Smartfony wypierają relacje społeczne, dzieci po raz pierwszy stykają się z pornografią już w wieku 11 lat, a media społecznościowe coraz częściej stają się źródłem problemów psychicznych najmłodszych. Tak rząd uzasadnia przyjęcie pakietu ustaw, który ma ograniczyć korzystanie z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych, utrudnić dostęp do treści pornograficznych i przyspieszyć usuwanie szkodliwych materiałów z internetu. Podczas konferencji po posiedzeniu Rady Ministrów minister edukacji Barbara Nowacka oraz wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przekonywali, że państwo nie może dłużej pozostawać bierne wobec narastającego kryzysu higieny cyfrowej i uzależnień technologicznych wśród dzieci i młodzieży.
Rząd przyjął m.in. pakiet projektów ustaw mających na celu lepszą ochronę dzieci w internecie i wspieranie ich higieny cyfrowej. W publicznych i niepublicznych szkołach podstawowych wprowadzamy zakaz korzystania z telefonów komórkowych. Tworzymy także skuteczniejsze mechanizmy usuwania z sieci treści szkodliwych dla dzieci oraz ograniczamy ich dostęp do stron pornograficznych. Przyjęty pakiet obejmuje m.in.
Jednym z najważniejszych elementów przyjętego pakietu jest nowelizacja Prawa oświatowego przewidująca zakaz używania telefonów komórkowych przez uczniów szkół podstawowych podczas lekcji, przerw oraz wszystkich zajęć dydaktycznych.
Minister edukacji Barbara Nowacka podkreślała, że rozwiązanie nie jest oderwane od szerszych działań państwa na rzecz ochrony dzieci i młodzieży przed uzależnieniami cyfrowymi.
Szanowni państwo, ustawy zarówno moje, jak i premiera Gawkowskiego wpisują się w szersze działania rządu, Ministerstwa Edukacji, Ministerstwa Cyfryzacji, ale też innych resortów dotyczących ochrony młodzieży przed uzależnieniami od urządzeń mobilnych, od szkodliwych, ochrony przed szkodliwymi treściami. To są dwie z pakietu ustaw, które wprowadzamy i też łączą się z innymi wcześniej wprowadzonymi zmianami – powiedziała Barbara Nowacka.
Reklama
Nowe przepisy przewidują jednak wyjątki. Telefon będzie mógł być używany ze względów zdrowotnych, bezpieczeństwa oraz wtedy, gdy nauczyciel uzna go za niezbędny do realizacji procesu dydaktycznego, wychowawczego lub opiekuńczego.
Barbara Nowacka zaznaczała, że choć zakaz nie rozwiąże wszystkich problemów związanych z uzależnieniem od urządzeń cyfrowych, stanowi ważny element budowania higieny cyfrowej.
My też mamy pełną świadomość, że ta ustawa tylko w drobnym elemencie wspiera potrzebną higienę cyfrową. Wprowadziliśmy też w ramach edukacji zdrowotnej cały komponent dotyczący świadomości, jak potrzebne jest przeciwdziałanie uzależnieniom telefonów komórkowych, bo dzisiaj wszyscy to możemy sobie jasno powiedzieć. Uzależnienie jest, jest w każdym wieku i w każdym pokoleniu. Ale silne państwo działa tak, że zapobiega tam, gdzie to jest możliwe i w tym przypadku jest to działanie potrzebne w szkołach – podkreśliła minister edukacji.
Reklama
Jeszcze kilka miesięcy temu resort edukacji podkreślał autonomię szkół w zakresie regulowania zasad korzystania z telefonów. Barbara Nowacka wyjaśniła jednak, że przełomem były rozmowy prowadzone z nauczycielami podczas ogólnopolskiej trasy konsultacyjnej „Kompas Jutra”.
Minister poinformowała, że przedstawiciele resortu spotkali się bezpośrednio z ponad 100 tysiącami nauczycieli podczas ponad 80 spotkań.
Po rozmowach z nauczycielami bardzo wyraźnie dotarł do nas do Ministerstwa ich głos, który mówił: Potrzebujemy centralnego narzędzia. Potrzebujemy ustawy, która w sytuacjach spornych i konfliktowych pomoże nam powołać się na przepisy, która pomoże nam to uregulować prawnie. I stąd taka decyzja. Nie dlatego, że uważamy, że zakaz jest absolutnie stuprocentowo skuteczną metodą. Ale wiemy, że to jest narzędzie, które wesprze nas nauczycieli – mówiła Barbara Nowacka.
Reklama
Według minister już dziś ponad 50 proc. szkół stosuje własne ograniczenia dotyczące telefonów komórkowych. Nowe przepisy mają przede wszystkim ujednolicić zasady i wzmocnić pozycję nauczycieli oraz dyrektorów.
[news: 2229157[
Dodatkowym argumentem są wyniki badań opinii publicznej.
Działanie potrzebne, działanie oczekiwane, około 85% społeczeństwa w badaniach pokazało, że jest zwolennikami takiego rozwiązania – podkreśliła szefowa MEN.
Jednym z pytań dziennikarzy była kwestia przechowywania telefonów komórkowych podczas pobytu uczniów w szkole.
Barbara Nowacka wyjaśniła, że rząd nie zamierza tworzyć centralnego systemu finansowania szafek czy specjalnych depozytów.
Szkoły już bardzo dobrze, te które wprowadziły te zakazy, rozwiązują. Jedni wprowadzili szafki, inni wprowadzili miejsca przechowywania telefonów, inni mają swoje zwyczaje, przechowuje młodzież w plecakach. Różne rozwiązania. Nie potrzebujemy regulacji tak szczegółowych z centralnej perspektywy. Zostawmy to szkole. Zostawmy to często do przedyskutowania rodzicom i samorządom uczniowskim – stwierdziła minister.
Reklama
Szefowa MEN przypomniała również, że finansowanie oświaty wzrosło z 64 mld zł w 2023 roku do blisko 115 mld zł planowanych na 2026 rok.
Podczas konferencji wielokrotnie powracał temat związku między korzystaniem z urządzeń mobilnych a kondycją psychiczną młodych ludzi.
Barbara Nowacka przekonywała, że zakaz smartfonów w szkołach ma przede wszystkim wymiar wychowawczy.
Efektu wychowawczego. Tego, że młody człowiek będzie w szkole właśnie uczył się, jak żyć z telefonem z dala od ręki. Będzie miał przestrzeń do higieny cyfrowej. Więc te działania pokażą mu, jak super można spędzać, na przykład wolny czas z koleżankami i kolegami – mówiła minister edukacji.
Reklama
Nowacka zwracała uwagę, że smartfon coraz częściej zastępuje relacje społeczne i staje się mechanizmem ucieczki od rzeczywistości.
Telefon stał się ucieczką, ucieczką od rzeczywistości, ucieczką od relacji, a te relacje można budować. Nauczyciele są do tego superprzygotowani, po prostu od lat to robią. Natomiast telefon staje się też pewnym zamknięciem młodego człowieka, wyizolowaniem. To samo dzieje się niestety w domach – podkreślała.
Minister wskazywała również, że szczególnie niepokojące są wyniki badań pokazujące skalę korzystania z telefonów po powrocie dzieci do domu.
Wszystkie badania i premier Gawkowski to potwierdzi. Pokazują, że dzieci w telefon w szkole w sposób sporadyczny. Natomiast prawdziwy problem zaczyna się po godzinie 16:00, kiedy dzieci wracają do domu – zaznaczyła.
Drugim filarem rządowego pakietu jest projekt przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji dotyczący ochrony małoletnich przed treściami pornograficznymi.
Wicepremier Krzysztof Gawkowski podkreślał, że obecne regulacje nie odpowiadają rzeczywistości cyfrowej.
Badania, których wspomniała pani minister Nowacka, wskazują że dzieci mają już pierwszy kontakt z internetem w tym rozumieniu treści pornograficznej w wieku 11 lat. Musimy jasno powiedzieć, że obecne przepisy nie sięgają rzeczywistości, w której żyjemy. Obecnie strony pornograficzne można wchodzić, kiedy mamy samoidentyfikację. To znaczy w ciągu kilku sekund, bez względu ile mamy lat, możemy kliknąć, że mamy 18 i nikt tego nie weryfikuje – powiedział wicepremier.
Reklama
Nowe przepisy mają wprowadzić obowiązek skutecznej weryfikacji wieku użytkowników.
My mówimy czas na weryfikację wieku, którą ma przeprowadzić forma skutecznie, jeżeli tego nie zrobi, otrzyma karę, nie małą karę. Ustawa daje nam mocny argument w ręku, kiedy nie będzie skutecznej realizacji weryfikacji wieku dla osób niepełnoletnich, w przypadku wchodzenia na strony pornograficzne, to jest milion złotych – zapowiedział Krzysztof Gawkowski.
Minister cyfryzacji przekonywał, że pakiet ustaw ma chronić nie tylko dzieci, ale wszystkich użytkowników internetu.
W jego ocenie internet stał się przestrzenią, w której anonimowość często sprzyja agresji, przemocy słownej i oszustwom.
Ta cywilna odwaga w internecie, że jesteś anonimowy, pozwala niszczyć innego człowieka i nie można tego nie zauważyć, kiedy ilość hejtu rośnie, a coraz więcej młodych ludzi w coraz młodszym wieku z internetu zaczyna korzystać. Dlatego ustawy, które przedstawiamy umożliwiają usuwanie szkodliwych treści z internetu w sposób szybki i skuteczny – mówił Gawkowski.
Nowe regulacje obejmują treści związane między innymi z pedofilią, oszustwami i kradzieżą tożsamości.
Istotnym elementem projektu jest także większa transparentność działania platform cyfrowych.
Dlatego chcemy, żeby platformy cyfrowe w sposób jasny i konkretny musiały przedstawiać informacje użytkownikom, dlaczego jakieś treści znikają. Żeby nie było jak dotychczas, że treści znikają, a platformy się z tego nie tłumaczą – podkreślił minister cyfryzacji.
Ostateczną kontrolę nad najbardziej spornymi przypadkami ma sprawować niezależny sąd.
Wszystkie te treści, które miały być usuwane z internetu, będą pod kontrolą sądu powszechnego. Właśnie po to, żeby w ostatniej instancji, kiedy są wątpliwości, czy treść powinna znikać z internetu czy nie, to państwo w postaci niezależnego sądu podejmowało decyzję – wyjaśnił.
Kluczowym elementem nowych regulacji ma być skuteczna weryfikacja wieku użytkowników. Jak wyjaśniał wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, rząd analizuje kilka możliwych rozwiązań.
Weryfikacja wieku może być w różnych formach realizowana. Poprzez, tak jak w Polsce zamierzamy, portfel tożsamości cyfrowej, może być realizowana poprzez różnego rodzaju aplikacje, to też rozważamy, ale może być realizowana przez biometrię – powiedział.
Minister wskazał jednocześnie na doświadczenia Australii, gdzie część zastosowanych zabezpieczeń okazała się możliwa do obejścia przez młodych użytkowników.
Najważniejszym elementem musi być to, żeby ta weryfikacja była najbardziej skuteczna – podkreślił Krzysztof Gawkowski.
Podczas konferencji Krzysztof Gawkowski odniósł się również do prac nad ograniczeniem dostępu do mediów społecznościowych dla osób poniżej 15. roku życia.
Minister przyznał, że osobiście uważa granicę 15 lat za właściwą, jednak prace nad rozwiązaniem nadal trwają.
To powinien być w wieku 15 lat, ale on nie jest jeszcze żądany zdecydowany, mówię o swojej ocenie. Rozmawiamy na ten temat ze środowiskami młodych, tych podstawówek i ze szkół średnich – powiedział.
Według danych analizowanych przez resort pierwsze kontakty z mediami społecznościowymi następują znacznie wcześniej niż wskazują regulaminy platform.
Z tych danych wynika jasno, że wcale nie jest tak, że to dzieci 13 plus mają pierwszy kontakt z social mediami, a często są to użytkownicy wieku 9–10, czasami młodsi – zaznaczył wicepremier.
Jak podkreślał, kluczowym wyzwaniem pozostaje stworzenie skutecznego systemu weryfikacji wieku, którego młodzi użytkownicy nie będą mogli łatwo omijać.
Zarówno Barbara Nowacka, minister edukacji, jak i Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji, wielokrotnie podkreślali, że proponowane rozwiązania należy traktować jako element większej strategii ochrony dzieci i młodzieży w świecie cyfrowym.
Rząd argumentuje, że państwo nie może pozostawać bierne wobec rosnącego uzależnienia od smartfonów, kryzysu zdrowia psychicznego młodych ludzi, łatwego dostępu do pornografii oraz narastającej skali hejtu i szkodliwych treści w internecie.
Przyjęty przez Radę Ministrów pakiet ustaw ma stanowić odpowiedź na te wyzwania, a pierwsze z nowych regulacji – zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych – mają wejść w życie 1 września 2026 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze