Koordynator w podstawowej opiece zdrowotnej od kilku lat jest jednym z filarów opieki koordynowanej, ale dopiero od 2026 roku mechanizmy finansowania mają realnie premiować zaangażowanie placówek i faktyczną pracę z pacjentem. Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadza nowe dodatki, ogranicza czasowe ryczałty i zapowiada sankcje wobec POZ, które opiekę koordynowaną mają jedynie „na papierze”.
Podstawowy problem, który regularnie pojawia się w debacie o opiece koordynowanej, dotyczy stabilności finansowania pracy koordynatora. Wbrew obawom części środowiska medycznego Narodowy Fundusz Zdrowia podkreśla, że finansowanie tych zadań ma charakter trwały. Jak wskazano w informacji prasowej,
zadania wykonywane przez koordynatora w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej od 2021 r. są finansowane w formie tzw. stawki kapitacyjnej rozliczanej w skali roku.
W praktyce oznacza to, że każda placówka POZ, nawet jeśli nie realizuje opieki koordynowanej, otrzymuje środki na zadania koordynatora w przeliczeniu na pacjentów powyżej 24. roku życia zapisanych do danej przychodni. Ten element systemu pozostaje bez zmian i stanowi finansową bazę dla dalszych rozwiązań.
Kluczowa różnica pojawia się w momencie wejścia placówki w opiekę koordynowaną. Wówczas stawka kapitacyjna na zadania koordynatora liczona jest już nie od pacjentów 24+, ale od wszystkich dorosłych, czyli od 18. roku życia. To istotne rozszerzenie podstawy finansowania.
Dodatkowo od stycznia 2026 roku NFZ wprowadza silniejszy bodziec ekonomiczny dla tych POZ, które faktycznie rozwijają opiekę koordynowaną. Jeśli placówka obejmie tą formą leczenia co najmniej 5 procent swoich pacjentów,
stawka kapitacyjna za zadania koordynatora rośnie do prawie 12 zł, czyli o 50 procent.
To wyraźny sygnał, że większe zaangażowanie ma być bezpośrednio nagradzane wyższym finansowaniem.
Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów zmian jest ograniczenie ryczałtu na zadania koordynatora. Od 2023 roku był on wypłacany wszystkim POZ realizującym opiekę koordynowaną, niezależnie od stażu i skali działań. Jak przypomina NFZ, od początku był to mechanizm czasowy, wprowadzony „aby wzmocnić rozwój opieki koordynowanej”.
Od 1 stycznia 2026 roku ryczałt będzie przysługiwał wyłącznie nowym placówkom i tylko przez pierwsze sześć miesięcy od podpisania umowy na opiekę koordynowaną. Wysokość wsparcia pozostaje znacząca. Dla POZ obsługujących do 5 tysięcy pacjentów wynosi ona około 7,7 tysiąca złotych miesięcznie. W przypadku większych przychodni dodatkowo o 25 procent wzrasta stawka kapitacyjna za zadania koordynatora.
Zmiana ta ma jasno określony cel. Jak podkreśla Fundusz, chodzi o utrzymanie motywacyjnego charakteru ryczałtu i skierowanie go do tych podmiotów, które dopiero rozpoczynają pracę w modelu opieki koordynowanej.
Największą nowością jest wprowadzenie dodatku motywacyjnego, który bezpośrednio wiąże finansowanie z liczbą pacjentów objętych opieką koordynowaną. Impulsem do tej decyzji były dane NFZ pokazujące, że
aż 62 procent POZ, które oferują opiekę koordynowaną, leczy w jej ramach mniej niż 5 procent swoich pacjentów.
Od stycznia 2026 roku placówki, które zwiększą skalę działań, mogą liczyć na dodatkowe środki. POZ obejmujące opieką koordynowaną od 5 do 10 procent dorosłych pacjentów otrzymają 3000 zł miesięcznie, przy poziomie od 10 do 20 procent będzie to 5000 zł, a powyżej 20 procent aż 9000 zł. Choć dodatek ma charakter miesięczny, jego wypłata będzie realizowana kwartalnie.
Nowe zasady przewidują także sankcje finansowe dla placówek, które formalnie są w opiece koordynowanej, ale faktycznie nie realizują świadczeń. NFZ wprost wskazuje, że obserwuje sytuacje, w których POZ
nie realizuje żadnych świadczeń na rzecz pacjentów bądź są to nieliczne świadczenia, a mimo to pobiera pełny ryczałt.
Jeżeli przez trzy kolejne miesiące placówka nie zrealizuje świadczeń z zakresu opieki koordynowanej, straci prawo do wyższej stawki kapitacyjnej, ryczałtu w wysokości około 7,7 tysiąca złotych oraz dodatku motywacyjnego sięgającego nawet 9 tysięcy złotych. To wyraźny sygnał, że finansowanie ma iść w parze z realną pracą z pacjentem.
NFZ podkreśla, że opieka koordynowana to nie tylko pieniądze na koordynatora. To również szerszy zakres badań, które może zlecić lekarz POZ, oraz możliwość prowadzenia pacjenta z chorobą przewlekłą już na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej, bez konieczności natychmiastowego kierowania do specjalisty.
Skala wdrożenia tego modelu systematycznie rośnie. Według danych ze stycznia 2026 roku Fundusz podpisał niemal 3 tysiące umów na realizację opieki koordynowanej, co stanowi około 49 procent wszystkich kontraktów POZ. Z perspektywy pacjentów oznacza to, że ponad 21 milionów osób, czyli około 61 procent zapisanych do POZ, jest już objętych opieką koordynowaną.
Wszystkie opisane zmiany zostały formalnie ujęte w zarządzeniu prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Dokument wszedł w życie 20 stycznia 2026 roku i wyznacza nowe ramy finansowania koordynatora w POZ. Jak podkreślono w informacji prasowej, rozwiązania te zostały wypracowane wspólnie przez NFZ i przedstawicieli środowiska podstawowej opieki zdrowotnej, a ich celem jest wzmocnienie jakości i dostępności opieki nad pacjentem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze