Nawet co trzeci pacjent trafiający do szpitala jest w różnym stopniu niedożywiony. Wpływa to często negatywnie na długość hospitalizacji i powodzenie terapii. Czy wprowadzenie zajęć z żywienia klinicznego do programu studiów lekarskich wpłynie na szersze samodzielne prowadzenie interwencji żywieniowych przez medyków?
Z ankiety przeprowadzonej wśród studentów i lekarzy pracujących w szpitalach wynika, że 85 proc. z nich na podstawie wiedzy zdobytej podczas studiów lekarskich nie byłoby w stanie samodzielnie zainicjować i poprowadzić interwencji żywieniowej. Tymczasem prawidłowe żywienie pacjenta to wyzwanie nie tylko dla dietetyków, ale dla lekarzy różnych specjalności.
W ubiegłym roku ujednolicony program edukacyjny o żywieniu medycznym wprowadzono na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Od października tego roku taki program ruszył zaś na kolejnej uczelni medycznej - Śląskim Uniwersytecie Medycznym.
Ankieta prowadzona wśród studentów WUM pokazała, że w trakcie studiów lekarskich w ramach obowiązkowych zajęć nawet co piąty student i obecny lekarz pracujący w szpitalu nie zetknął się z tematyką żywienia dojelitowego i pozajelitowego. Jednocześnie 75 proc. pytanych widziało potrzebę wdrożenia obowiązkowego przedmiotu dedykowanego żywieniu klinicznemu lub dodatkowych zajęć jako elementu aktualnego programu studiów.
Niedożywienie a powodzenie leczenia
Dr hab. Andrea Horvath pełnomocnik rektora ds. programów kształcenia WUM ocenia w rozmowie z Polityką Zdrowotną, że lekarze często skupiają się na podstawowej farmakoterapii, a żywienie z różnych względów jest na samym końcu i staje się najsłabszym ogniwem systemu opieki nad pacjentem chorym przewlekle.
- Wiedza na temat żywienia i wpływu stanu odżywienia na przebieg choroby, chorobowość czy śmiertelność pacjentów dla ekspertów zajmujących się żywieniem jest oczywista, ale nie jest już tak oczywista w szeroko pojętym środowisku lekarskim. Problemy niedożywienia i wpływu właściwej diety na procesy zdrowienia i rekonwalescencji są wprawdzie dostrzegane przez nasze środowisko w coraz większym zakresie – jednak przegrywają z rzeczywistością. Lekarze w codziennej gonitwie ograniczają się przede wszystkim do udzielenia podstawowej pomocy lekarskiej w zakresie farmakoterapii ostrej lub przewlekłej choroby, a żywienie znajduje się niestety gdzieś na końcu lub jest pomijane - mówi dr A. Horvath.
Tymczasem niedożywienie jest schorzeniem zdefiniowanym w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych, więc jak każda choroba wymaga szybkiego rozpoznania oraz leczenia. W Polsce jednak nie zawsze niedożywienie jest rozpoznawane u pacjentów, a jeszcze rzadziej właściwie leczone.
Jak podkreśla dr A. Horvath niedożywienie może wpływać zaś na większe ryzyko powikłań infekcyjnych, przedłużony okres rekonwalescencji, w tym np. dłuższe gojenie się ran, wyższy koszt leczenia i częstsze powtórne hospitalizacje, a nawet wyższą śmiertelność.
- To temat nie tylko dla dietetyków. Wymaga holistycznego podejścia i zaangażowania wielospecjalistycznego zespołu. Dlatego bez wahania zdecydowaliśmy się od ubiegłego roku wprowadzić ujednolicony program dydaktyczny, dzięki któremu przyszłe kadry medyczne będą przygotowane na samodzielne podjęcie interwencji żywieniowych i poprawę jakości opieki medycznej w tym obszarze – tłumaczy dr A. Horvath.
Zajęcia praktyczne na fantomach
Dodaje, że szkolenie to miało szczególne znaczenie w pandemii, gdy zajęcia praktyczne bezpośrednio z pacjentem były ograniczone. Szkolenie praktyczne na fantomach z żywienia dojelitowego cieszyło się więc bardzo dużym zainteresowaniem ze strony studentów.
- Mogliśmy studentów zaprosić do Klinik i przy wykorzystaniu fantomów – symulatorów pokazać podstawowe zasady zakładanie sondy czy obsługi gastrostomii do żywienia enteralnego. To był cały cykl seminariów i ćwiczeń, poświęconych jedynie żywieniu i wsparciu żywieniowemu pacjentów, na których studenci mogli nabywać praktycznych umiejętności - wyjaśnia.
Obecnie ćwiczenia te mają już stałe miejsce w programie nauczania. W ramach zajęć skupiamy się na żywieniu dojelitowym, dobrze zbilansowanej diecie, preparatach do specjalnego przeznaczenia dietetycznego i żywieniowego, różnych dietach w różnych jednostkach chorobowych, potrzebach kalorycznych.
Czego uczą się przyszli lekarze?
Po zajęciach studenci umieją m.in. rozpoznać rodzaje niedożywienia, jego przyczyny oraz następstwa, ale także inicjować odpowiednio dobrane wsparcie żywieniowe i monitorować stan odżywienia chorego.
- W ramach zajęć skupiamy się na żywieniu dojelitowym, dobrze zbilansowanej diecie, preparatach do specjalnego przeznaczenia dietetycznego i żywieniowego, różnych dietach w różnych jednostkach chorobowych, potrzebach kalorycznych - wyjaśnia dr A. Horvath.
Pogram został wprowadzony w trzech klinikach Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM: pediatrii, interny i chirurgii onkologicznej.
- Zajęcia te cieszyły się ogromną popularnością, a studenci wysoko ocenili je w ankiecie podsumowującej – stąd pomysł ich kontynuacji - informuje dr A. Horvath.
Od października tego roku do inicjatywy dołączył też Śląski Uniwersytet Medyczny i wprowadza skoordynowany blok zajęć z interwencji żywieniowej na wszystkich wydziałach uczelni. Zajęcia będą prowadzone przez blisko 30 klinik i katedr SUM.
- Brak odpowiedniego wsparcia żywieniowego pacjentów w Polsce jest problemem - ocenia prof. Jerzy Stojko, prorektor ds. studiów i studentów ŚUM.
Jak przekonuje, kadra medyczna powinna wiedzieć, jak zadbać o prawidłowy stan odżywienia pacjenta,a wiedzę z zakresu żywienia klinicznego powinni mieć zarówno lekarze, jak i przedstawiciele innych zawodów medycznych. Dlatego w ŚUM program obejmie także przyszłych absolwentów farmacji, nauki o zdrowiu czy pielęgniarstwa.
Korzyści dla pacjentów, korzyści dla systemu
Zadbanie o prawidłowy stan odżywienia u chorego pacjenta wpływa na krótszy okres hospitalizacji, szybsze zdrowienie, mniej działań niepożądanych w trakcie hospitalizacji, pooperacyjnie, szybsze gojennie się ran, mniejsze ryzyko zakażeń.
- Umiejętności te, powinny pomóc przyszłym lekarzom w szerszym spojrzeniu na pacjenta w chorobie, któremu obok podstawowej farmakoterapii należy także udzielić wsparcia żywieniowego. Dobrze zbilansowana, dostosowana do indywidualnych potrzeb każdego pacjenta dieta zapewnia szybszy powrót do zdrowia, lepsze gojenie ran, zmniejszone ryzyko powikłań, w tym zakażeń wewnątrzszpitalnych i krótszy okres hospitalizacji. W pediatrii właściwe żywienie odpowiada dodatkowo za wszystkie procesy wzrastania i dojrzewania, a także zmniejszenie ryzyka rozwoju niektórych chorób w wieku dorosłym - podkreśla dr A. Horvath.
Niewątpliwie korzyści z dobrego stanu odżywienia pacjentów odnoszą też lekarze oraz system ochrony zdrowia.
- Korzyści są więc ogromne – dla lekarzy, pacjentów, a także dla całego systemu! Chcieć to móc, ale, żeby chcieć trzeba najpierw poznać istotę problemu i temu służy wdrożony właśnie program - podsumowuje A. Horvath.
Wiedza i umiejętności w zakresie żywienia medycznego dla szerszego grona przyszłych lekarzy i medyków wydają się więc niezbędne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!