Ponad 1200 gmin w Polsce nie ma apteki lub działa w nich tylko jedna placówka. W efekcie mieszkańcy mniejszych miejscowości częściej płacą za leki więcej niż mieszkańcy dużych miast, a dostęp do podstawowych usług farmaceutycznych staje się coraz trudniejszy. Takie wnioski płyną z raportu Forum Konsumentów zaprezentowanego podczas debaty poświęconej nierównościom w dostępie do leków.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że od 2017 r. liczba aptek i punktów aptecznych w Polsce systematycznie spada. W porównaniu ze szczytowym okresem funkcjonowania rynku ubyło już około 2300 placówek, a tempo spadku jest podobne zarówno na terenach wiejskich, jak i miejskich.
– Problem nie dotyczy wyłącznie liczby aptek. Coraz wyraźniej widzimy nierówności w dostępie do leków wynikające z miejsca zamieszkania – podkreślali uczestnicy debaty towarzyszącej prezentacji raportu.
Z danych przedstawionych przez Forum Konsumentów wynika, że obecnie w Polsce funkcjonuje 546 gmin pozbawionych apteki. Kolejne 687 gmin dysponuje tylko jedną placówką.
Łącznie oznacza to, że niemal połowa wszystkich gmin w kraju znajduje się w sytuacji, którą autorzy raportu określają mianem „białych plam lekowych”.
Według przedstawionej definicji białą plamą jest nie tylko gmina bez apteki, ale również taka, w której działa wyłącznie jedna placówka. W obu przypadkach mieszkańcy napotykają bariery związane z dostępnością leków, ograniczoną konkurencją i wyższymi cenami.
– W przypadku braku apteki pacjent musi dojechać do innej miejscowości. Jeśli działa tylko jedna placówka, mieszkańcy są pozbawieni możliwości wyboru, a brak konkurencji przekłada się na wyższe ceny – wskazywali autorzy raportu.
Reklama
Jednym z najważniejszych wniosków badania jest wykazanie istotnych różnic cenowych pomiędzy aptekami funkcjonującymi w dużych ośrodkach miejskich a placówkami działającymi w małych miejscowościach.
Według autorów raportu ten sam produkt może kosztować nawet kilkadziesiąt procent więcej w gminach o ograniczonej konkurencji.
Zjawisko to szczególnie dotyka seniorów i osoby przewlekle chore, które regularnie wykupują leki i często dysponują ograniczonym budżetem.
– W Polsce obserwujemy paradoks. W bogatszych miastach leki bywają tańsze, podczas gdy mieszkańcy mniej zamożnych gmin płacą za nie więcej – podkreślano podczas debaty.
Reklama
Badanie wskazuje również, że nawet 80 proc. mieszkańców mniejszych miejscowości deklaruje możliwość rezygnacji z zakupu leku z powodów finansowych.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że apteki coraz częściej pełnią funkcję lokalnych punktów pierwszego kontaktu z systemem ochrony zdrowia.
Tymczasem tylko część placówek oferuje dodatkowe usługi farmaceutyczne. Z badania wynika, że:
Brak apteki lub ograniczenie jej działalności oznacza więc nie tylko trudniejszy zakup leków, ale także ograniczenie dostępu do innych świadczeń zdrowotnych.
Perspektywę pacjentów przedstawił podczas debaty Szymon Chrostowski z organizacji pacjenckiej Wygrajmy Zdrowie.
Jak wskazał, dla osób korzystających z leczenia przewlekłego kluczowe znaczenie mają trzy elementy:
Szczególnie ważna jest bliskość placówki dla osób starszych, niepełnosprawnych oraz mieszkańców terenów wiejskich, którzy często borykają się jednocześnie z wykluczeniem transportowym i cyfrowym.
Eksperci zwracali uwagę, że choć rozwój sprzedaży internetowej częściowo poprawił dostępność produktów OTC, nie rozwiązuje problemów związanych z leczeniem przewlekłym, konsultacjami farmaceutycznymi czy koniecznością monitorowania interakcji lekowych.
Znaczną część debaty poświęcono modelowi funkcjonowania rynku aptecznego.
Przedstawiciele Forum Konsumentów argumentowali, że placówki sieciowe dzięki efektowi skali mogą negocjować korzystniejsze warunki zakupu leków od hurtowników, co pozwala im oferować niższe ceny.
W małych miejscowościach dominują natomiast pojedyncze apteki i punkty apteczne, które nie dysponują podobną siłą negocjacyjną.
Zdaniem autorów raportu skutkuje to sytuacją, w której mieszkańcy dużych miast korzystają z konkurencji cenowej, podczas gdy pacjenci w mniejszych gminach pozostają uzależnieni od jednego dostawcy.
– Powstały dwie rzeczywistości: Polska z konkurencją i niższymi cenami oraz Polska, w której mieszkańcy nie mają realnego wyboru – oceniali uczestnicy debaty.
Punkt zwrotny: rok 2017
W raporcie wskazano również na rok 2017 jako moment przełomowy dla rynku aptecznego.
Od tego czasu liczba gmin pozbawionych apteki wzrosła o około 80. Jednocześnie utrzymuje się trend zmniejszania liczby placówek farmaceutycznych.
Zdaniem autorów raportu problem ma charakter systemowy i nie jest wyłącznie skutkiem pandemii, kryzysu energetycznego czy inflacji.
– Nierówności w dostępie do leków nie maleją. Przeciwnie – z roku na rok się pogłębiają – podsumowali uczestnicy debaty.
Eksperci zgodnie podkreślali, że kwestia dostępności aptek powinna być traktowana nie tylko jako problem rynku farmaceutycznego, ale również jako wyzwanie zdrowotne, społeczne i gospodarcze.
Ograniczony dostęp do leków może prowadzić do przerywania terapii, pogorszenia stanu zdrowia pacjentów, wzrostu hospitalizacji oraz zwiększenia kosztów ponoszonych przez cały system ochrony zdrowia.
Raport Forum Konsumentów wskazuje, że bez zmian systemowych liczba „białych plam lekowych” może nadal rosnąć, pogłębiając różnice pomiędzy mieszkańcami dużych miast a pacjentami żyjącymi w mniejszych miejscowościach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze