Jakub Szulc, wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia, zapowiada zmiany w rozliczeniu operacji zaćmy. Zostanie wprowadzony mechanizm podobny do tego, jaki działa od niedawna w przypadku badania gastroskopii. NFZ nie zapłaci za wszystkie nadwykonania.
Cały czas trwa w Polsce burza dotycząca m.in. gastroskopii i rezonansu magnetycznego. Szpitale ograniczają takie procedury, bo boją się zadłużenia. Przypomnijmy, że 1 kwietnia weszły w życie nowe zasady rozliczania nadwykonań tych procedur.
Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci szpitalom za wszystkie badania wykonane ponad normę, ale tylko za 50–60 procent. Dodatkowo placówki otrzymają środki nie kwartalnie, jak dotychczas, ale po roku.
Dyskusja na ten temat jeszcze nie osłabła, a Jakub Szulc, wiceprezes NFZ, zapowiada kolejne i podobne rozwiązania. Medonetowi powiedział:
– Będziemy płacić za operacje zaćmy wykonywane ponad ustalony limit, ale nie w 100 proc., jak dotąd, i rozliczymy je na koniec roku.
Od 2019 roku operacje zaćmy są nielimitowane. Szacuje się, że w 2025 roku wykonano ponad 300 tysięcy takich operacji. W 2024 roku było podobnie.
To nie wszystko, bo zmian w rozliczeniach nadwykonań ma być jeszcze więcej.
– Przymierzamy się do tego, żeby w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej wprowadzić podobne rozwiązanie, czyli podobny mechanizm, jak ten, który wprowadziliśmy w ambulatoryjnych świadczeniach diagnostyki kosztochłonnej – przyznał niedawno Szulc.
Reklama
Zaznaczył jednak, że NFZ jest gotowy wycofać się ze zmian, ale decyzje mogą zapaść po pierwszym kwartale obowiązywania zasad dotyczących m.in. gastroskopii.
Powodem tych wszystkich decyzji są pieniądze. Tegoroczny deficyt w budżecie NFZ ma wynieść 23 mld złotych. Fundusz podkreśla, że przez lata zwiększano nakłady na ochronę zdrowia, ale jednocześnie cały czas rosną koszty działania systemu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze