem o przyspieszone postępowanie układowe – mówi Małgorzata Nosowicz.

Reklama

17 marca Sąd Rejonowy w Kielcach otworzył przyspieszone postępowanie układowe. Obecnie przygotowywany jest spis wierzytelności, a placówka oczekuje na dalsze decyzje sądu.

Dodatkowe wątpliwości pojawiły się po uchwale Sądu Najwyższego z 14 maja. SN uznał, że samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej nie mają zdolności restrukturyzacyjnej.

Zdaniem mec. Karoliny Kolary z Kancelarii BFP, uchwała nie powoduje automatycznego zakończenia już rozpoczętych postępowań.

Nie ma bezpośredniego wpływu na inne postępowania restrukturyzacyjne wszczęte przez SPZOZ-y. Nie prowadzi i nie może prowadzić do automatycznego umorzenia tych postępowań – wyjaśnia prawniczka.

Reklama

Jednocześnie ekspertka podkreśla, że orzeczenie wyznacza kierunek interpretacji prawa i może mieć znaczenie dla przyszłych decyzji sądów.

Szpital szuka nowych źródeł finansowania

Władze placówki analizują różne scenariusze ratowania sytuacji finansowej. Jednym z rozważanych rozwiązań jest uzyskanie kredytu konsolidacyjnego, który pozwoliłby spłacić najbardziej pilne zobowiązania.

Dyrekcja prowadzi również rozmowy z różnymi instytucjami finansowymi. Nie wyklucza także współpracy lub konsolidacji z innymi szpitalami.

Jak ujawnia Małgorzata Nosowicz, analizowana była możliwość połączenia ze szpitalem MSWiA w Kielcach. Rozpatrywane są również inne warianty współpracy z placówkami medycznymi z regionu. Zdaniem władz miasta brak skutecznego programu naprawczego może oznaczać dalsze ograniczanie działalności lecznicy.

Reklama

Aleksander Bogucki ostrzega, że bez systemowego rozwiązania problemów finansowych szpitalowi może grozić stopniowe ograniczanie liczby oddziałów i świadczeń.

W efekcie, choć szpital jako podmiot leczniczy nie może ogłosić upadłości jak przedsiębiorstwo, to grozi mu proces powolnego „zwijania się” poprzez likwidację kolejnych oddziałów, aż do całkowitego wygaszenia jego działalności – podsumowuje prezydent Skarżyska-Kamiennej.

Na razie zarówno przyszłość restrukturyzacji szpitala, jak i dalsze funkcjonowanie placówki pozostają niewiadomą.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: rp.pl Aktualizacja: 02/06/2026 16:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości